Zaproszenie do Teatru

„Cierpienia młodego Wertera” i nie tylko

 |  Kamila Kasprzak-Bartkowiak  | 

Kolejny sezon w Teatrze Fredry to przede wszystkim premiera „Cierpień młodego Wertera” Johanna Wofganga Goethego i Patrycji Kowańskiej w reżyserii Marii Spiss, która miała miejsce 9 września, ale nie tylko, bo gnieźnieńska scena jak zawsze ma przynajmniej kilka innych propozycji w miesiącu dla swych odbiorców.

Jeśli chodzi o „Cierpienia młodego Wertera”, to spektakl tylko pozornie przewidywalny, bo jego twórczynie postanowiły zdjąć z powieści Goethego „odium lektury szkolnej”, więc poza adaptacją, połączyły ją ze światem tu i teraz. Druga część sztuki pt. „Werther’s (nie)Original” to bowiem opowieść o dwóch Werterach – juniorze i seniorze, czyli starszym o kilkadziesiąt lat alter ego głównego bohatera. Jednak patrząc szerzej, to także dwie perspektywy: żeńska i męska oraz młodych i osób starszych. Co ważne łącznikiem jest tu temat samobójstwa, które nie musi być problemem jedynie nieszczęśliwie zakochanych młodzieńców, ale obecny bywa również w życiu dojrzałych ludzi, którzy mogą pragnąć śmierci z powodu fizycznego cierpienia, problemów materialnych czy osamotnienia.

– W „butach” Goethego było mi wygodnie, bo nie musiałam przejmować się prawami autorskimi, ale też zakochałam się w tym tekście. Mogłam go swobodnie interpretować, bo o samobójstwach osób starszych nie mówi się dużo, a jest to temat ważny. W moim tekście więc młody Werter przygląda się Werterowi seniorowi, czyli sobie z 20-30 lat – wyznała Patrycja Kowańska, autorka części „Werther’s (nie)Original”.

Następnie Maria Spiss przyznała, że inspiracją dla współczesnego aktu stała się też książka o samobójstwach starszych osób w której znaleźć można choćby skany listów pożegnalnych pozostawionych przez seniorów oraz chodziło o zbudowanie napięcia od młodości do dojrzałości. Z kolei Szymon Wróblewski, czyli odtwórca głównej roli, dla którego gościnny występ na deskach gnieźnieńskiego Teatru, to jednocześnie debiut na zawodowej scenie, stwierdził, że sama powieść Goethego, też nie straciła ważności, bo opowiada o takich samych ludziach jak my.
– Człowiek się nie zmienia i jego zachowania też, tylko kontekst bywa inny – podsumowała na koniec dyrektorka Teatru Joanna Nowak.

Warto dodać, że „Cierpienia młodego Wertera” będzie można jeszcze zobaczyć w tym miesiącu w następujących dniach:
22 września (czwartek) o godz.10.00

23 września (piątek) o godz.10.00

24 września (sobota) o godz. 19.00 Rodzina w Teatrze

Natomiast wszelkie szczegóły, w tym dotyczące cen biletów, można uzyskać pod nr tel. 61 426 16 15, ale też na stronach internetowych: www.bilety24.pl i www.teatr.gniezno.pl

Kamila Kasprzak-Bartkowiak
Kamila Kasprzak-Bartkowiak

© All rights reserved. Powered by Liber Media.

Do góry