• Mikołaj Stopczyński zdj. Dominik Wilczyński

Pochwalone na XII Offeliadzie

Offeliada jako stały element lokalnego kalendarza kulturalnego wykracza poza ramy festiwalu filmów krótkometrażowych. Co edycję mamy do czynienia z szeregiem wydarzeń okolicznościowych, w tym z obowiązkowym koncertem. Do tej pory na scenie Młyna posłuchać mogliśmy Pogodno czy Zielonych Żabek. W tym roku, tak jak w minionym, pojawił się punk – gatunek przede wszystkim kojarzony z wykonawcami, ale już niekoniecznie wykonawczyniami. A szkoda, bo zespoły takie jak Pochwalone są nie tylko potrzebne, ale i naprawdę warte uwagi.

Pochwalone to grupa kobiet dawniej związanych z fomacjami R.U.T.A. i Post Regiment. Początkowo liczny zespół wykonywał kompozycje będące syntezą punku (również post punku?) i folku, które zawarł na płycie „Czarny War”. Obecnie skład tworzą Dominika Korzeniecka, Maria Magdalena oraz Małgorzata Tekla Tekiel.

Jeśli ktoś zapoznał się z dostępnym w sieci studyjnym materiałem, zapewne mógł poczuć się nieco zakłopotany. W związku z mniej licznym składem brzmienie Pochwalonych jest dużo bardziej surowe i ascetyczne, instrumentarium ogranicza się jedynie do perkusji, wokalu i przesterowanego basu. Znikają tu elementy folkowe, pozostawiając punkowy szkielet. Jednakże określenie tego po prostu kobiecym punkiem byłoby niedomówieniem – rytmicznie kompozycje często wykraczają poza najprostsze „tukatuka” i metrum 4/4, czerpiąc z bardziej progresywnych motywów (nie jest to co prawda Tool, ale pewnych drobnych nawiązań można by się doszukać...). Forma budzi nieco skojarzeń z klimatem drugiego krążka Świetlików. Nie jest to forma uniwersalna, która trafi do każdego odbiorcy. Grupa wędruje w rejony stosunkowo rzadko odwiedzane przez muzyków. Robi to jednak zgrabnie, co poświadczy to grono osób dobrze bawiących się na widowni.

Równie istotnym elementem jest warstwa liryczna. Teksty Pochwalonych są poetyckie i często dotyczą problemów i nierówności społecznych, postrzegania płci, seksualności i ogólnej odmienności. W pamięć zapadł mi chociażby „Czarny War” czy „Rozbierz się”. Przesłanie zawarte w nich jest potrzebne i istotne - tym bardziej boli fakt, że przez specyfikę klubu i dynamikę Pochwalonych treść często niknęła w zagęszczeniu dźwięków, znacząco utrudniając odbiór.

Pochwalone są ciekawym elementem rodzimej sceny muzycznej, broniącym się zarówno treścią jak i muzyką, nad którym warto się na chwilę zatrzymać. To kawał dobrego punku z kobiecym i trafnym spojrzeniem na świat. Grupa dała dobry koncert, uświetniając kolejną, jak zawsze wartościową edycję Offeliady. XII edycja dobiegła końca, pozostaje już tylko odliczać dni do przyszłorocznej, zapewne z równie interesującym koncertem.

Mikołaj Stopczyński

zdj. Dominik Wilczyński (Okiem Wilka)

 

Tagi: Offeliada Pochwalone Młyn