Lapidarnie o książce Elizy Grzelak

O “prawdach” w czasach postprawdy

 |  Jarek Mikołajczyk  | 

Pierwszy kontakt z książką to ten od końca. Bogata lista cytowanych prac, podanie źródeł włącznie z dokładnymi linkami buduje szacunek i jest wyrazem szacunku. 

Pozornie podstawa, a jednak nie jest to niestety normą. 

Gdyby mieć do czynienia z wersja elektroniczną – linki pozwolą na szybką kwerendę. Książka, która w założeniu nie ma karmić ego i dorobku wydawniczego autorki, a ma być użyteczna. Pierwszy powód by ją polubić. W istocie nie jest to, nawet jeśli powinno, intencją każdej książki. 

Tytuł prowadzi nas ku skojarzeniom. Liczba mnoga i cudzysłów: o “prawdach”, w przypadku publikacji językoznawcy nie mogą być przypadkiem. W zestawieniu z czasami postprawdy, możemy już przed lekturą domyślać, się że z prawdą nie jest dziś tak jakby często chcieli filozofowie lub teolodzy. Prawdy, czy też prawda w tej pracy nie jest/nie są jednak widziana/ne z podatnego na abstrakcyjność ich stanowiska. Komunikologia wbrew pozorom jest nauką ścisłą, bo jeśli nadawca nadaje (komunikuje) językiem “obcym” dla odbiorcy, to nie pomogą nam: kontekst, kod i kontakt Jacobsona. Nie do końca jednak o tym. Czasy postprawdy jak je rozumiał Ralph Keyes: The Post-Truth Era pokazują, że zaburzenia schematu, który stworzył Рома́н О́сипович Якобсо́н bywają wprowadzane świadomie przez nadawcę. Dla wywołania określonego celu, a odbiorca nie chce znać innego komunikatu, innej prawdy niż ta, której oczekuje. O manipulacjach ludzi mediów, specjalistów od PR i polityków napisano już wiele.

Eliza Grzelak jest świadoma również konsekwencji społecznych, czy moralnych “prawd” i “postprawdy”. Pisząca tę książkę profesor nie jest osobą obojętną. To jednak, jak zaznacza w podtytule “perspektywa komunikologiczna”.Nauka wymaga rzetelności, szczególnie nauka o języku i komunikacji. Sir James Murray miał jeden skarb, był nim skrywany pergamin z napisem: tylko najbardziej rzetelne życie. (Życiem Murray’a były język i słownictwo). 

Bez spojlerowania

Trudno nie zgodzić się z tym co napisał recenzujący tę książkę, profesor Bogdan Walczak.

Powstała praca, o której wartości stanowią w moim przekonaniu przede wszystkim następujące aspekty: aktualność, wyjątkowa solidność i obszerna podstawa źródłowo- materiałowa komunikologiczne instrumentarium badawcze, imponujące zaplecze erudycyjne pracy, wnikliwość, dociekliwość, wszechstronność, kompetencja i precyzja prezentowanych w pracy analiz i interpretacji”.

Zdecydowanie nie jest to praca boomerska, choć nie dajemy gwarancji, że każda julka uniesie jej treść. Zresztą czy aby julka nie jest wytworem czasów postprawdy?

Poza Wprowadzeniem, w którego rozdziałach Eliza Grzelak nie tylko sygnalizuje czytelnikowi o czym tu będzie mowa i co jest przedmiotem badań, otrzymujemy światło na zagadnienia: rezygnacji z prawdy i wielości prawd. Już w tej części dotykamy w inny sposób niż zwykle pojęć: prawdy, kłamstwa, postprawdy – osadzonych w tle struktury przekazu. Autorka daje zarówno sobie jak i odbiorcy czas na dywagacje o kluczowych pojęciach. Dobrze jest rozważyć, wiedzieć o czym mówimy. Rozdział rozważań podobnie jak pozostałe w metodologicznym porządku kończy konkluzja. 

