• Jarek Mikołajczyk

Kultura sarmacka w Ratuszu

Przez lata, zwłaszcza za czasów Oświecenia i dużo później PRL-u wmawiano, że polska Sarmacja to była szlachecka degrengolada. Uproszczenie to wydaje się nie tylko krzywdzące, ale i nieprawdziwe. Dziś podczas inauguracji Całorocznego Festiwalu Literatury Gnieźnieńskiej mieliśmy okazję posłuchać poezji sarmackiej związanej z Gnieznem. Warto nadmienić, że Gniezno było silnym ośrodkiem polskiego sarmatyzmu. W zbiorach Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej znajduje się największa kolekcja portretów trumiennych, jednego z wykwitów kultury sarmatów polskich.

Przed spotkaniem z poezją sarmacką przygotowanym przez Gnieźnieński Klub Literacki pod kierunkiem Dawida Junga na dziedzińcu Starego Ratusza w Gnieźnie odbyła się krótka prezentacja wystawy – spaceru Śladami Kasztelanów i Starostów I Rzeczypospolitej.

 

O ile w ramach wystawy można było zobaczyć wydruki portretów poszczególnych gnieźnieńskich: kasztelanów, starostów i wojewodów ze wspomnianego okresu, to informacje na ich temat, które przekazywał ubrany w kontusz Dawid Jung, niejednokrotnie mogły wprawić w zadziwienie i pewien dobry rodzaj dumy. Mało kto wie np. że kasztelan gnieźnieński Erazm Kretkowski wspierał między innymi twórczość Jana Kochanowskiego i być może między innymi dzięki jego wsparciu Jan z Czarnolasu przeszedł do historii polskiej literatury.

 

Na zakończenie spotkania wcześniej niż planowano, rozpoczął się wieczór z poezją „Sarmacja po gnieźnieńsku. Gnieźnianie w staropolskiej poezji”. W krótkim programie wzbogaconym o wysłuchanie kilku utworów zaprezentowali się członkowie GKL.

Krótki zwarty wieczór poetycki potwierdził zdolności interpretatorskie Zuzy Chełek i Oli Banaszak.

Jarosław Mikołajczyk

 

Tagi: Stary Ratusz Gnieźnieski Klub Literacki