Spotkanie IMG z Rafałem Wichniewiczem i Krzysztofem Szymoniakiem

Nie tylko z pierwszych stron gazet

 |  Basia Kęsowska  | 

To było już drugie w tym roku spotkanie Interaktywnego Muzeum Gniezna i Klubu Przyjaciół Muzeum poświęcone tym razem gnieźnieńskiemu dziennikarstwu. Gośćmi Muzeum Początków Państwa Polskiego byli Krzysztof Szymoniak i Rafał Wichniewicz gospodarzami opiekunowie i moderatorzy Interaktywnego Muzeum Gniezna. 

Organizatorzy połączyli historię dziennikarstwa z praktyką. Blisko 30 osób zdecydowało się wysłuchać w Muzeum opowieści “Z pierwszych stron gazet” bo tak zapowiadał tytuł spotkania. W rzeczywistości obaj zaproszeni goście mówili raczej o tajemnicach nie zawsze widzianych przez czytelników i ciekawostkach zarówno historii jak i zawodu. 

W pierwszej części spotkania Rafał Wichniewicz dziennikarz i regionalista, redaktor naczelny portalu gniezno24.pl przedstawił ciekawa prezentację dotyczącą pewnych wątków hoistorii gnieźnieńskiego. Obok tytułów i statystyk zwrócił też uwagę na ciekawe zwyczaje dziennikarskie i personalne wojenki gazet oraz ich naczelnych. Zarysował także niezwykle barwną postać Tadeusza Bronisława Mikołajczaka naczelnego “Dziennika Gnieźnieńskiego” fabrykanta szefa firmy: “Zakłady Przemysłowe „Tabromik  produkujacej miedzy innymi markowe alkochole. Jak się okazuje Mikołajczak był też mistrzem skutecznej reklamy. O jego trunkach pisali między innymi, na co zwracał uwagę Wichniewicz, Kornel Makuszyński i Jan Lechoń. W Piosnce Góralskiej Lechonia czytamy:

„W «Morskim Oku» gra muzyka;

Za oknami wicher, chmury,

Kornel pije «Tabromika»”

Czytelna prezentacja i nie tylko merytoryczna narracja ale też ubarwiona opowieściami mniej znanymi, podobała się obecnym.  

Po świetnie przyjętej części historycznej przyszedł czas na rozmowę o dziennikarstwie doświadczanym. Krzysztof Szymoniak dziennikarz, publicysta, medioznawca w rozmowie z pracownikiem muzeum także dziennikarzem (naszym naczelnym) opowiadał zarówno o własnej drodze dziennikarskiej, jak i o tym czego uczy studentów UAM. Pojawił się także wątek prawa prasowego, ale i doświadczeń stresu dziennikarskiego. Barwne opowieści człowieka, który zaczynał pracę dziennikarska jeszcze w latach stanu wojennego przeszedł przez: Przemiany, Głos załogi, Nurt i Nowy Nurt, zakładał i rozkręcał terenowe oddziały Głosu Wielkopolskiego, poznał tzw. “dziennikarską robotę” od podstaw niosły w sobie spory ładunek emocjonalny ale też merytoryczny. Rozmawiano także ogólnie o dziennikarstwie lokalnym i zaniku etosu dziennikarza. Niezwykle dynamiczne opowieści pełne swady, a jednocześnie namysły budowały wspaniały klimat. Gość łączył w swoich odpowiedziach praktyczne doświadczenie z teoretyczną wiedzą. Po rozmowie padło też kilka pytań z sali, na które goście odpowiadali chętnie. 

opr. Basia Kęsowska

zdj. MPPP

Basia Kęsowska
Basia Kęsowska

© All rights reserved. Powered by Liber Media.

Do góry