Skip to main content

Recenzje Archiwum



lis 6, 2025
Jak Trzemeszno opowiada siebie na nowo: między źródłem, pamięcią a kreską, która świeci jak legenda

Źródełko pamięci

O „Cudownym źródełku. Legendach i baśniach z Trzemeszna i okolic” Jolanty Sroczyńskiej-Pietz z ilustracjami Marcelego Koniecznego. Są takie książki, które wyglądają niepozornie, ale po otwarciu pokazują coś trudnego do podrobienia: ustawiają człowieka z powrotem w jego miejscu na mapie. „Cudowne źródełko. Legendy i baśnie z Trzemeszna i okolic” Jolanty Sroczyńskiej-Pietz to właśnie taki tomik — skromny w geście, ale sercem rzetelny. Książka, która nie krzyczy, tylko opowiada. I to opowiada tak, jak opowiadało się kiedyś przy stole w niedzielę, w kuchni przy angielce na ryczce, kiedy ktoś na…

paź 31, 2025
Fragment recenzji z portalu Kultura u Podstaw

Władza i postulaty 1000 lat później

Tegoroczne obchody tysiąclecia koronacji Bolesława Chrobrego i Mieszka II w Gnieźnie, tak jak niemal każda ważna rocznica, także postawiły pytanie o formułę świętowania. Czy będzie ono przebiegało w bezkrytycznej i tradycyjnej formie, czy może stanie się kontestacyjnym manifestem?

paź 30, 2025
Spotkanie autorskie na 15. Festiwalu Fyrtel

Michaśka jest tylko jedna, albo niech żyje kamp!

Wbrew pozorom jednym z jaśniejszych punktów Festiwalu Fyrtel było spotkanie, które teoretycznie z lokalnym dziedzictwem ma bardzo luźne związki. Jednak jego pełen pasji duch, gdzie spotyka się idol i fanka rozmawiający o tym co bliskie w sztuce i życiu, był już jak najbardziej swojski.

paź 20, 2025
płyta prawie doskonała, cyzelowane dźwięki

Variété – „Sieć Indry”

„Sieć Indry” to album, który zaskakuje spokojną, wyważoną intensywnością. Dzianiem się bez natłoku: uderzeń, szarpnięć, przedmuchów, słów i dźwięków. To nie jest muzyka krzykliwa ani ekstrawagancka — każdy dźwięk, każda przestrzeń między nimi jest przemyślana, świadoma. Tak Variété gra co najmniej od płyty „Nie wiem”. Chłód już dawno zastąpiła asceza, a raczej czystość. Album utkany jest z dźwięków jak z migoczącego światła. Nie tylko singlowy utwór „Sycylia” skwierczy drganiem zmrużonych słońcem i solą powiek. To jednak nie rodzi to bólu. Variété — jeden z niewielu zespołów, które, …

paź 16, 2025
szkolny teatr, który wyszedł na fyrtel

Lontrusy z Ekonomika

Gniezno ma swoje historie, ale rzadko kiedy opowiadają je uczniowie w mundurze powstańczym, w stroju sanitariuszki albo w balowej sukni z dawnych lat. Tym razem to nie muzealnicy, nie lokalni aktywiści, lecz młodzież z Ekonomika zabrała nas w podróż po swoim fyrtlu – między historią szkoły a tajemnicami ulic, które ją otaczają.Projekt „Lontrusy z Ekonomika” to nie tylko edukacja regionalna z odrobiną nostalgii – to performatywne śledztwo w sprawie pamięci miejsca. Zaczęło się niewinnie: słowniczek gwary gnieźnieńskiej, filmowe historie z życia szkoły, aż wreszcie pojawił się pomysł na coś, …

paź 10, 2025
Wystawa fotografii w MOK

Mało wytworny „Fyrtel Grzybowo” na początek

Przez miesiąc można było oglądać fotografie Władysława Nielipińskiego dokumentujące Gniezno, którego chyba na szczęście już nie ma, czyli dzielnicę Grzybowo sprzed dekad, a nawet ustrojów. Miejsce, które było „społecznym marginesem” z mieszkańcami i ich „mrocznymi krainami”.

wrz 15, 2025
Koncert w MOK

Odpowiednie dać kompozycji dźwięki

Ta parafraza słów z wiersza Cypriana Kamila Norwida, zdaje się idealnie pasować do koncertu kompozytorskiego Krystiana Kleja, który miał miejsce na początku września w sali widowiskowej Miejskiego Ośrodka Kultury. Odważnego, lirycznego oraz pełnego energii i kontrastów zarazem.

wrz 12, 2025
Wystawa w Galerii MOK

Triumf organicznej ekspresji

Wnętrza Galerii strzeże całe stado czterokopytnych zwierząt i ogromne głowy, bo do tej części ciała zostały w większości zredukowane postaci ludzkie, które pojawiają na wystawie. Skąd tam się wzięły i co wyrażają?

wrz 10, 2025
Spotkanie autorskie w LNW

RiGCZowa psychopogadanka albo Bilicki sigma!

Gdybym dziś miała kilkanaście lat i usłyszała pedagoga, interwenta kryzysowego, psychoterapeutę i psychotraumatologa Tomasza Bilickiego, który pod koniec sierpnia miał otwarte spotkanie w Latarni na Wenei – to jego podsumowaniem byłby powyższy tytuł.