Skip to main content

Nie świętujemy.

POPCENTRALA. 15 LAT – MANIFEST „JAROSŁAWA”

 |  Jarek Mikołajczyk  | 

7 stycznia mija 15 lat Popcentrali. Piętnaście lat istnienia Magazynu, który nie powstał po to, żeby się podobać, tylko po to, żeby mówić rzeczy. Wbrew modom, wbrew algorytmom, często wbrew rozsądkowi rozumianemu jako konformizm.

Popcentrala nigdy nie była projektem wygodnym. Była i jest miejscem pracy obywatelskiej, tarcia, niezgody. Przez te lata przewinęły się przez nią dziesiątki osób — głównie młodych, piszących i fotografujących. Uczyliśmy się tu myślenia, odpowiedzialności za słowo i patrzenia na kulturę bez filtra marketingu.

Twórcą Popcentrali jest Dawid Liberkowski. Od początku jej redaktorem naczelnym i współodpowiedzialnym za jej kręgosłup pozostaje Jarek „Mixer” Mikołajczyk. Od kilku lat magazyn ma także redaktorkę naczelną — Kamilę Kasprzak Bartkowiak. Ta ciągłość nie jest przypadkiem. To świadomy opór wobec sezonowości. To także dwa skrajne poglądy, ale jedna pasja. 

Byliśmy silni ludźmi. Wiktorią Młynarczyk, Noemi Gadzińską, Ewą Jenek, Mikołajem Stopczyńskim, Tymoteuszem Mikołajczykiem, Olą Kondelą, Mateuszem Zoblem — i wieloma innymi, którzy budowali Popcentralę wtedy, gdy nie było gwarancji sensu, bo z pieniędzy zrezygnowaliśmy od początku.
Na naszych łamach obecni byli także twórcy ważni dla współczesnej kultury: Alex Freiheit, Paweł Szegetz Bąkowski, Jakub Dzionek, Dawid Jung, Dawid Stube, Sebastian Uciński. To nie były nazwiska „dla prestiżu”. To były głosy, które chciały coś powiedzieć.

Dziś mówimy bez asekuracji: Popcentrala wraca (choć nie zniknęła) jako magazyn opiniotwórczy, nie mamy ambicji być afiszem. Wracamy także do mówienia „na głos”. Podcast „Daleko od Metropolii” wraca już w lutym, bo peryferie wciąż mają więcej do powiedzenia niż centra. Rozpoczynamy współpracę z gnieźnieńskim Ekonomikiem, bo dziennikarstwo obywatelskie nie rodzi się w newsroomach, tylko tam, gdzie ludzie uczą się patrzeć na rzeczywistość samodzielnie.

Nie mamy wierszówek.
Nie mamy grantowego parasola.
Nie mamy reklamowych oczekiwań.

Mamy wolność. I właśnie dlatego jesteśmy dziś jednym z nielicznych magazynów dziennikarstwa obywatelskiego w obszarze kultury. Niezależnym nie z nazwy, tylko z praktyki. Bez autocenzury. Bez kalkulowania, komu się to spodoba. Oboje naczelni ponoszą całkowite koszty funkcjonowania Magazynu. Nie szukamy sponsorów, a zwłaszcza mocodawców. 

Nie interesuje nas kultura jako produkt. Nie interesuje nas popkultura jako tapeta do życia.
Interesuje nas znaczenie. Kontekst. Odpowiedzialność. Długie formy. Fotografia, która nie schlebia. Teksty, które stawiają opór.

Dziękujemy tym, którzy są z nami od piętnastu lat. Nie „obserwującym”. Czytelnikom.

Zapraszamy do współpracy tych, którzy nie pytają o stawkę, tylko o sens. Którzy wiedzą, że wolność słowa nie jest komfortowa, a dziennikarstwo obywatelskie nie służy autopromocji. Tym, którzy zaczynają oferujemy pomoc i warsztaty dziennikarskie. Oraz legitymację prasową i możliwość akredytacji na ciekawe wydarzenia. Tym, którzy chcą zaprawiać się w woluntariacie od początku szkoły średniej oferujemy też zaświadczenia. Na Nowy Rok nie składamy życzeń. Składamy deklarację obecności.

Zostajemy. Wracamy do głosu. Nie cofniemy się. Choć przecież nikt nas nie zmusza. 

POPCENTRALA 15 lat.

Jarek Mixer Mikołajczyk

Jarek Mikołajczyk
Jarek Mikołajczyk