Skip to main content

Spotkanie autorskie w LNW

RiGCZowa psychopogadanka albo Bilicki sigma!

 |  Kamila Kasprzak-Bartkowiak  | 

Gdybym dziś miała kilkanaście lat i usłyszała pedagoga, interwenta kryzysowego, psychoterapeutę i psychotraumatologa Tomasza Bilickiego, który pod koniec sierpnia miał otwarte spotkanie w Latarni na Wenei – to jego podsumowaniem byłby powyższy tytuł.

Jednak zanim więcej o tym jak bardzo uważnym, niezwykłym i mądrym człowiekiem jest Tomasz Bilicki, który totalnie trafił w swoje „powołanie” – to słowo o Publicznej Bibliotece Pedagogicznej w Gnieźnie, która go zaprosiła. Otóż, ta książnica mająca swoją siedzibę w piwnicy internatu popularnego „Medyka”, a dokładnie pracujące tam dziewczyny, także zgodnie z misją i powołaniem promują pedagogiczne oraz popularnonaukowe publikacje. A wśród tych ostatnich, na pewno szeroko pojętą psychologię i tylko najlepsze ekspertki i specjalistów z tej dziedziny, takich jak wspomniany Tomasz Bilicki.

Samo spotkanie z gościem było więc wartościowe i nietypowe jednocześnie. Bilicki bowiem po odczytaniu jego biogramu przez bibliotekarkę Magdę Bukowską, właściwie „sam się poprowadził” dając mini wykład, a właściwie bardziej pogadankę i dyskusję z publicznością na temat zdrowia psychicznego. Przychodząc do odbiorców z zielonymi włosami, będącymi „pozostałością” po letnim obozie z neuroróżnorodną młodzieżą, gość na początek zachęcił do wspólnego tworzenia konspektu rozmowy, a następnie „odpytał” słuchające go osoby z emocji i reakcji na nie, kwitując co niektóre stereotypy słowami: „Chłopaki nie płaczą, ale wieszają się czterokrotnie częściej niż kobiety”; pokazując w ten sposób jak narosłe przez lata kulturowe, a raczej patriarchalne przekonania, mogą i niestety ciągle wyrządzają krzywdę kobietom, mężczyznom czy danej społeczności.

Na szczęście jednak gnieźnieńska publiczność okazała się niezwykle empatyczna i świadoma, więc psychoterapeuta podniósł „wyżej poprzeczkę” mówiąc o takich pojęciach jak spektrum autyzmu czy ADHD i zapytał zebranych czy uważają je za zaburzenia psychiczne czy po prostu inny, mniej „typowy” sposób funkcjonowania przez część osób. On sam zaliczył siebie do drugiej grupy, co też trafnie argumentował opowiadając metaforycznie o różnicach w naszych głowach, bo tak naprawdę każdy z nas jest neuroatypowy, choć w różnym stopniu. I choć te różnice u większości z nas nie są duże, a tylko pewna część odczuwa je bardziej, to każdej i każdemu należy się taki sam szacunek oraz próba zrozumienia. Zresztą Tomasz Bilicki pięknie ten szacunek okazywał zebranym, rozmawiając z nimi w „szkolno-humorystycznym” stylu, co nie było wymuszoną pozą, lecz szczerym, bezpośrednim podejściem, będącym pierwszym krokiem do zaufania. Dlatego tym bardziej warto polecić bibliotecznego i latarniowego gościa, w tym jego rozmowy dla EduAkcji na YT (link do jednej z nich poniżej), a także ogromy wybór tematycznych książek w PBP, z których tylko część zaprezentowały tego dnia na Latarni bibliotekarki Agata i Miecia.

Fot. Paweł Bartkowiak

Kamila Kasprzak-Bartkowiak
Kamila Kasprzak-Bartkowiak