Kultowa „Nienawiść” znów w kinie po 30 latach
Jeden z najbardziej kultowych filmów lat 90., wraca 10 stycznia do polskich kin po 30 latach od premiery. Chodzi oczywiście o dzieło pt. „Nienawiść” w reżyserii Mathiew Kassovitza.
Niewątpliwie jest to jeden z najbardziej znanych i rozpoznawalnych obrazów francuskiej kinematografii lat 90. XX wieku. Mathiew Kassovitz w swym kultowym dziele, przedstawił mało znaną i mroczniejszą część Paryża z dala od ekskluzywnego centrum, Luwru i Wieży Eiffla. Fabuła filmu opowiada historię jednego dnia z życia trójki młodych mieszkańców podparyskiego blokowiska, którzy są przedstawicielami mniejszości etnicznych – młodego Żyda Vinz’a, czarnoskórego Huberta i muzułmanina Saida. Ciekawostką jest to, że aktorzy występujący w filmie noszą swoje prawdziwe imiona. Natomiast zdjęcia do filmu kręcone były na podparyskim blokowisku Chantleloup-les-Vignes.




Kassovitz zmierzył się w swoim filmie z problematyką środowisk imigranckich we Francji: brutalnością policji (francuska policja ma opinię najbardziej brutalnej w Europie), atakami ze strony skrajnej, faszyzującej prawicy, instytucjonalnym rasizmem czy kłopotami z asymilacją. Reżyser w jednym z wywiadów wyznał, że doświadczył tego, co to znaczy być „innym” we Francji, gdyż sam z pochodzenia jest Żydem o węgierskich korzeniach. Ciekawostką jest to, że twórca pojawił się w epizodycznej roli grając pobitego przez głównych bohaterów skinheada. Warto również zaznaczyć, że Kassovitz zaczął pisać scenariusz w 1993 roku, po tym jak 17-letni imigrant z Zairu został zastrzelony przez policjanta w areszcie. Poza tym warto też przytoczyć słowa dziennikarki, reżyserki i działaczki na rzecz równości rasowej, płciowej i religijnej Rokhayii Diallo, która dorastała w paryskiej 19. Dzielnicy: – Nienawiść uważa się za jeden z pierwszych ważnych filmów, lub o tak dużej widoczności, opowiadających historię ludzi żyjących w biednych robotniczych przedmieściach, a także stawiających w centrum kwestię brutalności policji.


Innym ciekawym tematem związanym z filmem jest ścieżka dźwiękowa, której współtwórcą był m.in. jeden z pionierskich francuskich składów hiphopowych Assasin/Rockin’ Squad, który został założony w Paryżu w 1985. Istotny jest fakt, że założycielem grupy był brat odtwórcy jednej z głównych ról Vincenta Cassela (Vinz’a) – Mathias Cassel. Warto również zwrócić uwagę na jedną z najbardziej charakterystycznych scen w filmie, kiedy znany przedstawiciel francuskiej sceny hiphopowej DJ Cut Killer miksuje na gramofonach kawałek amerykańskiego rapera Krs-One „Sound of da police” ze śpiewem Edith Piaf. Film „Nienawiść” miał niewątpliwie duży wpływ na francuską scenę hiphopową , która w połowie lat 90. była już mocno ugruntowana i miała tak mocną pozycję jak ta w Stanach Zjednoczonych. Warto też wspomnieć o tym, że pierwsze ekipy i wydawnictwa zaczęły się pojawiać już w pierwszej połowie lat 80., a francuski hip hop stał się wtedy głosem młodego pokolenia imigrantów zamieszkujących biedne blokowiska (Banlieues). Podsumowując, mimo że od premiery filmu minęło 30 lat, to temat jest nadal aktualny, bo paryskie przedmieścia płonęły też w 2005 i 2023 roku, a zamieszki rozlały się na inne duże miasta we Francji.
Tekst: Andrzej Edward Krasa
Fot. Kadry z filmu „Nienawiść” oraz plakaty, gdzie kolorowy promował film w Ghanie.