Skip to main content

Powstanie Wielkopolskie w Gnieźnie

107 powodów do świętowania

 |  Kamila Kasprzak-Bartkowiak  | 

Tak można by w skrócie podsumować obchody kolejnej rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego w Gnieźnie. I choć z roku na rok tych powodów będzie coraz więcej, to dopiero od paru lat czy raczej okrągłej „setki” – związane z tym wydarzeniem działania stały się ciekawsze i powszechniejsze.

Być może ktoś powie, że w tym przypadku ton obchodom wielkopolskiego zrywu nadaje Poznań, ale z roku na rok także inne wielkopolskie miejscowości coraz lepiej dbają o wspólną pamięć. Co więcej, pomogło w tym też zapewne ustawowe ustanowienie Narodowego Dnia Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego w 2021 roku.

Przejdźmy jednak do Gniezna, które 107 rocznicę Powstania świętowało 27 i 28 grudnia i gdzie dosłownie każdy mógł znaleźć coś dla siebie, a do pełni szczęścia zabrakło tylko… Powstańczego Rajdu Rowerowego. Takie wydarzenie bowiem zostało zaplanowane na sobotnie przedpołudnie, ale z powodu marznącej nawierzchni niestety nie doszło do skutku nad czym też ubolewał jego współorganizator Szymon Drzewiecki. Tymczasem przez całe dwa dni nie brakowało atrakcji w Domu Powstańca Wielkopolskiego, który powstał z okazji setnej rocznicy zwycięskiego zrywu, i którego projektową pomysłodawczynią była Marta Pacak, zastępczyni dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury. Do dziś zresztą MOK sprawuje pieczę nad tym miejscem, które jest czymś więcej niż salą tradycji, czyli takim małym, przytulnym muzeum w murach Starego Ratusza przy ul. Chrobrego.

I to właśnie w DPW pierwszego dnia można było posłuchać pieśni patriotycznych w wykonaniu zespołu wokalnego Retro, a nawet dołączyć się do wspólnego śpiewania, co też część zebranych ochoczo uczyniła. Oprócz tego była również możliwość zwiedzania znajdującej się tam wystawy czy wzięcia udziału w warsztatach, głównie popularyzujących wiedzę o Powstaniu oraz związanych z nim osobach wśród najmłodszych. Z kolei wieczór należał już do organizatorów rekonstrukcji historycznej pt. „Zdobycie koszar Dragonów”, która miała miejsce na terenie kompleksu koszarowego przy ul. Wrzesińskiej.

Drugi dzień to ponowne zaproszenie do DPW na całodzienne działania czy już oficjalne uroczystości na cmentarzu św. Piotra, gdzie włodarze miasta i powiatu oraz zgromadzone delegacje, oddały cześć poległym powstańcom na Akropolu Bohaterów. Co ważne, na tym samym cmentarzu pochowana została też Pelagia Eitner-Gdeczyk, fotografka i społeczniczka, która w czasie powstania dbała o wyżywienie i zaopatrzenie sanitarne dla powstańców, i której grób jest dziś w fatalnym stanie oraz wymaga pilnego odnowienia (jeśli chcesz dorzucić się do jego zachowania, to możesz to zrobić tutaj: https://zrzutka.pl/dukfv4).

Natomiast pomiędzy Uroczystą Sesją Rady Miasta odbywającą się także w Starym Ratuszu, która stała się już tradycją w tym czasie, a równie podniosłym i symbolicznym przyrzeczeniem Związku Strzeleckiego „Strzelec” na Placu prymasa Mikołaja Trąby przy katedrze – można było spotkać gnieźnieńskich społeczników i animatorów kultury rozdających przechodniom pocztówki promujące mniej znane bohaterki i bohaterów Powstania. Ci ostatni, tworzący m.in. Klub Krytyki Politycznej w Gnieźnie czy lokalne koło partii Razem, postanowili, że przybliżą pomijane do niedawna w oficjalnym i raczej prawicowym przekazie postaci i narracje. Jeśli chodzi o osoby, to przede wszystkim sześć dzielnych kobiet wspierających Powstanie w Gnieźnie i okolicach ze wspomnianą już Pelagią Eitner-Gdeczyk na czele oraz powstańcy-socjaliści, którzy walcząc o niepodległość naszego regionu, nie tracili z oczu wizji bardziej sprawiedliwej społecznie i równościowej Polski dla wszystkich.

Fot. MOK i archiwum K.Kasprzak-Bartkowiak

Kamila Kasprzak-Bartkowiak
Kamila Kasprzak-Bartkowiak