• Start
  • Relacje
  • Dolina Pojednania zaczęła się dziś. Brawurowe wydarzenie
  • Jarek Mikołajczyk

Dolina Pojednania zaczęła się dziś. Brawurowe wydarzenie

Fundacja Przestrzeń pokazała dziś działanie będące finałem pracy wielu młodych ludzi, pod kierunkiem choreograf Joanny Szymczak-Imbierowicz i Dominiki Sochackiej-Drzewieckiej reżyserującej widowisko i czuwającej nad warstwą wokalną - przedstawienie. Bez dwu zdań to był pełen sukces. Przede wszystkim sukces nowego otwarcia miejsca, jakim jest niewykorzystana dotąd Dolina Pojednania, to także sukces frekwencyjny. Powiedzmy to szczerze przy – 2 stopniach Celsjusza, na schodach i poboczach Doliny było dziś więcej osób niż na niejednym letnim koncercie.

Trzeba też zaznaczyć, że to bodaj najpełniejszy i najlepszy projekt Dominiki Sochackiej-Drzewieckiej. Temat piosenek Petersburskiego i lat 20. - lat 30. rzecz jasna sam w sobie jest wiecznie żywy. Niezwykle dobrze poprowadzone nagrania oraz wyrazista, dynamiczna, ale utrzymana w konwencji czasów, choreografia sprawiły, że młodzi ludzie zaprezentowali się fantastycznie.

Współpraca Dominiki Sochackiej-Drzewieckiej i Joanny Szymczak-Imbierowicz to jest zdecydowanie korzystny kierunek. Porównując choćby wcześniejsze działania Sochackiej – Drzewieckiej jeszcze z eSTeDe, to niewątpliwie nazywanie ich musicalami było bardzo wówczas na wyrost. Dziś zobaczyliśmy dobry, dopracowany spektakl taneczny. To była bardzo dojrzała propozycja, choć rzecz jasna nadal występowali amatorzy. Tanecznie mieliśmy tu niewątpliwie kilka pięknych momentów solowych, choćby niezwykle neurotyczny mimo tego elegancki taniec Angeliki Bosackiej. Tu jednak strach się rodził o stopy tancerki w sandałkach.

Wokalnie ekipa projektu także dała radę. Zapewne obok projektów Dominiki Sochackiej-Drzewieckiej realizowanych z uczestnikami WTZ Razem – takich jak występ na Grajkach 2018 przed zespołem Na Górze było to jedno z ważniejszych działań pod jej kierunkiem.

Rodzi się oczywiście pytanie czy w innym, mniej spektakularnym miejscu spektakl się również obroni, bo miejmy nadzieję, że będzie kontynuacja. To także spektakl bliski tematycznie przygotowywanej przez Oślą Ławkę i Szczuna z Kareji - Nocy Weneckiej na Latarnie na Wenei. Również tu niezwykle ważnym aspektem będzie to co dziać się będzie w warstwie pozaartystycznej.

Dzisiejszy spektakl, tak naprawdę można uznać właściwym otwarciem Doliny Pojednania. Pamiętamy jak niefortunnie wypadło słynne sadzenie dębów przez przywódców państw.

W ramach projektu pn. „Mój Świat się zaczął dziś” została przygotowana choreografia do polskiej muzyki z lat 20-tych i 30-tych ubiegłego stulecia. Spektakl składał się także z występu młodych piosenkarzy, którzy przedstawili aranżacje utworów, wśród których pojawiła się między innymi znana piosenka „Już nigdy” Jerzego Petersburskiego i Andrzeja Własta. Dla zziębniętych znalazł się także kubek kakao bądź herbaty. Niezwykle dobry i ciepły wieczór mimo mrozu. Jedno z ciekawszych wydarzeń ostatniego czasu pokazujące, że ważny jest pomysł i miejsce, a by Gnieźnianie chcieli wyjść z domu nie jest ważna gwiazda za kosmiczna gażę, no i było więcej osób niż na niesławnej Miejskiej Gali Disco Polo w hali przy ul. Sportowej, a to zawsze cieszy. 

No i prosi się władze miasta, skoro to miejsce ma mieć swoje życie o prąd zmienny – prąd stały ale ze stałego źródła. Agregaty jednak przynajmniej na dole trochę, utrudniały odbiór. Tak czy owak - dobrze było. 

Na koniec tak kolokwialnie, ale trzeba to powiedzieć wielkimi literami:

TO BYŁ KAWAŁ DOBREJ ROBOTY całej ekipy. Fundacja Przestrzeń nie tylko pokazała projektowy spektakl taneczny, ale mentalnie rewitalizowała dziurawą, jak czarna dziura, od lat przestrzeń miasta jaką chyba od powstania była dotąd Dolina Pojednania. 

Jarek Mixer Mikołajczyk

Tagi: Fundacja Przestrzeń Dominika Sochacka - Drzewiecka Joanna Szymczak - Imbierowicz Dolina Pojednania