Wystawa

Zanurzony w Titanicu

 |  Kamila Kasprzak-Bartkowiak  | 

Tak można by określić autora wystawy „Titanic w bibliotece”, który już od dziecka interesował się słynnym ze swej tragedii liniowcem, a następnie zaczął gromadzić na jego temat książki, by w końcu dzięki posiadanym zdolnościom plastycznym i własnej wrażliwości, naszkicować go białym węglem na czarnym papierze.

Mowa oczywiście o Igorze Kopie, pracowniku Biblioteki Publicznej Miasta Gniezna i artyście, którego kolejną już wystawę można oglądać do połowy lutego w Filii nr 2 przy ul. Staszica. Tym jednak, co w jego ekspozycji wybija się na pierwszy plan, jest niesamowita pasja w temacie, który jeśli dla wielu zaistniał, to głównie dzięki filmowi Jamesa Camerona z Kate Winslet i Leonardo DiCaprio albo już na rodzimym podwórku poprzez poprockową piosenkę Lady Pank pt. „Zostawcie Titanica”.

Tymczasem twórca ekspozycji bardzo zgrabnie połączył swoją bibliofilską pasję z plastycznymi pracami, czyniąc temat feralnego, ale obiecującego w swych czasach statku pasażerskiego – znów atrakcyjnym. Z jednej strony bowiem pokazał jak wiele publikacji traktowało o Titanicu przez niemal 100 lat, począwszy od wydanej zaledwie kilka miesięcy po tragedii książce ocalałego z zatonięcia nauczyciela Lawrence’a Beesleya, przez naukowo-historyczne analizy z okazjonalnym numerem National Geografic na czele, a skończywszy na beletrystyce, w tym publikacji Waltera Lorda pt. „Titanic. Pamiętna noc” na której podstawie powstał w 1958 roku film, czy ckliwych powieściach Danielle Steel albo Leah Fleming.

Natomiast z drugiej dając upust swemu talentowi, sprawił, że jego ekspozycja poza walorem kolekcjonerskim, zyskała w pełni artystyczny wymiar. Przy czym najpełniej widać to w miniaturowych, czarnych obrazach, gdzie biały szkic statku zachwyca swoją drobiazgowością, ale też poraża grozą wydarzającej się tragedii (Kopa naszkicował bowiem Titanica tuż po uderzeniu w górę lodową). I tylko trochę szkoda, że autor nie pokusił się o odtworzenie wnętrz liniowca, które „powiedziałyby” jeszcze więcej o rozmachu jaki towarzyszył jego budowie, a także strukturze klasowej jego pasażerów. Bo z racji prawdziwej i wnikliwej pasji ma ku temu kompetencje.

Kamila Kasprzak-Bartkowiak
Fot. K. Kasprzak-Bartkowiak

Kamila Kasprzak-Bartkowiak
Kamila Kasprzak-Bartkowiak

© All rights reserved. Powered by Liber Media.

Do góry