Skip to main content

Początek 8. sezonu kulturalnego w LNW

Wystrzałowy „rybi początek” na Latarni!

 |  Kamila Kasprzak-Bartkowiak  | 

Z duetem obeznanych śmieszków zanurzonych w poprzednich dekadach z Podcastexu, eklektycznym zespołem około jazzowym Klawo i gnieźnieńską gwiazdą rapowego programu z Netflixa, czyli Zippim Ogarem, który na swój sukces pracował już wcześniej – rozpoczął się kolejny sezon w Latarni na Wenei.

To będzie już ósma odsłona wydarzeń w tym niezwykłym i ciągle jeszcze plenerowym oraz niezależnym ośrodku kultury, który prezeska Stowarzyszenia Ośla Ławka i jedna z współtwórczyń tego miejsca Alex Freiheit nazwała „rybim”. Dlaczego właśnie tak? Bo mówiąc do jak zawsze tłumnie zgromadzonej przy otwarciach publiczności, towarzyszyły jej kukły ryb użyczone przez Teatr Za Miastem, które określiła „karpiami weneckimi”. Te postaci ryb w marynarkach i cylindrach, mają tu zresztą być całe lato, podobnie jak zapewne wszystkie osoby animujące to miejsce ze stowarzyszenia Ośla Ławka, które prezeska Alex poprosiła pod scenę. Co ciekawe, wśród tych osób znalazła się też nestorka znana jako Maria z Zielnej, która miała stwierdzić, że jeśli Latarnia przetrwa 8 lat, to ona przefarbuje włosy na różowo. Jak widać, jej wątpliwości zostały rozwiane, więc Maria spełniła deklarację ukazując wszystkim swoją nową czuprynę.

Natomiast spotkanie z Bartkiem Przybyszewskim i Mateuszem Witkowskim z jednego z popularniejszych podcastów w kraju o jakże oryginalnej nazwie „Podcastex”, też zaczęło się od komentarza Alex, że goście totalnie pasują do Latarni. Ci ostatni, których projekt dotyczy lat 90. i 00., gdzie dyskutują o zjawiskach politycznych, popkulturowych czy społecznych z tego okresu – nie kryli zadowolenia z pobytu w Gnieźnie, zaś po odczytaniu przez prowadzącą wyróżnień dla Podcastexu, w swoim żartobliwym stylu skwitowali: – Mamy wrażenie, że my się tak wieziemy tymi nagrodami.

A czego dotyczyła sama dyskusja? Na pewno nie zabrakło przypomnienia, że źródłem gnieźnieńskiej znajomości stała się… zniszczona przez dzieci rzeźba przedstawiająca logo Playstation, którą kilka lat temu wykonał jeden z artystów w ramach Biennale na Latarni, a więc bardzo „najntisowo”, bo pierwsze konsole do gry tej firmy pojawiły się na świecie i w Polsce, właśnie w połowie lat 90. minionego wieku. Co ciekawe, przy tej okazji padło też porównanie Bartka i Mateusza do niszczących Playstation dzieci, które miały z tego zabawę, stawiając tym samym własny „pomnik” temu dziełu. Duet z „Podcastexu” przyznał, że tak po trosze jest, choć panowie na początku nie wiedzieli dokładnie o czym będzie ich powstały w 2021 roku podcast. Wszystko, jak się okazało – „wyszło w praniu”, więc do dziś goście nagrali m.in. odcinki o Andrzeju Lepperze, przeszłości Szymona Hołowni czy Aferze Rywina, która zresztą została wspomniana podczas rozmowy, ale też o magazynie młodzieżowym „Bravo”, zespołach Varius Manx i Myslovitz, serialu komediowym „Miodowe lata”, programie rozrywkowym „Randka w ciemno czy „Starym internecie”, a także o śmierci papieża Jana Pawła II, wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej albo o Zygmuncie Solorzu i Polsacie. Zatem dla każdego coś miłego i pewnie dlatego też musiało paść pytanie o odbiorców, którymi wbrew pozorom są nie tylko młodzi, którzy nie doświadczyli życia w omawianych przez podcasterów czasach, ale też starsi niewiedzący o wszystkich faktach. Co ciekawe, to ostatnie spostrzeżenie goście połączyli dość płynnie z brakiem nauczania tej prawdziwie najnowszej historii w szkołach, która nie tylko jest nam na wielu poziomach bliższa, ale też powie więcej o dzisiejszym społeczeństwie niż dzieje sprzed wieków.

Warto dodać, że wszystkich poruszonych podczas tego spotkania wątków oraz pytań od zasłuchanej publiki nie sposób zliczyć, bo było ich naprawdę wiele, a wśród nich choćby omówienie spojrzenia na wspomnianą śmierć Papieża Polaka, a raczej powstałego wokół niej zamieszania, refleksje nad twórczością Andrzeja Zauchy czy nostalgizowanie wątpliwych dziś wypowiedzi. No i wreszcie pojawił się też wątek związany z kolejnym bohaterem latarniowego otwarcia, czyli Zippim Ogarem, bo jak się okazało Bartek Przybyszewski i Mateusz Witkowski, odwiedzili również netflixowy program „Nowe Rozdanie Rhythm & Flow”, w którym startował Zippy, więc opowiedzieli co nieco o kulisach tego przedsięwzięcia.

Po takiej intelektualnej uczcie, przyszła pora na „muzyczny rozruch”, a ten na początek zaserwował trójmiejski sekstet Klawo. Artyści grający jazz z mieszanką funku, soulu, elektroniki czy szeroko pojętych brzmień indie, zachwycili na pewno bogactwem dźwięków. Wszak takie instrumenty jak gitara, klawisze, perkusja, a nawet trąbka i flet oraz wspólnie realizowane pomysły, nie mogły pozostawić słuchaczy obojętnych. Szkoda tylko, że Klawo, które w marcu tego roku, wydało swój drugi album pt. „2 bobry i zachód słońca” nie postawiło na bardziej wyraziste przeplatanie się wolniejszych i bardziej dynamicznych kompozycji, co uczyniłoby cały koncert jeszcze ciekawszym. Niemniej jednak różnorodność inspiracji i autentyczne zgranie się szóstki muzyków, pozostawiły jak najlepsze wrażenie.

Choć to ostatnie przyćmił oczywiście będący gwiazdą wieczoru Zippy, który swój występ wraz z Brackim, rozpoczął z… dachu budynku w Latarni na Wenei. O tym, jakie przyciągnął tłumy, dzięki swojemu talentowi wypromowanym w „streamingowym show” i że na wniosek kolegi Naczelnego – Jarka Mikołajczyka, został Ambasadorem Gniezna, którym mianował go sam Prezydent Miasta Michał Powałowski – nie będziemy już się rozpisywać. Bo to trzeba było zobaczyć i przeżyć osobiście!

Fot. Paweł Bartkowiak

P. S. A więcej o Zippim napisał też wcześniej Jarek: https://popcentrala.com/zlote-dziecko-gnieznienskiego-rapu/

Kamila Kasprzak-Bartkowiak
Kamila Kasprzak-Bartkowiak