Skip to main content

Jarocin pożegna Mistrza

Lech Janerka po raz ostatni

 |  Jarek Mikołajczyk  | 

Są artyści, którzy tworzą muzykę. I są tacy, którzy tworzą język – słowa, frazy, obrazy, które wchodzą do zbiorowej wyobraźni i już w niej zostają. Lech Janerka należy do tej drugiej, znacznie rzadszej kategorii. To po prostu Postać.

Przez ponad czterdzieści lat pozostawał rozpoznawalny i jednocześnie niedefiniowalny. Każde wcielenie – od awangardowego Klaus Mitffoch, przez solowe albumy zwłaszcza późniejsze – było inne, oryginalne i bezkompromisowo jego własne. „Jezu, jak się cieszę”, „Konstytucje”, „Rower” – to nie są po prostu piosenki. To część kulturowego DNA co najmniej dwóch pokoleń.

Rok 2026 przynosi rocznicę i gorzką wiadomość w jednym. Dokładnie cztery dekady po wydaniu Historii podwodnej – jednego z najważniejszych albumów w historii polskiej muzyki – Janerka ogłosił, że kończy działalność sceniczną. W tym roku zagra zaledwie kilka koncertów. Wrocław, rodzinne miasto artysty, wyprzedał się błyskawicznie.

Jeden z tych ostatnich wieczorów przypadnie Jarocinowi.

To nie przypadek i nie sentyment – to logika. Jarocin był dla Janerki środowiskiem naturalnym, miejscem, które rozumiało go zanim ktokolwiek próbował go zaszufladkować. Teraz festiwal stanie się sceną pożegnania. Michał Wiraszko, dyrektor artystyczny Jarocin Festiwal, nie kryje powagi chwili: „Lech, który jest jednym z symboli Jarocina, zagra na festiwalu swój ostatni koncert, żegnając się z jarocińską sceną i publicznością. To z pewnością jeden z najważniejszych koncertów w całej historii Jarocina”.

Program wieczoru obejmie przekrojowy materiał z całej kariery – od debiutanckich nagrań po późne albumy. Coś dla tych, którzy pamiętają pierwsze Jarociny. I coś dla tych, którzy Janerkę znają wyłącznie z playlist i rozmów z rodzicami. Jak nieoficjalnie zapowiadają organizatorzy będzie też otwarta rozmowa z mistrzem.

17 Lipca 2026. Jarocin. Ostatni raz Janerki.

Jarek Mixer Mikołajczyk

Jarek Mikołajczyk
Jarek Mikołajczyk