• Start
  • Relacje
  • Czarodziej od badyli – Maciej Rychły i fantastyczne warsztaty w muzeum
  • Tymoteusz Mikołajczyk

Czarodziej od badyli – Maciej Rychły i fantastyczne warsztaty w muzeum

Maciej Rychły filar Kwartetu Jorgi, muzyk, ale też badacz kultury muzycznej i charyzmatyczny edukator, budował dziś fletnie z badyli z tymi, którzy zdecydowali się spędzić niedzielę w Muzeum. Wraz z synem Mateuszem – Rychły zachwycił dziś uczestników Rodzinnej Niedzieli w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie. W przestrzeni wystawy Kultura Muzyczna Początków Państwa Polskiego odwołanie się do prostych instrumentów i ich brzmień i wykonanie przez dzieci pod okiem mistrza instrumentu z badyli rdestowca nabrało szczególnego wymiaru.

Maciej Rychły to jeden z inicjatorów ruchu Zielonej Fali, często tez określanego muzyką źródeł. Przed pojawieniem się Kwartetu Jorgi, zespołu, który powstał w 1982 roku, w Polsce granie etniczne było albo folklorem z centralnego rozdzielnika, albo poszukiwaniami w stronę orientu – jak robił to Osjan. To właśnie poznański Kwartet Jorgi obok pojedynczych muzyków takich jak maestro Józef Broda senior pokazał nowe, choć niezwykle zakorzenione brzmienie muzyki środka Europy, a potem też Bałkanów.

Obok inspiracji etnicznych w swoich poszukiwaniach brzmieniowych Kwartet, czerpał też z Chopina czy Szymanowskiego. Dziś najmłodsi i ich rodzice, niektórzy z nich jak się okazało byli  turystami z Gdańska czy Szczecina spotkali się właśnie z Maciejem Rychłym, by nie tylko poznać niektóre instrumenty, ale też, by wykonać fletnie. Często, te połączone piszczałki kojarzymy z fletnią pana, tę zaś z Ameryką Południową, choć nazwa ma pochodzenie greckie, jak się jednak okazuje instrument był także, znany w naszym kręgu kulturowym, pod nazwą multanki. W jednej z gablot wystawy pokazany jest taki właśnie instrument z Przeczyc z okresu kultury łużyckiej.

Prowadzący warsztaty pokazał, jak wykorzystując budowę „zwyczajnych badyli” zrobić własną prostą fletnię. Najpierw uczestnicy zrobili pojedyncze piszczałki, bawiąc się przy tym ich brzmieniem, a potem połączyli je od największej do najmniejszej, tworząc instrument. Zajęcia nie tylko pokazały, jak proste są źródła dźwięków, był to także warsztat pokazujący ludzką kreatywność na przestrzeni dziejów.

W warsztatach równie mocno spełniały się dzieci, jak i ich rodzice. Rodzinna niedziela na progu wakacji wpisując się w Weekend na Szlaku Piastowskim, była jednym z ciekawszych punktów programu stawiającym na aktywność, kreatywność i kontrakt z mistrzem.

Tymoteusz Mikołajczyk

Tagi: Rodzinna Niedziela w Muzeum Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie Maciej Rychły