• Start
  • Relacje
  • Legendy Królewskiego Miasta – Dawid Jung/ ocalanie naszej kultury
  • Jarek Mixer Mikołajczyk

Legendy Królewskiego Miasta – Dawid Jung/ ocalanie naszej kultury

Królewskie miasto Kłecko. Pewnie nawet spora część Klecczan nie jest świadoma królewskości tego uroczego miasteczka, które jak wieść głosi, założył Wełna –ulubiony rycerz legendarnego Lecha. To przypomnienie nie jest bezzasadne. Zacznijmy jednak od dedykacji. Nad głową autorów, czytelników i ludzi prostych topór 100 Rocznicy Odzyskania Niepodległości, mógł więc autor dla jakiejś złudy ważności, dokleić do publikacji wąsy marszałka, albo co bliższe wielkopolskim legendom gębę Dmowskiego. Nie uczynił tego z sobie wiadomych powodów. Legenda nigdy nie była w niewoli, ten element kultury podobnie jak pieśni spod stodoły to ta Polska, której nigdy żaden zaborca niczego nie zabrał. Zatem Dawid Jung dedykuje swoją książkę najważniejszemu z ważnych naszej polskości. Oskarowi Kolbergowi – człowiekowi, który ocalał Polskę, nie flagi i godła, a Polskę właśnie.


Książkę wydały Zeszyty Poetyckie w ramach serii Studia Kleccensia, której redaktorem jest właśnie Dawid Jung. Prosta szata edytorska to dobra strona tej niespełna stu stronicowej książki. Robota DTP Mateusza Zimnego czysta i adekwatna.

Co warto pamiętać? – legendy jeszcze 100 lat temu umierały, kiedy je ktoś spisywał, zamkniecie formy, która przez wieki opowiadana nieustannie ewoluowała, sprawiało, że umierało życie tekstu – zatem istota klechdy czy legendy. Dziś jednak kiedy zastąpiliśmy darcie pierza czy deptanie kapusty facebookiem, a spotkanie emotikonem - nie ma innej drogi, trzeba podążać za Kolbergiem, by ocalić co jeszcze jest do ocalenia.

I jeszcze nie traćmy z oczu tego, że legenda zawsze zawiera w sobie te magiczne zwroty przypuszczenia: być może, prawdopodobnie, jak mówią ludzie... W każdej legendzie jest ziarno prawdy, chyba, że opowiadacz stwarza legendy. Dawid Jung jako regionalista, to znaczy człowiek, który kocha świat poprzez miłość do swoich miejsc, a swoje miejsca przez miłość do świata, zna owo ziarno prawdy. Aby snuć swoją opowieść, musi mieć choćby przesłanki. Jeśli nawet stwarza pewne wątki, to nie konfabuluje. Paradoksalnie więcej tu dokumentu niż w niektórych książkach o znamionach historyczno-historiozoficznych.

Jak to z legendami bywa część tych kłeckich, można by opowiadać w nieco zmodyfikowanych wersjach jako gnieźnieńskie, i pewnie nie tylko gnieźnieńskie, wszak to, jak mówi autor, legendy z pogranicza Wielkopolski i Pałuk. Gdyby tak opowieść o Jolentynkach czy Jolentkach – słodkich bułkach bł. Jolenty opowiadać przed kościołem Franciszkanów w Gnieźnie. Cóż po Jolentkach został, choć przepis a po klaryskach Jolenty w Gnieźnie tylko jeden wykusz w starej części kościoła i to, i to jest więc w świetle prawdy – legendą.

Nie rozwijajmy wszystkich legend. Grzechem pismaków jest zabijanie ciekawości czytelnika w imię dowiedzenia, że wiedzą lepiej i ze sami już przeczytali – wybrańcy bogów i facebooka.

A jednak, w Kłecku odlewano dzwony? Nie możliwe... Gdyby było niemożliwe to czy ludzie by gadali o ludwisarzyku Janie, co to go mistrz a ojciec ukochanej jego Anny w dzwon przetopił, który do dziś bije tak, ze serce ściska. Dzwon jest, to był i ludwisarz.

Karl Gustav – tez berło złamał na widok Klecczan i w tej legendzie ziarno prawdy zapewne tkwi.

Niezwykle wzruszająca opowieść o Abramku – kłeckim żydzie i metalowym kubeczku. Jakże uroczo wpisuje Uriela Małomównego i ząb mądrości króla Salomona w jedynążywą, bo mówiona historię Kłecka.

Tych blisko 30 legend spisanych przez Dawida Junga, ocala tę zbiorową wartość kłeckiego opowiadania jeden drugiemu przez wieki. Od tej książeczki, w legendy Kłecka można i pewnie nie wierzyć, ale nie można im też zaprzeczyć. Taka jest siła legendy – historii opowiadanej przez lud i nie złamały jej „mędrca szkiełko i oko”.

Ciekawa książka, nie tylko dla odbiorcy lokalnego czy ciekawskiego turysty. Wszak legendy różnych rejonów się przenikają. Jung po raz kolejny patrzy przez pryzmat małego Kłecka na wielki Świat, na Polskę. Polską prawdziwą, bo legendarną, Polskę powstałą przecież z legendy o Lechu, Czechu i Rusie, powstałą z halucynacji oślepionego zachodzącym słońcem władcy.

Co równie ważne mamy tu spójność języka z formą. Dobre literackie pisanie Junga nie czyni z tego wydawnictwa książeczki wydanej tylko po to, by zaspokoić, jakieś lokalne ambicyjki, posiadania książki o swoim mieście.

Legendy Królewskiego Miasta

Dawid Jung

Zeszyty Poetyckie 2018

Studia Kleccensia Tom III

Jarek Mixer Mikołajczyk

 

Tagi: Dawid Jung Legendy Królewskiego Miasta Kłecko

Skorzystaj z okazji, by zobaczyć nagradzane i doceniane przez krytyków polskie filmy. Dzięki projektowi „Kultura Dostępna w kinach” w każdy czwartek o godzinie 18:00 bilety kosztują jedyne 10 zł dla każdego.

Happy Olo

Kino Helios
Czwartek 26 kwietnia 2018
godz. 18:00

Narzeczony na niby

Kino Helios
Czwartek 3 maja 2018
godz. 18:00

Atak Paniki

Kino Helios
Czwartek 17 maja 2018
godz. 18:00