• Start
  • Relacje
  • Pomoc bez granic, czyli każdy zasługuje na lepsze życie
  • Kamila Arya Kasprzak - Bartkowiak

Pomoc bez granic, czyli każdy zasługuje na lepsze życie

Kiedy w Europie i Polsce wygrywają skrajnie prawicowe siły straszące mieszkańców swych krajów ludźmi, którzy uciekają przed wojną, śmiercią i biedą – to potrzeba mówienia o tym, że jest inaczej, zdaje się tym bardziej istotna.

I tak też stało się, kiedy to w miejscu świecącym tego lata najjaśniejszym blaskiem, czyli Latarni na Wenei, oprócz kreatywnych warsztatów dla dzieci, niezapomnianych koncertów czy innych, pozytywnych akcji, znalazło się też miejsce na niełatwe i ważne spotkanie. Takim była niewątpliwie wrześniowa wizyta Joanny i Pauliny, czyli wolontariuszek ze stowarzyszeń Humans for Aleppo i Lepszy Świat, które od 7 lat angażują się m.in. w pomoc uchodźcom. Otwierający rozmowę dziennikarz radiowy i korespondent wojenny Tomasz Sosnowski, zapytał więc na wstępie o ich ostatnie działania i przeżycia na greckiej wyspie Lesbos, gdzie pomagały przebywającym tam osobom w obozie uchodźczym Moria, ale też lokalnemu małżeństwu: Nikosowi i Katarinie, którzy swą restaurację uczynili miejscem pomocy o jakże wymownej nazwie „Home”.

Jak się okazało, relacje dziewczyn były bogate i różnorodne oraz stały się formą humanistycznego apelu do władz i mieszkańców Europy. Z ich wypowiedzi można było dowiedzieć się m.in. że pojęcie „kryzys migracyjny” nie jest prawdziwe, bo to raczej „kryzys polityczny” rozumiany jako konflikt pewnych wartości i interesów, jako pierwsi zaczęli w ogóle uchodźcom pomagać anarchiści z różnych krajów, a więc ludzie sytuujący się poza systemem czy o tym, że warto zagłębiać się w zalewające nas informacje, tak by wyłowić z nich prawdę. Oprócz tego dziewczyny potwierdziły szokujący fakt, że syryjski dyktator Baszszar al-Asad użył broni chemicznej przeciwko swoim obywatelom i zobrazowały go strasznym opisem Syryjczyków zbierających własne dzieci na ulicach... oraz tym, że świat nie chce w to wierzyć, co nie wynika z braku dowodów, lecz gry politycznej.

Z kolei osobnym tematem okazał się wspomniany obóz Moria, który zaprojektowany został na 2000 osób, podczas gdy realnie przebywa w nim blisko 8000 ludzi, w dodatku nie tylko z Syrii, ale też innych krajów takich jak Nigeria czy Afganistan, którzy poza bezpośrednim zagrożeniem życia, uciekli przed skrajną biedą. Warunki życia w takim przeludnionym miejscu, gdzie stłoczonych zostało kilka różnych nacji, rytm dnia wyznaczają ciągłe kolejki po wszystko, a warunki sanitarne dają wiele do życzenia, są więc trudne i właściwie nie ma się co dziwić, że dochodzi tam również do bójek, kradzieży czy gwałtów. W końcu jak długo można wytrzymać na Woodstocku (teraz już nazwanym Pol’and’Rockiem)? Bo z tym festiwalem skojarzył mi się „obozowy charakter” Morii, choć pozbawiony przecież tych wszystkich pozytywów i muzyki.

Jednak najbardziej wymowną częścią spotkania świetnie moderowanego przez Tomka Sosnowskiego, był moment kiedy jego rozmówczynie przyznały, iż fakt, że wszyscy możemy tutaj swobodnie dyskutować wynika z tego, że urodziliśmy się w takiej, a nie innej szerokości geograficznej, ale śmiejemy się czy płaczemy tak samo jak mieszkańcy krajów arabskich lub Afryki i tak samo marzymy o godnym życiu, choć dzieli nas chora idea granic.

Warto dodać, że całą dyskusję wygasił niepowtarzalny i eklektyczny koncert, będący autentycznie przeżyciem ponad granicami, czyli polsko-pakistański projekt współtworzony m.in. przez Marię Rumińską.

Kamila Kasprzak-Bartkowiak

fot. K. Kasprzak-Bartkowiak

Tagi: Latarnia na Wenei Aleppo Humans for Aleppo Lepszy Świat

Skorzystaj z okazji, by zobaczyć nagradzane i doceniane przez krytyków polskie filmy. Dzięki projektowi „Kultura Dostępna w kinach” w każdy czwartek o godzinie 18:00 bilety kosztują jedyne 10 zł dla każdego.

Happy Olo

Kino Helios
Czwartek 26 kwietnia 2018
godz. 18:00

Narzeczony na niby

Kino Helios
Czwartek 3 maja 2018
godz. 18:00

Atak Paniki

Kino Helios
Czwartek 17 maja 2018
godz. 18:00