• Jarek Mikołajczyk

Atezeciorz w natarciu. Miły ATZ

To, że Miły Atz jest wśród Młodych Wilków Popkilera, nie jest zaskakujące. Autrez w którym zaczynał jest już historią gnieźnieńskiego rapu. Miły obok Ochola był swego czasu jednym z młodszych reprezentantów G-no na scenie. Dziś jest częścią polskiej sceny, choć ma za sobą spore sukcesy Mordor Muzik i setki koncertów konsekwentnie idzie swoją drogą. Jeśli “grajmowa” przygoda z Gingerem i Majkizioomem ugruntowała przede wszystkim technikę i formę Miłego, to trzeba przyznać, że raper został otwarty muzycznie. Ciekawy powrót do klasyki na płycie z Wiadrowskim, potem gościnka z Abradabem w Czarnej Dziurze Pokahontaz były wyraźnymi sygnałami, że stawianie na jedna kartę i konsekwencja przynoszą efekt.

 

Ostatnie dni przyniosły świetną autorską EP Deadline. Kilka zwartych kawałków gęstych od dobrych wersów i dobrego rapu. Bity od wybranych producentów między innymi The Returners, Menyman, wszystko zdecydowanie pokazuje czytelne flow Miłego, który wymyka się podziałom gatunkowym, to jest po prostu dobry współczesny rap zioma, który ma podbudowę klasyczną, jest nie tylko raperem, ale i częścią kultury hip hop. Obecnie bardziej z Trójmiasta niż z Gniezna, a jednak ni stroni od wrzutek z poznańskiej gwary, choćby w kawałku Oyster.

Mocna propozycją ze strony miłego wydaje się też Bryza w ramach Popkiler Młode Wilki 7. 

 

Mixer