• Start
  • Relacje
  • Ocalone teksty Anny Piskurz - wspaniała wiadomość
  • Jarek Mixer Mikołajczyk

Ocalone teksty Anny Piskurz - wspaniała wiadomość

Pani Olga zdecydowała się oddać przechowywany przez lata skarb w dobre ręce. Kiedy otrzymała ten szczególny testament, przeczuwała jedynie, że ma on ogromną wagę. Znała przede wszystkim piękno i jasność umysłu Anny Piskurz, która powierzyła jej to, co miała najcenniejszego. Dawid Jung gnieźnieński regionalista i znawca tematu mówi o sensacyjnym przekazaniu skarbu bez precedensu. Ocalone teksty Anny Piskurz zdaniem Dawida Junga to fantastyczny depozyt. 

Anna Piskurz gnieźnieńska poetka przywołana przez redaktorów wydanej dwa lata temu książki „Wyrazić piękno” to nie tylko niezwykle dramatyczna i barwna jednocześnie postać, ale też kobieta ogromnej wytrwałości, ale i wrażliwości. Wydawało się, że wszystko, co pozostało po gnieźnieńskiej poetce to tylko 3 wydane tytuły. - Kiedy redagowaliśmy książkę Wyrazić piękno, wspomnieliśmy, o roli przyczynkarskiej tego wydawnictwa, o potrzebie kontynuacji. Wśród trójki gnieźnieńskich poetów, o których pisaliśmy, znajdowała się oczywiście i Anna Małgorzata Piskurz. Myśleliśmy wówczas, że nic poza te 3 tytuły, o których wiedzieliśmy, nie ocalało to wszystko. To, co mamy teraz dzięki pani Oldze Nowickiej-Pawłowskiej to po prostu skarb. Te 265 wierszy i część prozy jest niezwykle cennym darem pani Olgi dla miasta, które nie ma prawa tego zmarnować. Nawet jeśli te dzieła to juwenilia to jest to niezwykła spuścizna ważna nie tylko dla Gniezna  – mówił wzruszony Dawid Jung wydawca, krytyk literacki i publicysta.

O potrzebie upamiętnienia, a raczej przypomnienia Anny Piskurz zarówno szef Gnieźnieńskiego Klubu Literackiego, jak i dyrektor MOK Dariusz Pilak rozmawiali już na początku GKL. W pewnym momencie stała się rzecz kompletnie nieoczekiwana. - Tak się składa, że rozmawialiśmy wcześniej z Dawidem Jungiem o potrzebie ocalenia dorobku Anny Piskurz, którą znałem też osobiście. Mówiliśmy o tablicy pamiątkowej na kamienicy, w której mieszkała, wydaje mi się, że dziś stała się ważniejsza rzecz. Znam panią Olgę i kiedy przyszła do mnie z pytaniem, czy znam kogoś, kto będzie umiał ocalić to, co ma z twórczości Ani od razu wiedziałem, że tylko Dawid Jung może to zrobić. Chcemy też by to była misja działającego u nas Klubu Literackiego – powiedział nam Dariusz Pilak dyrektor MOK. Kiedy Anna Piskurz skończyła czwarta klasę Szkoły Podstawowej w związku z jej chorobą dalsza edukacja stanęła pod znakiem zapytania. Gdyby nie pani Olga, mogłoby się to stać naprawdę. - Kiedy mama Ani, zwierzyła mi się z takich wątpliwości w sposób naturalny zdeklarowałam, że ja mogę Anie poprowadzić, mam ku temu odpowiednie kompetencje. I tak się stało. Muszę jednak przyznać, że już ucząc Anię, zdałam sobie sprawę, że o ile w przedmiotach ścisłych jestem spokojnie w stanie jej pomagać, o tyle humanistka jest wspaniałą. Aniu ucz się dalej, masz niezwykle piękny jasny umysł, mówiłam jej nie raz – przyznaje pani Olga Nowicka – Pawłowska.

W pewien sposób zresztą pani Olga czuła się starszą siostrą Anny Piskurz i również miała swój udział w wysłaniu przez poetkę pierwszego swojego tekstu na konkurs literacki – wówczas było to opowiadanie. Pierwszy sukces, nauka w szkole średniej dzięki pomocy matki Anny Piskurz otwierały drogę literacką przed poetką, która studiowała również mimo przeciwności chorobowych teologię. Wiele wygranych konkursów literackich, coraz bardziej doceniana poezja gnieźnianki zostały przedwcześnie przerwane.

Mimo tego Anna Piskurz to poetka szczególna, pierwsza istotna od czasów Marii Springer tak istotna dla naszej literatury, nawet jeśli nie w pełni doceniona. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej uczestnicy zapowiadali przede wszystkim digitalizację dorobku Piskurz i stworzenie społecznego archiwum Anny Piskurz. Jest też pomysł by jej dorobek ocalony przez panią Olgę, został wydany drukiem.

Jarek Mixer Mikołajczyk