• Kamila Arya Kasprzak - Bartkowiak

Muzyczna moc i magia z kultowej gry!

Wśród atrakcji tegorocznej Koronacji Królewskiej na szczęście nie zabrakło też tych nieoczywistych, które wykraczają poza średniowiecze i czasy pierwszych Piastów, ale jednocześnie nie są od tego wszystkiego całkiem oderwane.

Mowa oczywiście o sobotnim koncercie warszawskiej orkiestry symfonicznej Heroes Orchestra, która wystąpiła na Placu przed gnieźnieńską katedrą, bo był to wyjątkowy występ z co najmniej kilku powodów. Po pierwsze, skład orkiestry, w który wchodzą młodzi, ale już doświadczeni muzycy działający od 2017 roku przy stołecznym Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina. Po drugie, spojrzenie na muzykę klasyczną, co nie ogranicza się tylko do grania dzieł wielkich lub współczesnych kompozytorów, lecz sięga również po to co bardziej popowe, ot choćby ścieżkę dźwiękową z komputerowej gry. Po trzecie, sama gra, którą w tym przypadku okazała się przede wszystkim kultowa i pokoleniowa Heroes of Might and Magic III, będąca turową strategią, gdzie średniowieczne klimaty łączą się ze światem fantastyki. I wreszcie, urodzeni najczęściej w latach 80. fani „Herosów”, co zjechali specjalnie na ten koncert z różnych stron Polski, a potem do późnej nocy rozprawiali o tym na ile zagrane utwory były wierne ścieżkom z gry.

Tymczasem występ blisko 50-osobowej orkiestry z pełnym instrumentarium i chórem, mimo że bazował na utworach z gry, to nie stronił również od pewnych modyfikacji. Część motywów zostało bowiem wykonanych nieco inaczej albo wzbogaconych śpiewem chóru. Najciekawiej zabrzmiała na pewno kompozycja towarzysząca Nekropolii, gdzie mroczne pomruki kontrabasu i niepokój skrzypiec, świetnie uzupełniały się z przeszywającym kontrabasem oraz łacińską pieśnią o końcu świata. Wszak Nekropolia to kraina śmierci i wszelkich „nieumarłych”. Nieco mniej mrocznie, ale za to bardziej przewrotnie zagrane zostały Lochy, w których zdecydowanie królowały instrumenty dęte oraz opowieść o odwadze ich bohaterów. Natomiast im bliżej lokacji na lądzie, tym bardziej pogodne dźwięki przywodzące na myśl te, które zwykliśmy kojarzyć ze średniowieczem i co doskonale pokazał Bastion.

Warto dodać, że osoba, w której głowie zrodził się pomysł na zaproszenie Heroes Orchestra – zrobiła całej imprezie ogromną przysługę, bo pchnęła ją na zupełnie nowe tory. Koronacja, która już na dobre wpisała się w ogólnopolski kalendarz średniowiecznych festiwali, każdego roku potrzebuje jednak nowych bodźców, by przyciągać lub utrzymywać zainteresowanie odbiorców. Wyjście poza stricte średniowieczne realia i postawienie na związki z fantastyką oraz odwaga w sięgnięciu po muzykę z gry, są być może tym na co warto stawiać w kolejnych latach.

Kamila Kasprzak-Bartkowiak

Fot. K. Kasprzak-Bartkowiak