Skip to main content

Tag: Jazz

Japoński eksperyment: magnesy i poczucie humoru

Kolejna już japońska odsłona JazZamku, za nami. Było to wydarzenie nie tylko eksperymentalne ale też urocze. Motoko Honda dobitnie pokazała, że zarówno Piękno muzyki jak „eksperyment muzyczny” mogą być momentami humorystyczne. Fani muzyki eksperymentalnej dobrze o tym wiedzą zwłaszcza w odniesieniu do Japonii.  Piękno Legendą eksperymentalnej gry na fortepianie jest w Japonii Satoko Fuji związana między innymi z The Ruins. Trudno porównywać stylistykę gry. Jest jednak pewien wspólny mianownik – „japońska wrażliwość”. Obok zabawnych fragmentów koncertu...

Czytaj dalej

Anty Komeda czyli jazz bez pleśni

Nowa fala polskiego jazzu staje na szczęście w opozycji wobec starych mistrzów. Polski jazz przestał już śmierdzieć wódką Wyborową, Egri Bikaver i fajkami z Zachodu. Urok zadymionych knajp odszedł do lamusa już dawno. A pionierzy w istocie dokonali bardzo wiele. Bez nich nie bylibyśmy „tu gdzie jesteśmy”, albo to „tu” byłoby zadupiem. Nie czas jednak na rozprawki. Kto czytał Tyrmanda albo Liberę, ten wie; kto nie czytał, nie chce wiedzieć. Uczelniane kombo. Ludzie, których po trosze dobrali wykładowcy Akademii Muzycznej w Poznaniu, stali się zespołem. Trudno dziś...

Czytaj dalej

Każdy kryzys to szansa

Są takie miejsca, do których zawsze pragniemy wracać. Takim miejscem jest Jassmine – legendarny klub jazzowy znajdujący się w Warszawie. Myele, jak wspomniał podczas koncertu, uważa go za najlepszy klub w Europie. Charakter wnętrza, unikalność i klimat – tego można się spodziewać już zjeżdżając poniżej tętniącego życiem miasta. Przed samym koncertem starannie dobrany set przygotuję nas na główne danie. Solidny afrodyzjak Myele Manzanza, w składzie zawiera instrumentarium: perkusja, kontrabas i pianino. Przyznam przed koncertem zbyt wiele nie słyszałem – krótki research – odsłuch...

Czytaj dalej

Bona rozkochał Blue Note

Richard Bona jeden z najpoważniejszych graczy sceny światowej jazz, to jednocześnie mistrz dystansu do samego siebie. Kameruńczyk rocznik 1967, zagrał niesamowity koncert w poznańskim Blue Note. Siłą występu była nie tylko fenomenalna gra basisty i doborowi kompani. Dramaturgię koncertu budowała różnorodność od malowniczych pieśni, którymi zaczął łączących zaśpiew afrykański z bosą, rytmami samby i afrobeatem, po utwory z repertuaru Milesa Davisa i Jaco Pastoriusa. Kolejnym elementem dodającym kolorytu wydarzeniu było niemal Stand Up-owe poczucie humoru.  Bywalcy polskich koncertów mistrza...

Czytaj dalej