• Start
  • Relacje
  • Covery nie muszą być straszne. Pilas - One Man Show הבה נגילה
  • Jarek Mikołajczyk

Covery nie muszą być straszne. Pilas - One Man Show הבה נגילה

Michał Pilas — muzyk z wykopu, pod takim szyldem odbył się wczorajszy koncert w Dobrym Browarze. Andrzejkowy jednoosobowy show, w wykonaniu Bartoszyczanina, który obecnie mieszka i pracuje w Gnieźnie, okazał się naprawdę gęstym występem. Pilas głównie wykonywał covery, mimo tego koncert miał charakter autorskiego występu. Dwa gęste sety zostały bardzo dobrze przyjęte nie tylko przez kolegów artysty z Muzeum Początków Państwa Polskiego, w którym na co dzień jest popularyzatorem historii wczesnośredniowiecznej Polski.

W pierwszym krótszym i zwartym wejściu piosenkarz wykonał sporo przede wszystkim polskich przebojów, w bardzo dopracowanej formie. Od początku też dał się poznać jako człowiek błyskawicznego kontaktu. Dialogi z publiką budowały klimat dobrej zabawy.

 

Po przerwie koncert rozwinął się na dobre, ciekawe wokalnie wersje przebojów od SDM, przez Dżem po brawurowe wykonanie Englishman in New York Stinga przeplatane świetnymi improwizacjami nawiązującymi do sytuacji na sali. Zarówno wersje utworów Raz Dwa Trzy, alei energetyczne: Baranek i Arahja Kultu wspólnie z Muzykiem z Wykopu.

 

Fantastycznie zabrzmiała piosenka Czesława Niemena Mam tak samo, jak TyDługi, ale też świetnie wykonany koncert z wiązankami łączącymi np. Wsiąść do pociąguchanukową pieśnią radości Hawa Nagila. Bez pozy i artystowskiego zadęcia, Michał Pilas po prostu śpiewał i grał na gitarze, prowadząc dialog z publiką. Lider grupy Przed Wschodem Słońca wdarł się na lokalną scenę nie tylko z wykopu, ale i z wykopem.

 

Trochę mniej naturalnie zabrzmiało, podbite dziwnym wibrato wykonanie Przeżyj to sam, przez lidera Grupy na Walizkach, w którym Muzyk z Wykopu towarzyszył jedynie na gitarze. To jednak Pilas na szczęście zamykał koncert. Muzyk zapowiedział, koncerty, które będzie współorganizował z szefostwem Dobrego Browaru częściej. Nie zabraknie jazzu, ale ma też być mariasz pilasowego gitarowego grania z jednym z gnieźnieńskich raperów.

Muzealnik, archeolog, wokalista, gitarzysta, a przede wszystkim urodzony showman, zagrał swój pierwszy solowy koncert w Mieście i zrobił to dobrze. Wszystko wskazuje na to, że nowy wokal w Gnieźnie da się niebawem poznać również w innych projektach.

zdj. Redmi 7 i Motorola
Mixer

Tagi: Michał Pilas