Autorskie światy z Gniezna.

Łukasz Kasperczyk – niesamowite malarstwo w eSTeDe

 |  Jarek Mikołajczyk  | 

Gdyby wymieniać gnieźnieńskich malarzy, którzy wystawiali w swoim mieście, lista skończyłaby się szybko. Bartosz Muszyński, Ela Binkowska, nieżyjący już Marceli Derengowski, kilku amatorów związanych z Kazimierzem Muszyńskim, Robert Witke, coraz mniej czynny Zbigniew Pluta. Centrum Kultury eSTeDe pokazało prace Łukasza Kasperczyka.

Ostatni raz pokazywał swoje prace w Gnieźnie blisko 10 lat temu.

Kasperczyk tworzy raczej z dala od gnieźnieńskich środowisk. Kreuje swoje światy. W pewnym okresie widoczne były inspiracje Zdzisławem Beksińskim i te właśnie obrazy pokazywano poprzednio podczas wystawy zorganizowanej przez Stowarzyszenie Konfraternia Teatralna, gnieźnianin wypracował jednak własny styl. Mocno graficzne motywy odwaga w kładzeniu koloru i dość mroczne klimaty dominowały w pracach, które mogliśmy podziwiać w poprzedniej ekspozycji. Tym razem Centrum Kultury eSTeDe poszerzyło wystawę o ostatnie prace Łukasza Kasperczyka. Najnowsze prace, również tegoroczne konsekwentnie przedstawiają mroczne katastroficzne wizje świata. Teraz jednak dużo bliżej niektórym z nich przetworzeniu potworów Goyi, lub niezwykle graficznym wizją hiper technologicznej rzeczywistości. Jest w nich więcej detali i światła.

Łukasz Kasperczyk to absolwent Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Kole, które ukończył z dyplomem wystawiennictwa oraz Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie, gdzie zdobył dyplom w pracowni Komunikacji Wizualnej prof. Andrzeja Desperaka, a aneks w pracowni Litografii pod kierunkiem prof. Krystyny Szwajkowskiej. Malarstwem zajmuje się od wielu lat, inspirując się twórczością takich artystów jak wspomniany już Z. Beksiński czy Witkacy, S. Dali, H.R. Giger dzięki inspiracjom wypracował charakterystyczny sposób przetwarzania przedmiotów i rzeczywistości.  

Artysta współpracuje z wieloma kolekcjonerami na całym świecie. Jego obrazy zobaczyć można na okładkach Cleopatra Records (np. Greg Lake, Brianticket, Joe Lynn Turner itp.) oraz w Warship Museum na Tasmanii w Australii.  

Choć sama galeria w eSTeDe przez niefortunny projekt, jest trudna do zaaranżowania, (spora czesc powierzchni wystawowej zabrana jest przez okna), tym razem obrazy zostały pokazane czysto. Warto przez najbliższe 3 tygodnie wejść do galerii C.K. eSTeDe. Zainicjowana przez Tymoteusza Mikołajczyka ekspozycja wpisała się w ideę Festiwalu Wyobraźni sprzed lat. 

Jarek Mixer Mikołajczyk 

zdj. eSTeDe

Jarek Mikołajczyk
Jarek Mikołajczyk

© All rights reserved. Powered by Liber Media.

Do góry