• Jarek Mixer Mikołajczyk

Drum Work - tak się gra rytmem

Poznańska ekipa perkusyjna, zgromadzona pod szyldem Drum Work przeprowadziła wczoraj w Starym Ratuszu niezwykle ciekawe warsztaty. Dzięki decyzji „Starego Ratusza” by warsztaty odbyły się na podwórku za instytucją, w piękny sposób nawiązały do odradzającego się trendu kultury podwórkowej. Wydaje się, że to właśnie jedna z tych dziedzin działania w naturalny sposób będąca jednym z kierunków działać Starego Ratusza. Same warsztaty niezwykle dynamiczne cieszyły się zainteresowaniem, miały rzecz jasna charakter rotacyjny.

Decyzja, aby koncert odbył się przed Ratuszem, okazała się niezwykle trafiona.Tuż po 20.00 zespół Drum Work rozpoczął muzyczną podróż przez rytmy świata. W sposób naturalny dla swojego instrumentarium i charakteru zespołu przede wszystkim muzycy przeprowadzili nas przez Afrykę.

Zapewne już pochodzący głównie z Ghany i Senegalu czy Mali - balafon sprawił, że nie zabrakło rytmów zachodniej Afryki w tym Gwinei i Gwinei Bissau. Niezwykle żywiołowe, a dzięki balafonom podbite melodyką rytmy szybko budziły rezonans publiczności.

Żywiołowe reakcje przystających coraz liczniej przechodniów oraz niezwykle profesjonalne, choćekspresyjne wykonania sprawiły, że wytworzył wspaniały klimat sympatycznego starego miasta. Którym wbrew wybujałym ambicjom niektórych cowniecia czasu o 1000 lat, to miasto po prostu jest. 

Koncert zahaczał o szeroko pojetę klimaty afro, można więc było usłyszeć również porywające pulsy samby, echa brasileiry czy też kubańskie wstawki. To jednak głównie Afryka Zachodnia i niezwykła energia bębnów zachwyciły publiczność.

Iście też gorący niemal afrykański wieczór sprzyjał temu wydarzeniu. Osadzone w afro inspiracjach granie Drum Work dalekie było modnemu w kręgach etno- szamanieniu i odpływaniu, to był czysty perfekcyjnie, a jednocześnie swobodnie zagrany rytm bez przeciąganych w nieskończonośc tematów. Na szczęście daleki od Nyabinghi, które zdominowało polskie ekipy bębniarskie, niosąc ten radosno smutny sment polskiego reggae. Bardzo dobre, momentami wirtuozerskie, a jednak efektywne, a nie tylko efektowne bębnienie to było. Jeśli powróci idea Festiwalu Grajków Ulicznych idealna ekipa przez Mamadu Diouf tuż po Gadabit z Kubą Płużkiem. 

Jarek Mixer Mikołajczyk

 

Tagi: Stary Ratusz Drum Work