Z powyższych rozważań wynika, że prawda rozpatrywana jest na dwóch poziomach idealistycznym – byt, pragmatyczne – prawdomówność//opis prawdy. Ten drugi aspekt prawdy jest postrzegana jako zdarzenie komunikacyjne, pierwszy jako cel, przedmiot komunikacji. Te czynniki zdecydowały, że kłamstwo nie przeciwstawia się prawdy, lecz prawdomówność. Koncepcja by kłamstwo rozpatrywać w oderwaniu od prawdy, jako formę relacji interpersonalnych ma sens tylko wtedy, gdy interesuje nas kłamstwo jako forma strukturalno-semantyczna przekazu. Przyjmując jednak szerszą perspektywę komunikologiczną, analizując kłamstwo w kontekście relacji interpersonalnych nie można zrezygnować z opisu aksjologicznego. Z tej perspektywy prawda to niekoniecznie przekaz oddający możliwy do zweryfikowania stan faktyczny – znacznie częściej jest to przekaz zgodny z przeświadczeniem nadawcy – prawdomówny, prawdziwy. Kłamstwo zaś to nie tylko jak twierdzi P. Ekman, instytucjonalne, rozmyślne wprowadzenie kogoś w błąd, bez uprzedzenia o takim zamiarze i bez wyrażonej przez okłamywana jego prośby o taką formę przekazu. Kłamstwo to także zgodnie z tezą I. Kanta, przekaz świadomie skierowanych przeciwko komuś” – czytamy w konkluzji rozważań. Dalej jednak komunikolog jest w konkluzji niesamowicie mocno osadzona w językowym tu i teraz, a przede wszystkim w kontekstach, metajęzyku i współczesności. PR, czarny PR – i podobne zagadnienia, nie tyle stworzone co nazwane współcześnie.

Sam spis treści pozwala pozostać przy lekturze. Kreacje prawd, rodzaje prawd, a zwłaszcza interesująco wypada analiza prawd magicznych ich dzisiejszych odniesień. Prawda użyteczna, ciekawie wypływa na wierzch w polskim dyskursie parlamentarnym. Niezwykle często pomijane zagadnienie prawdy emocjonalnej uderza drogą od prawdy “lajt” do prawdy “hard”. To jedna z niezwykłych “aktualności” książki. 

Autorka jest tu zaprzeczeniem mitycznego naukowca w grubych okularach, zamknietego w bibliotece, do której nikt już poza doktorantami nie zagląda. Biblioteką – bogatym źródłem dla Elizy Grzelak staje się także internet, nie omija przestrzeni mediów i mediów społecznościowych, znajdujemy w książce nie tylko przykłady prawd, postprawd, kłamstw – komunikatów z facebooka, pojawiają się także cytowane prawdy emotikonów. 

Pomimo naukowego charakteru to książka, którą można czytać w bimbie jadąc na zajęcia, można także pobudzić umysł w banie jadąc do roboty. Raczej nie do połknięcia na raz, choć czyta się dobrze. Fragmenty o nowych mitach założycielskich – ich prawdzie i kłamstwie, napisane żywym językiem, analityczne podejście nie zabija nerwu książki.

Prawdą tej książki jest oprócz precyzyjnego języka, czytelnej metody – aktualność i adekwatność do czasów. 

Powracając do Murraya i jego zapisku na pergaminie. Rzetelność, lub mówiąc z wielkopolska akuratność O “prawdach” w czasach postprawdy. Perspektywa komunikologiczna – to świeże, bo inne nie może być w tej dziedzinie spojrzenie, na zagadnienia zawłaszczane często przez “relatywistyczne” dziedziny nauki pojęcia. 

Zdawałoby się, że determinujące połowę zaburzeń osobowości oraz konfliktów międzyludzkich pojęcia: prawda i kłamstwo – nie mogą być ukazane w inny niż ideowo – etyczny sposób. To właśnie komunikologia, która za Lasswellem pyta: Kto mówi, co, do kogo, jakim kanałem i z jakim skutkiem? daje nam bardzo pragmatyczne rozumienie.

Podejście językoznawcze do prawd i kłamstwa pozwala niekiedy obnażyć “miałkość” niektórych prawd. Prawdy użyteczne, które można by nazwać prawdami podporządkowanymi prowadzą do sprzecznych w sobie stwierdzeń i haseł. Niezwykle ciekawie czyta się  o aksjologicznych identyfikatorach wspólnotowych. Nieco mroczną wydaje się konkluzja o dwóch prawdach w spolaryzowanej Polsce. Emocjonalność, mowa nienawiści i to matematyczne wykluczenie “tertium non datur”.

Nie jest to jednak książka, o trzecim wyjściu, a jednak prawdy nawet w czasach “postprawdy” nie są zero-jedynkowe. 

Niniejszy tekst nie jest recenzją, to emocjonalna prawda mówiąca jedynie o przyjemności czytania dobrej książki. Niestety wbrew zamierzeniom tekst nie jest lapidarny. 

Jarek Mikołajczyk
Jarek Mikołajczyk

© All rights reserved. Powered by Liber Media.

Do góry