• Start
  • Relacje
  • Poezja i życie trzech niesformatowanych Dusz
  • Kamila Kasprzak-Bartkowiak

Poezja i życie trzech niesformatowanych Dusz

Tak można by w skrócie podsumować „Zaduszki Poetyckie", które w minioną sobotę odbyły się w Starym Ratuszu. Wydarzenie będące wspomnieniem lirycznych i oryginalnych zarazem twórców jak Anna Piskurz, Sławomir Kuczkowski i Tomasz Wincenty Rzepa.

 

Impreza, którą poprowadził poeta, publicysta i szef „Zeszytów Poetyckich" Dawid Jung, to nie pierwsza próba przywracania pamięci o trzech powyższych postaciach. Wraz z naczelnym Popcentrali Jarkiem Mikołajczykiem, Dawid wydał bowiem w 2016 roku niewielką książeczkę pt. „Wyrazić piękno", będącą, jak zresztą podkreśla we wstępie, „materiałem przyczynkarskim" do szerszych poszukiwań, omówień czy osobnych monografii. Jednak na tej publikacji pamięć się nie zakończyła i sylwetki oraz działania Piskurz, Kuczkowskiego czy Rzepy, pojawiały się także przy okolicznościowych spotkaniach czy w ramach miejskich festiwali, a także w kolejnej książce będącej swoistym podsumowaniem IV Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. Anny Piskurz. Teraz też dodatkowo sprzyja tym wspomnieniom miesiąc listopad i pewne odkrycia.


Tymczasem same Zaduszki przyjęły bardzo syntetyczną, treściwą i dialogującą formę. Prowadzący starał się w prosty i ciekawy sposób przekazać wiedzę o zmarłych oraz wraz z aktorką Justyną Polkowską sięgać po ich dorobek. Całości dopełniły wystawione na stołach pamiątki po twórcach oraz refleksje kilku osób z kameralnej publiczności. Z tego wszystkiego zaś wyłonił się obraz niezwykłych erudytów i bardzo nieoczywistych osobowości, które mimo twórczych poszukiwań w rejonach religijnej duchowości, dalecy byli od dewocji czy autorytarnych sądów na temat bliźnich.


Anna Piskurz na przykład dała się poznać jako kobieta o silnym i niepokornym charakterze, który przewyższał kruchość ciała i gdzie mimo fizycznych ograniczeń, podejmowała choćby trud kształcenia czy startów w konkursach literackich. Co ciekawe, ten dualizm widać też w jej dziełach, gdzie z jednej strony objawia się jako pokorna osoba religijna zwrócona ku Stwórcy, a z drugiej „femme fatale", lecz nie w znaczeniu zguby dla mężczyzn, tylko tej samoświadomości i odwagi w stawianych pytaniach. Zresztą bardzo trafnie dopełnili jej wizerunek swymi opowieściami: dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury Dariusz Pilak oraz pani Olga – nauczycielka Anny, która wspomniała też przy tej okazji o niepojętej dyskryminacji osób z niepełnosprawnościami w tamtych czasach. Sławek Kuczkowski, który podobnie zdaniem wspominających, nie stawał w blasku fleszy, był także charyzmatyczną postacią. Nazywany niekiedy, z uwagi na pracę w dawnym Młodzieżowym Domu Kultury, a także twórcze zainteresowania, „portierem Pana Boga" i pomimo pewnego „wycofania"- dość jasno i konkretnie określał jednak swe artystyczne cele. Przy czym widać to było zarówno w jego poezji jak i działaniach teatralnych w postaci „Królewskiej Drogi Krzyża" albo „Komory". I wreszcie Tomasz Wincenty Rzepa, żyjący nieco na uboczu i niekoniecznie zaradny życiowo – swymi przemyśleniami i głębią wiary, zdaje się bliski chrześcijańskim filozofom. Z jego osobą wiążą się również przywołane odkrycia, których dokonano po wejściu do jego popadającego obecnie w ruinę mieszkania, gdzie znalezione zostały dokumenty, niepublikowane utwory czy pamiętniki poety. Co ciekawe, ponoć z tych odkryć wyłania się jeszcze inne, „mniej religijne" oblicze młodego Rzepy.


Warto dodać, że spotkaniu towarzyszyła również wystawa ekfraz (obrazów) do juweniliów, czyli powstałych w młodości wierszy Anny Piskurz, które stworzyli uczniowie I Liceum Ogólnokształcącego. Prace plastyczne młodzieży, które powstały pod czujnym okiem Krzysztofa Burgharda, prezentowane były podczas tegorocznego finału Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. Anny Piskurz, koordynowanego przez Joannę Gronikowską i wspaniale budowały klimat wydarzenia.

Kamila Kasprzak-Bartkowiak


Fot. K. Kasprzak-Bartkowiak

Tagi: Dawid Jung Sławomir Kuczkowski Stary Ratusz Anna Piskurz Tomasz Wincenty Rzepa