• przedruk

eSTeDe ponownie na właściwych torach? Ciuchcia ruszyła. Koniec gadania?

Frekwencja przeszła najśmielsze oczekiwania organizatorów. Dziś wydarzyły się jednocześnie dwa oczekiwane przez gnieźnian powroty. Oba jeszcze w połowie obrotów, a jednak przy nowej przejściowej siedzibie eSTeDe – Stacja Kultura bawiły się tłumy. Nie trudno się domyślić, że wielu gnieźnian z sentymentem oczekiwało na pierwszy po długiej przerwie przejazd kolejką wąskotorową. Wprawdzie ciuchcia jedzie na razie, długo pewnie tak zostanie, jedynie na przystanek Jelonek, jednak uczestnicy dzisiejszych kursów przyznawali, że kiedy ma się małe dzieci to wystarczy.

- Dla mnie i syna, który jest jeszcze maluchem, nawet taki przejazd 40 minut w dwie strony jest bardziej atrakcyjny niż pełna trasa. Ogólnie atmosfera dziś jest bardzo przyjazna – powiedziała nam pani Jagoda.

Przed pierwszym przejazdem zebranych przywitał starosta Piotr Gruszczyński. - Nie ukrywajmy, to dzisiejsze wydarzenie jest ważne, ale też przy bardzo niewielkim budżecie staramy się zrobić coś, nie tylko w dziedzinie kultury, ale i  kolejki wąskotorowej. Za to jestem właśnie wdzięczny moim pracownikom, bo to dzięki ich ciężkiej pracy mamy taki efekt, z którego jestem zadowolony. Najważniejsze jednak, że widzimy zadowolonych mieszkańców — powiedział Piotr Gruszczyński starosta gnieźnieński. Tłumy czekające na przejazd, ogromne obłożenie warsztatów i fantastyczne przyjęcie grającego na wagonowej platformie zespołu Dixie Time, pokazały, że czasem dobrze, gdy scena nie jest zbyt dziwna.

Nowy szef placówki Waldemar Markiewicz, po prostu był obecny na imprezie to wystarczyło, aby pracownicy robili swoje. Nikt nie wygłaszał płomiennych powitań.

To był po prostu bardzo gęsty przede wszystkim od uczestników, ale i atrakcji piknik, na wąskotorówce, bez błazenady. Warsztat produkcji mydła cieszył się sporym zainteresowaniem. W pierwszej godzinie oblężenie przeżywał też wagon, w którym Malarze Ulotni prowadzili warsztaty eko-toreb, po nich pojawiło się malowanie kolorowym piaskiem, z którego gnieźnieńska ekipa znana jest nie tylko w Wielkopolsce. Nie zabrakło także olbrzymich baniek. - 100 toreb mali uczestnicy warsztatów przyozdobili szablonami parowozów i semaforów. Przyznajmy, dawno nie było w Gnieźnie tak obleganego pikniku, na stosunkowo niedużej przestrzeni. Liczyliśmy z Malarzami Ulotnymi na to, że co najmniej dwie godziny zajmie nam warsztat, zapotrzebowanie było tak duże, że po godzinie zniknęły wszystkie torby. O to chyba w tym chodzi, potem został już tylko freestyle z kolorowym piaskiem. Cieszę się, że byłem przy restarcie ważnego dla mnie miejsca – powiedział nasz redakcyjny kolega Jarek Mikołajczyk animator kultury i edukartor muzealny z MPPP.

 

Zapewne zainteresowanie piknikiem było wypadkową kilku przyczyn. Przez lata, gnieźnianie i mieszkańcu powiatu słyszeli ze strony starostwa jedynie obietnice. Najpierw opowieści byłego pracownika starostwa, o tym, że wąskotorówką niebawem ruszy, potem obietnice dotyczące szpitala i na koniec do końca poprzedniej kadencji były zarząd powiatu opowiadał, że z remontem C.K. eSTeDe jest wszystko dobrze, że to kwestia czasu. Dziś tak jak napisaliśmy połowicznie – ciuchcią jadącą tylko na Jelonek i stacją kulturą zamiast Centrum Kultury po prostu obecny zarząd powiatu coś zrobił. To podkreślali oblegający dziś wąskotorówkę mieszkańcy. Mimo że sama Stacja Kultura to raczej miejsce na nieco mniejsze plenery – to w sposób naturalny prosi się, by tak ważnej dla tożsamości gnieźnieńskiej miejscówki nie marnować.

 

Niebawem w Stacji Kultura szereg warsztatów zarówno teatralnych, jak i łuczniczych i historycznych, między innymi lekcje muzealne prowadzone przez edukatorów MPPP, ale i zajęcia z innymi wytrawnymi animatorami. Pracownicy merytoryczni eSTeDe po długiej przerwie pokazali, że kiedy warunki są sprzyjające, potrafią Oni zrobić dobrą imprezę. To było wspólne przedsięwzięcie eSTeDe i starostwa powiatowego. 

AS
Zdj. Jarek Mikołajczyk

przedruk Informacje Lokalne