Złote dziecko gnieźnieńskiego rapu?
Dla ekipy z gnieźnieńskiego Kolektywu Fala i kilku ziomków sukces Zippiego nie jest zaskoczeniem. Podobnie Latarnia Na Wenei otwiera ten sezon właśnie z Zippim już 13 czerwca. Trzeba przyznać też, że najlepsi dziennikarze muzyczni też nie byli zaskoczeni. Marcin Flint niejednokrotnie zwracał uwagę na MixTape Fali umieszczając je w najlepszych w podsumowaniach rocznych. Dobre przyjęcie miała też płyta Jeden Organizm wydana na początku 2024 r. To jednak start, wielka praca i progres w programie Nowe Rozdanie Rhythm & Flow sprawiły, że nagle oczy rapowego świata zwrócone są na Eryka Gadzińskiego z Gniezna – bo tak nazywa się Zippy.

Zwycięstwo w programie Netflixa nie jest jednak ani efemerydą ani przypadkiem. Tak naprawdę pierwsze rapowe kroki stawiał kilka lat temu w Kolektywie Fala tu ze wsparciem zarówno producentów zwłaszcza Chaosa i Tyloch oraz kolejnych ogarniaczy Fali Tima Curtisa i potem Mike Senshi dokonywał pierwszych nagrań. Uczestniczył między innymi już w październiku 2022 r. w organizowanej przez gnieźnieńskie Muzeum debacie o hip hopie z wspomnianym Marcinem Flintem i Maciejem “Kiełpo: Kiełpińskim.

Niemal prorocze wersy wrzucił na pierwszym mixtape Kolektywu Fala w kawałku Midas: “Masz trochę miedzi daj zamienię w diament, czego się nie dotknę to złoto jak Midas”. To też kawałek zrobiony w ekipie Fali w towarzystwie OffDope i Tima Curtisa na beacie Chaosta był jednym z tych, którymi Zippy torował własna drogę. Razem z Kolektywem wystąpił przed ogromną publicznością supportując w Gnieźnie między innymi Żabsona podczas Dni Gniezna.

Również z Kolektywem Fala podbijał kanał Rap News. – Pamiętam moment, kiedy napisałem do Siwego, czy mogę zaprosić do RapNews Studia Kolektyw Fala. Ekipa wtedy była po wydaniu swojego pierwszego mixtape’u i czuć było od nich zajawkę, skillsy i moc przyjaźni. Maciek bez zastanowienia się zgodził i wyszedł nam z tego jeden z moich ulubionych odcinków. Zobaczyłem grupę świetnych ludzi, którzy mają mega vibe i są kwintesencją rapowej wspólnoty. Ich występ na żywo był MOCARNY. Wczoraj jeden z reprezentantów tej ekipy wygrał pierwszy sezon programu Netflixa. Czuję mega satysfakcję, że to właśnie Zippy tego dokonał. Dzieciak ma wszystko, aby osiągnąć sukces i wnieść do mainstreamu odpowiednie skillsy. Jego numery na naszej tablicy gościły nie raz. Wrzucałem jego wspólny album z Brackim „Jeden organizm” i zachęcałem Was do sięgnięcia po niego. Wciąż oczywiście do tego zachęcam! Wierzę, że teraz dzięki dodatkowej promocji kariera Ziipy’ego wystrzeli. Niech się dzieciakowi wiedzie! A Wy nie bójcie się szperać w oceanie talentów – napisał Blind z Rap News a obecnie FollowRap. Kolejnym ważnym krokiem w karierze Zippiego jest duet z Brackim, z którym wydał płytę Jeden Organizm. Po drodze jeszcze była kolaboracja z Undadasea. Udział w projekcie Nowe Rozdanie Rhythm & Flow, pokazał jak świetny raper, solidny ziomek przeobraża się w artystę totalnie gotowego na podbicie mainstreamu. Nawet symboliczna zmiana image na odcinek finałowy pokazała totalną świadomość. Dramatyczny moment po występie z Chivasem, gdzie wszystko niby pykło, ale gwiazda trochę za mocno przyćmiła Zippiego, prawie kosztował utratę finału.

Tu zagrało jednak przygotowanie psychiczne, choć wiadomo było, że Eryk wszedł jako ostatni do finału, choć miał w konkurencji chłopaka z dramatyczną historią: “Boron” i powracającego do gry Po Prostu Kajtka, opanowany rozbił scenę swoim niesamowitym przygotowaniem technicznym. Kawałek “Po mojemu albo mo mnie” staje się błyskawicznie mottem dla wielu nie tylko raperów, i jest dowodem na to, że determinacja Zippiego ma ogromny sens. Nie jest jednak historia i sukces Zippiego o tym, że chłopak znikąd przy uśmiechu losu i startowi w odpowiednim miejscu zostaje mega gwiazdą. Opowieść o Zippym to opowieść, o chłopaku, który miał odwagę uwierzyć w siebie i ostro pracować nad sobą. Zippiemu się nie udało, on po prostu zwyciężył, wywalczył. Oczywiście jak sam potrafi uśmiechnąć się pisząc “przywiózł mnie Sokół”, świetnie, że to właśnie Wojtek go wybrał, samo to jest zapewne wielkim wyróżnieniem, ale wygrałby, gdyby go przywiózł ktokolwiek. I jak powiedział Sokół – Nikt ci tego nie dał, sam to wywalczyłeś.
Jarek Mixer Mikołajczyk
PS. Nie będę ukrywał, że dumny jestem, że Tymek przedstawił mi Eryka przed kilku laty mówiąc, że to będzie zawodnik nr 1 w rap grze. Fali kibicowałem od początku jeszcze w EsTeDe, potem w Wieży, gdzie czasem coś nagrywałem. Kibicowałem Zippiemu, a nawet udało mi się popełnić współpracę dla Muzeum. Fantastyczny pokorny jest Eryk, ale też jest świadomy swojej wartości. To, jak dotąd “Złote Dziecko”, każdy samorodek złota wytopiło własna pracą i wsparciem kilku bliskich osób. Jeśli jest jak Midas to tylko dla tego, ze mówi: „Po mojemu, albo po mnie:”. Eryku – leć jak najwyżej, duma mnie rozpiera, że moglismy się przecinać, ze realizowałeś jakieś słuchowisko moje, ze robiliśmy klip dla Muzeum – leć to dobre słowo, w końcu jesteś od Sokoła!
Tata Tymka