Srebrny Czech – ostatni z koroną w Gnieźnie
Można zaryzykować tezę, że o Wacławie II z rodu Przemyślidów, czyli ostatnim władcy koronowanym w gnieźnieńskiej katedrze, mieszkańcy grodu Lecha i nie tylko – nie wiedzą zbyt wiele. Dlatego tym bardziej warto odwiedzić poświęconą temu królowi wystawę w Galerii Miejskiego Ośrodka Kultury.
Jednak żeby nie było, w tej niewiedzy nie ma nic złego, bo pogłębione lekcje historii, tudzież historyczna pasja do studiowania choćby „Pocztu królów polskich” Jana Matejki wraz z krótkimi biografiami portretowanych – nie są zjawiskiem powszechnym. Na szczęście w Gnieźnie do pewnego stopnia wykonano pracę promującą pierwszych pięciu królów, a dzięki ekspozycji „Wacław II, król Czeski i Polski”, pomnik władcy z dwoma koronami i tarczami, który trzyma monetę w dłoni oraz jest częścią Traktu Królewskiego i znajduje się przy gnieźnieńskim targowisku, przestaje być anonimowy.




Zacznijmy od tego, że jest to czasowa wystawa, którą można oglądać od 29 stycznia do 29 marca 2026 roku i która została przygotowana przez Galerię MOK, Czeskie Centrum Warszawa i Czeskie Muzeum Srebra w Kutnej Horze. Na jej treść składają się plansze z historycznymi opisami i średniowieczną ikonografią, a przede wszystkim wyjątkowe eksponaty wypożyczone ze wspomnianego Muzeum Srebra oraz z Miejskiego Muzeum i Biblioteki w Caslaviu. – Ta historia zaczęła się jesienią 2024 roku, kiedy pierwszy raz przyjechałem do Miejskiego Ośrodka Kultury w Gnieźnie i spotkałem się z jego dyrektorem. Zaczęliśmy myśleć o współpracy, bo wiedzieliśmy, że będzie 1000-letnia rocznica koronacji, a jako, że też mieliśmy koronację czeskiego króla, pomyśleliśmy o wystawie, która byłaby poświęcona Wacławowi II – przypomniał Petr Vlcek dyrektor Czeskiego Centrum Warszawa. Natomiast świetnie przygotowany, bo sypiący historycznymi faktami szef MOK-u Dariusz Pilak dodał, że to międzynarodowa ekspozycja o ostatnim władcy koronowanym w Gnieźnie w 1300 roku, którego zasługi są duże, bo dał podwaliny pod dalszy rozwój Królestwa Polskiego już za czasów Kazimierza Wielkiego. Wśród jego dokonań podczas niespełna 5-letniego panowania, zaś dyrektor MOK-u wymienił m.in. reformę administracyjną i stworzenie urzędu starosty, reformę monetarną, czyli wprowadzenie bardzo drogiej i cennej, bo ze srebra, waluty w postaci grosza praskiego czy ustanowienie prawa górniczego. Co ciekawe, ten grosz jako swoisty „dolar Europy” był w obiegu przez kolejne 200 lat i od niego też wzięły się polskie grosze, a prawo dla górników wydobywających srebro w Kutnej Horze, znalazło później swoje zastosowanie także dla pracowników kopalni w Wieliczce czy Bochni.






Tymczasem oglądając już samodzielnie zgromadzone na wystawie przedmioty, nietrudno zauważyć jak bardzo kopalnia srebra wpłynęła na rozwój okolicznych ziem za Wacława II. Filary ekspozycji stanowią bowiem dwa duże obrazy sprzed wieków, gdzie jeden z nich nawiązuje do legendy o cysterskim mnichu Antoninie, który z pomocą Ducha Świętego odkrył trzy srebrne sztaby, a drugi przedstawia przekazanie przez króla Wacława II kodeksu górniczego pracownikom kopalni. Pomiędzy tymi majestatycznymi dziełami, w gablotach powystawiane zostały medale, pieczęcie i oryginalne, srebrne grosze praskie, ale też naczynia z czasów władcy czy inne przedmioty codziennego użytku. Co więcej, wrażenie i wyobrażenie na temat wydobycia tego cennego kruszcu robią też małe makiety przedstawiające układ kopalni czy wnętrze mennicy, gdzie były przetwarzane srebrne sztabki. O tym wszystkim też wspomniała na wernisażu Katerina Vavruskova, która wraz z Josefem Kremlą jest odpowiedzialna za opiekę kuratorską nad wystawą. I choć cała ekspozycja nie jest nomen omen, zbyt bogata w zabytki i eksponaty, to stanowi jak najbardziej syntetyczną i atrakcyjną pigułkę wiedzy o także upamiętnionym w Gnieźnie „królu z pieniążkiem”.
P.S. Król Wacław II stał się też trochę przypadkowo bohaterem pewnej tęczowej wlepki, kiedy to po 7 sierpnia 2020 roku i brutalnie spacyfikowanej przez policję demonstracji solidarnościowej z Margot, działaczką kolektywu Stop Bzdurom – także Gniezno wyraziło swoją solidarność z tą grupą.