• Kamila Kasprzak-Bartkowiak

Filmowe dźwięki w młodym wykonaniu

Jeśli listopad to film. Taki przynajmniej temat patronuje jeszcze wszelkim działaniom i spotkaniom w Starym Ratuszu będącym filią Miejskiego Ośrodka Kultury.

I choć wcześniej była też Offeliada, warsztaty familijne „Film Malucha" czy prelekcja Magdaleny Stawniak o początkach kina, to „celuloidowych pomysłów", zdaje się nie brakować przez cały miesiąc. W końcu przyszła również pora na młodych wychowanków Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych w Gnieźnie, którzy w minioną niedzielę zamiast z klasycznym czy rozrywkowym repertuarem – zmierzyli się z muzyką filmową.


Przy czym to nie było pierwsze koncertowanie młodzieży z ZPSM w Ratuszu, które dobrze jeśli stanie się kulturalną tradycją w tym miejscu oraz dodatkową szansą dla uczniów na zaprezentowanie swych umiejętności poza własną placówką. Nie pierwszy raz też prowadziła je jedna z gospodyń filii Dominika Sochacka-Drzewiecka, której znów nie brakowało konferansjerskiego polotu i znajomości bohaterów występu. Ci ostatni zaś, głównie ze starszych klas, wystąpili w różnych konfiguracjach instrumentalnych i w parytetowym składzie: Iga Nowakowska (altówka), Julia Budzyńska i Joanna Ignaszak (skrzypce) oraz Iga Bogucka (wokal), a także Mateusz Jóźwiak (klarnet), Piotr Pawlik, Marek Wicenciak i Maksymilian Kłos (fortepian).


Młodzi muzycy nie zawiedli. Podczas niespełna godzinnego koncertu przeprowadzili bowiem kameralnie zgromadzoną publiczność przez m.in. nastrojowe brzmienia z „Misji" skomponowane przez samego Ennio Morricone, bardziej epicki motyw z „Władcy Pierścieni", mroczną i mocną kompozycję Wojciecha Kilara do „Draculi", przepełnione melancholią dźwięki z „Listy Schindlera" oraz... piosenki towarzyszące takim obrazom jak „Miasto 44" czy „Upiór w operze". Te ostatnie wbrew pozorom, zrobiły bardzo dobre wrażenie. Zapewne dlatego, że okazały się świetnym przerywnikiem dla instrumentalnych utworów, ale przede wszystkim jednak z powodu totalnie odmiennego klimatu i wokali śpiewających je dziewczyn. Wykonawczyni pierwszej z nich mimo niepełnej perfekcji, pokazała jednak dużą determinację, bo akompaniując sobie na gitarze, porwała się także na część śpiewaną w oryginale na dwa głosy. Natomiast „Think of me" śpiewane przez główną bohaterkę „Upiora w operze" - wybrzmiało już w pełni swego geniuszu, oddanym równie intensywnie przez młodą gnieźniankę. Do tego stopnia, że można mówić o prawdziwym, operowym talencie w naszym mieście.


Warto dodać, że choć dźwięki X Muzy zdominowały wydarzenie, to na finał zagrany został jeden z utworów... Fryderyka Chopina przez jednego z trzech młodych pianistów. Ten Chopin jak i swoista nadreprezentacja pianistów, miała zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt – nowy fortepian, którego doczekał się ośrodek kultury. W związku z tym i nie tylko, aż prosi się o więcej dłuższych koncertów utalentowanej młodzieży ze Szkoły Muzycznej.

Kamila Kasprzak-Bartkowiak
Fot. K. Kasprzak-Bartkowiak

Tagi: Film Zespół Państwowych Szkół Muzycznych Gniezno muzyka Stary Ratusz