Skip to main content

Tag: Miły ATZ

Miły ATZ wraca nad Weneję – momenty zmieniają wszystko

Kilkanaście lat temu, w legendarnym, już nieistniejącym klubie Lokomotywa w Gnieźnie, podczas jubileuszu pracy dziennikarskiej Jarka Mixera Mikołajczyka, wydarzyła się rozmowa, która na zawsze zapadła w jego pamięć. Młody Miły ATZ stał na rozdrożu – ryzykował wszystko, stawiając na rap, choć wielu mówiło mu: „Nie idź tą drogą”. Postawił na swoim. „Pamiętam jego spojrzenie – pełne napięcia, wiary i determinacji. To był moment, który zmienił bieg historii polskiego rapu. Miły już wtedy wiedział, że idzie po swoje” – wspomina Mixer. Miły ATZ zaryzykował – i wygrał. Dziś jest jednym z najważniejszych...

Czytaj dalej

Miły ATZ – Roller – wszystko przed to rapowa boomerka? Szkic recenzji

Jasne, nie wszystko to boomerka. W rapie i w tzw. starej szkole było trochę rzeczy innych niż Kielce, czy Jeżyce. Rzecz nie w zaoraniu czegokolwiek z tego co było. W muzeum jest miejsce i na Kielce i na Jeżyce. Jest ono też w pamięci fanów. Miły ATZ, co mocno słychać to młody ziomek, który wychodził na scenę chyba mając 13. może 14. lat. To słychać, że był w nim i z nim hip hop, z którego na scenie został dziś powiedzmy szczerze jedynie rap. Opowieść o 5 elementach jest dla małolatów jak legenda: o Lechu, Czechu i Rusie (nie mylić z Rosjaninem). Prawo czasu.  Paradoksalnie jednak, najbardziej...

Czytaj dalej

„Elo Gniezno” albo lokalne „dolce vita”

Kiedy zimą oglądasz obrazki z lata, to siłą rzeczy robi się jakoś cieplej w sercu i weselej na duchu. A gdy w dodatku widzisz znajome twarze lub jak kto woli – mordeczki, to trudno o lepszy antydepresant, nawet jeśli akcja dzieje się w mieście, które nie jest Rzymem, Paryżem czy Barceloną.

Czytaj dalej

Jaki będzie 2k21 w kulturze?

Zaczął się ten 2021 fatalnie. Lockdown, harce z kulturą w sieci, raczej mało skuteczne i jeszcze mniej udane. Rzecz w tym, że trochę to kulanie baboli. Tak, żeby kaski przytulić, albo chociaż nie oddać jeśli się jest instytucją. I to w sumie można zrozumieć, ale tylko w sumie. Po prawdzie kulturalnie jedynie podtarcie zada zostało wykonane papierem z marketu.

Czytaj dalej