Kiczomatografia, czyli witamy w Tromaville*
Pamiętam schyłkowe lata 90., kiedy jako małolat jarający się horrorami przypadkowo znalazłem w jakimś bliżej nieokreślonym czasopiśmie dość lakoniczny w treści artykuł o amerykańskiej niezależnej wytwórni filmowej Troma specjalizującej się w niskobudżetowych horrorach klasy B.
Pamiętam, że bardzo zainteresowało mnie to zjawisko. Pamiętam również moją młodzieńczą radość, kiedy w 2000 roku odkryłem, że na nieistniejącym już kanale telewizyjnym Wizja 1 w każdą niedzielę po północy można było zobaczyć filmy Tromy na małym ekranie. Pamiętam, że z dużym entuzjazmem nagrywałem te filmy na kasety VHS, których dziś już nie posiadam. Właśnie wtedy odkryłem takie klasyki gatunku jak: „Toksyczny mściciel”, „Nazistowscy surferzy muszą umrzeć”, „Nightbeast”, „Wojna Tromy”, „Napromieniowana klasa”, „Maniakalne pielęgniarki odnajdują ekstazę” oraz inne produkcje, których tytuły giną w mrokach niepamięci.

Historia
Wytwórnia została założona w 1974 roku przez dwójkę studentów Uniwersytetu Yale: Michaela Herza i Lloyda Kaufmana. W początkowym okresie wytwórnia specjalizowała się w tandetnych, ociekających kiczem komediach erotycznych. Zmiana nastąpiła około 1984 roku, kiedy na ekrany wszedł kultowy oraz najbardziej rozpoznawalny film „Toksyczny mściciel”, a następnie jego kontynuacje. Firma specjalizowała się w produkcji niezależnych, niskobudżetowych filmów klasy B, głównie horrorów oraz komedii. Wiele z tych produkcji nawiązuje do horrorów z lat 50., pojawiają się również liczne nawiązania do parodii oraz elementy gore. Znawcy branży filmowej określają produkcje Tromy „szokującymi filmami eksploatacyjnymi”. Produkcje często nacechowane są krwawą przemocą, sadyzmem, eksponowana jest nagość oraz wyuzdana seksualność. Ciekawostką jest, że niektórzy ze znanych hollywoodzkich aktorów zaczynali swoją karierę grając w niskobudżetowych produkcjach Tromy. Najlepszym przykładem jest Kevin Costner, który zadebiutował w niezależnej produkcji „Sizzle Beach USA” z 1981 roku. Inny przykład to Samuel L. Jackson, który jako rozpoznawalny już aktor pojawił się w horrorze „Def by temptation” z 1990 roku. Przy produkcji filmów do efektów specjalnych wykorzystywane były minimalne środki finansowe. Ciekawostką jest fakt, że znany reżyser Quentin Tarantino był fanem produkcji spod znaku Tromy.



Filmy które polecam
Chciałbym również pokrótce opisać kilka produkcji, które moim skromnym zdaniem zasługują na uwagę. Zaznaczam, że jest to wybór subiektywny.
„Powojenny szok” (1986) – obraz ten jest jedynym „poważnym” filmem w katalogu wytworni Troma. Fabuła przedstawia historię weterana wojny w Wietnamie, który wypowiada wojnę miejscowemu gangowi handlarzy narkotyków i sutenerów. Według opinii krytyków ten film był niemainstreamową odpowiedzią na kultowy obraz „Taksówkarz” w reżyserii Martina Scorsese z Robertem De Niro w roli głównej.

Innym filmem, który moim zdaniem zasługuje na uwagę jest „Napromieniowana klasa” (1986), który w gruncie rzeczy jest parodią kultowego w pewnych kręgach „punkowego” filmu „Klasa 1984”, który w Polsce na początku lat 90. był jednym z hitów wypożyczalni kaset VHS.

Niewątpliwie dziełem, o którym warto wspomnieć jest produkcja pt. „Nazistowscy surferzy muszą umrzeć” z 1987 roku. Jest to postapokaliptyczny film akcji, który branżowy magazyn „Variety” określił jako „coś w rodzaju połączenia „Mechanicznej pomarańczy” z „Mad Maxem”. Pomimo miażdżących recenzji i prostej fabuły jest to jeden z moich ulubionych filmów z katalogu Tromy.

Natomiast ostatnim obrazem, który także warto odnotować jest czarna komedia „Tromeo i Julia” z 1996 roku. Fabuła filmu dość luźno nawiązuje, co zresztą sugeruje tytuł, do sztuki „Romeo i Julia” Williama Szekspira. Niestety nie widziałem tego filmu.

* Gwoli wyjaśnienia zawarta w tytule nazwa miejscowości Tromaville jest fikcyjnym miastem, w którym toczy się akcja niektórych produkcji filmowych Tromy.
* Ciekawostką jest fakt, że na zeszłorocznej 11. edycji Festiwalu Filmowego Splat! Film Fest w Warszawie gościł współzałożyciel Wytwórni filmowej Troma Lloyd Kaufman.
Andrzej Edward Krasa