• Start
  • Relacje
  • Mamma Mia! Kulturę tworzą ludzie Łubowo ich ma
  • Jarek Mikołajczyk

Mamma Mia! Kulturę tworzą ludzie Łubowo ich ma

Sala w Domu Kultury w Łubowie podczas premiery musicalu Mamma Mia! była wypełniona do ostatniego miejsca. Premiera dowiodła nieustannej popularności Abby, ale też, przede wszystkim tego, że jeśli się chce, można zapełnić salę podczas lokalnego występu. To także dowód na to, ze kultury nie tworzą miejscowości tylko ludzie. Przedstawienie przygotowane przez amatorską grupę teatralną pod kierunkiem Agnieszki Gadzińskiej w sposób niezwykle urokliwy opowiada, a raczej wyśpiewuje opowiadaną przez Sophie historię jej matki Donny.

Podobnie jak w filmie Phylliady Loyd o tym samym tytule nieco banalna intryga rozpoczyna się od zaproszenia na ślub przez Sophie swoich domniemanych ojców. Problem wynika tylko z tego, że dziewczyna wiedzę o tym, kto może być jej ojcem czerpie z czytanego ukradkiem pamiętnika Donny.

 

Recz jednak nie w historii inspirowanej piosenkami Abby nawet nie w problemie ustalenia ojcostwatoraczej muzyczny obrazek z czasów wolności dzieci kwiatów, nawet jeśli formalnie Abba jedynie kolorowymi strojami może się w ten nurt wpisać. Donna, choćdziś żyje pomiędzy szopą dla kóz a pocztą, przynajmniej na scenie w Łubowie, miała całkiem bogatą przeszłość.Podobnie jak reszta dojrzałych pań przybywających na ślub Sophie. Aranże Kamila Trzebińskiego dość proste, ale też nośne utrzymują to, cow spektaklu muzycznym najważniejsze w ryzach. Podobnie jak piosenki Abby i stroje szwedzkiego kwartetu — MammaMia! To opowieść pełna słodkiego kiczu. To jednak taki kicz, za którym przecież wielu z nas tęskni. Poza tym przecież treścią jest oprócz spraw ważnych, miłości tych pierwszych i tych ze wspomnień tatreścią jest impreza. Zarówno Chór Cantata, jak i młodzież, alei dorośli biorący udział w wydarzeniu jako aktorzy dają radę. Aktorsko na pewno przewodzi tu Adam Wędzikowski w roli Skylera.

 

Zespół jednak gra bardzo przyzwoicie. Jest to oczywiście aktorstwo amatorskie, ale też bardzo świeże i niemanieryczne. Poza układami choreograficznymi zgrabniemusicalowopoprowadzonymi przez Izabele Ochotną, aktorzy miewają drobne problemy z plastyką ruchu, miewają drobne przyruchy, a jednakdobrze się ich ogląda. Wokalnie, a to w tym spektaklu istotne nie ma większych wpadek, natomiast jest parę naprawdę pięknych momentów. Świetna decyzja w obsadzeniu w roli Donny – Kingi Barlik, przede wszystkim niezwykle ciekawy wokal. Prosta nieco jasełkowa scenografia, jeśli spektakl będzie grany dalej może być nieco dopracowana – mimo wszystko sprawdziła się. Tego typu działanie pokazuje, że nie ma znaczenia wielkość środowiska, w którym tworzymy kulturę, trochę zdaje się nawiązywać do starych tradycji amatorskiego ruchu artystycznego lub lokalnych działań organicznikowskich w kulturze.

Widowisko w reżyserii Agnieszki Gadzińskiej to bardzo przyzwoity teatr, z pięknymi momentami. To, cojednak ważne działanie niezwykle zintegrowało społeczność Łubowa. - To jak duża jest miejscowość, ma chyba dużo mniejsze znaczenie niż to jacy ludzie ją tworzą. Dla animowania kultury nie ma małych miejscowości, jeśli są ludzie, którzy chcą to robić. Tutak zjednoczyło się kilkadziesiąt osób i to mówi o znaczeniu tego wieczoru – powiedział nam zastępca wójta Łubowa Tomasz Hartwich. Twórcy spektaklu włożyli sporo pracy, ale mogą być zadowoleni. Miejmy nadzieję, żezostaną ze spektaklem zaproszeni do Gniezna. - To, co dziś pokażemy to ponad pół roku przygotowań, intensywne próby, jesteśmy amatorami więc próby odbywały się raz-dwarazy w tygodniu, nie robiliśmy tego zawodowo, za to z ogromnąprzyjemnością – przyznała przed premierą reżyser Agnieszka Gadzińska. - Od jakiegośczasu w naszej gminie działa chór, później o możliwość działania zaczęły się dopytywać osoby uzdolnione aktorsko czy można by zrobić coś razem i wpadłam na pomysł zrobienia musicalu. Przedsięwzięcie zdają sobie sprawę dość ambitne, początkowo, gdy zaczęłam o tym mówić, traktowano mnie jak szaleńca. Dziś chyba wszyscy już wiemy, że to się udało i że miało sens – mówiła skromnie reżyser. Okazało się, że w tym szaleństwie jest metoda, natomiast ludzie, którzy na co dzień bajki piszą, potrafią je czasem wprowadzać w życie. Potrafią też do tego zapalić innych. Dobrze się stało, że spektakl otrzymał wsparcie nie tylko od gminy. To było niezwykle ważne dla Łubowa i chyba nie tylko wydarzenie.

Jarek Mixer Mikołajczyk

 

Tagi: Mamma Mia! Dom Kultury Łubowo Agnieszka Gadzińska