• Kamila Arya Kasprzak - Bartkowiak

Podomka czyli kobiecy kamuflaż

Zwiewne, kwieciste, lecz sztuczne. Noszone przez nasze babki i matki w czasach słusznie minionych i w latach 90., ale też przez zachodnioniemieckie gospodynie, które w okresie „cudu gospodarczego” lat 60. pracowały w nich przy wekowaniu przetworów.

Tak można by opisać strój uszyty z dederonu, czyli syntetycznego materiału, który zakładały kobiety, aby przy zazwyczaj kuchennych pracach nie pobrudzić właściwego ubrania. I właśnie ten kostium zwany podomką, choć może prędzej fartuchem, stał się punktem wyjścia dla wystawy Krystyny Lipki-Czajkowskiej, którą do połowy października można było zobaczyć w Miejskim Ośrodku Kultury. Ekspozycja pt. „Podomka – między kwiatem, a zmierzchem”, to zaś nic innego jak szyte rzeźby w formie aktów przypominających sylwetkę paleolitycznej Wenus, co obleczone zostały wzorzystym i kwiecistym materiałem. Symbol „kobiety udomowionej” i dalekiej od współczesnych kanonów urody, ale jednocześnie ciepłej i na swej sposób pięknej. Takie założenie zresztą zdawało się przyświecać autorce prac podobnie jak odwołanie do kamuflażu, który daje podomka i który to odczytać można też w szerszym, społeczno-feministycznym aspekcie. Poza tym bardzo ciekawie o przekazie ekspozycji mówiła również jej inicjatorka prof. Grażyna Gajewska, która przeciwstawiła jej wojenny język płynący często z wszelkich „urodowych komunikatów”, gdzie „wypowiada się wojnę zmarszczkom”, „walczy z nadwagą” czy właśnie „kamufluje niedoskonałości”. I wreszcie całości dopełniła swą słowną ekspresją niegdyś gnieźnieńska animatorka Zenona Golc, co w interpretacji tekstów literackich nie ma sobie równych. Dlatego też kiedy w podomce rozpoczęła swój odczyt m.in. od słów „harpie”, to aż ciarki przeszły po plecach, że nawet kobieca natura upupiona w stereotypach, może mieć wielką moc.

Warto dodać, że wystawa była jednym z wydarzeń towarzyszących konferencji naukowej pt. „Samodzielność i wspólnota. W stulecie wywalczenia praw wyborczych Polek”, która w dniach 15-16 października odbywała się w Instytucie Kultury Europejskiej UAM w Gnieźnie, czyli takim swoistym wyjściem do mieszkańców, czego w przypadku akademickich imprez zbyt często brakuje. I tylko szkoda, że organizatorzy z prof. Gajewską na czele, postawili na uroczysty finisaż, a nie wernisaż, który pozwoliłby jeszcze zaprosić gnieźnianki i gnieźnian do obejrzenia tej niecodziennej ekspozycji.

Niemniej jednak było to działanie zamierzone, gdyż już kilka dni później w Dużej Galerii MOK otwarta została kolejna wystawa na którą jeszcze na naszym portalu zaprosimy. Tyle, że to nie był koniec atrakcji, bo tego samego wieczoru prof. Gajewska odebrała też z rąk prezydenta Gniezna Tomasza Budasza Medal Koronacyjny za swe działania na rzecz lokalnej kultury i badania najnowszej historii miasta. I oby to przełożyło się na upamiętnienie w postaci nazwy ulicy choć kilku z zaproponowanych m.in. przez nią kobiet!

 

 

Kamila Kasprzak-Bartkowiak

Fot. K. Kasprzak-Bartkowiak

Tagi: Miejski Ośrodek Kultury Grażyna Gajewska Podomka

Skorzystaj z okazji, by zobaczyć nagradzane i doceniane przez krytyków polskie filmy. Dzięki projektowi „Kultura Dostępna w kinach” w każdy czwartek o godzinie 18:00 bilety kosztują jedyne 10 zł dla każdego.

Happy Olo

Kino Helios
Czwartek 26 kwietnia 2018
godz. 18:00

Narzeczony na niby

Kino Helios
Czwartek 3 maja 2018
godz. 18:00

Atak Paniki

Kino Helios
Czwartek 17 maja 2018
godz. 18:00