a tera do roboty

Bo wakacje się kończą. Dobre strony covida

 |  Jarek Mikołajczyk  | 

Szybki mix Wakacje uciekły, one zawsze uciekają szybko. Covid nas znowu straszy, albo nas straszą covidem. Zostawmy to. Kultura rzecz jasna dostała po dupie. Z drugiej strony nie ma tego co by na dobre nie wyszło. Przynajmniej wszelkie produkcje dźwięków bez sensu, cugowskie, Rodowicze i inne kiełbasy wyborcze nie zagrały na darmowych dniach miast. Zamiast tych absurdów zagrał Skubas a wcześniej Provinz Posen. Wiadomka, że jakby nie covid to raczej byłoby coś innego, bo Skubas zapełnił dziedziniec Starego Ratusza, ale Rynku czy placu Wosia nie miałby szans. Covid trochę nas ochronił przed pop zarazą. W te wakacje zgrabnie wpisały się też kameralne koncerty klasyczne w Ratuszu. Ta wersja KFA bez imprez, dla tych co grosza by złamanego nie dali nigdy na koncert czy spektakl. 

No i Grajki i Teatry bez kurtyny zagrały fajnie. 

Ciekawy był tydzień z bohaterem. Pierwszy miejmy nadzieję nie ostatni. Więcej o tym nie piszę, bo Rafała Wichniewicza lubię i będzie, że wychwalam kolegę. A on po prostu jest rzetelny w robocie jak mało kto. Klaudiusz Święcicki wspaniale mówił o Kaspropwiczu. – tak się składa, że też kolega. Ratusz lubię i MOK lubię…

A kto powiedział, że obiektywnie to dobrze? 

Dupa blada z tym obiektywizmem. Nazwijmy to wprost obiektywny to synonim nijakiego. 

Na Latarni w tym roku byłem tylko kilka razy, nie da się jednak ukryć, że mocno tu działano, kilka pięknych koncertów warsztaty. Looz i profeska w jednym. No i te współdziałania z Biblioteką.

Biblioteka to osobna kategoria. Lato w Bibliotece było piękne tego roku. Nie no nie piszę tu o robieniu gziku przez Pana Walizkę. Spotkania autorskie – fantastyczne począwszy od Uli Zajączkowskiej do Strzygła. Brawo i już. 

Zajęty Interaktywne Muzeum Gniezna 2021 w Muzeum Początków Państwa Polskiego robione było. Tożsamość Fyrtli, spacery 100 metrów historii, wystawy. Sporo tego było. Do tego z MPPP w Gnieźnie pod kierunkiem Michał Pilas Piast Superstars 2 klipy kręciliśmy. 

eSTeDe, to miejsce powoli przestaje budzić we mnie niesmak a wraca sentyment. No mocno weszły Fala Festy. Było też kilka innych zacnych imprez. Oby starostwo wysupłało wiecej grosza na działalność. Fajnie, że będzie Piekarczyk. 

Było tego w wakacje trochę, mimo, że wciąż straszy covid. Bo przecież jeszcze Jarmark. I tu pytanie, czy jednak zamiast na tym strasznym placu nie można Koronacji zrobić na starówce? Bo za rok zrobić trzeba – to ważna impreza. 

Koniec wakacji. Popka też wraca. A i jeszcze Patryk The Pan a wcześniej Łukasz Kuropaczewski. Rzecz jasna Letnie Prezentacje Organowe., Hiob Dylan…Kuchnia społeczna. A tera do roboty! NIGDY WIĘCEJ DARMOWYCH SPĘDÓW NA PLACACH, RYNKACH I INNYCH KIEŁBASACH WYBORCZYCH!

Jarek Mikołajczyk
Jarek Mikołajczyk

© All rights reserved. Powered by Liber Media.

Do góry