• Tymoteusz Mikołajczyk

Po drodze do szczęścia - finał KFA 2018

Królewski Festiwal Artystyczny 2018 został oficjalnie zakończony, piękny czas wypełniony eventami, o których więcej znajdziecie na łamach Popcentrali. Finał KFA był rozdzielony na dwa dni, można powiedzieć w dwóch klimatach, w tym artykule skupię się na sobotnich koncertach. Gverilla i O.S.T.R. czyli młody twórca, który dość zgrabnie przebija się do świadomości środowiska (2 mln wyśw. - “Płynę”, 2 mln wyśw. “8 0 8 0 8 0”) oraz weteran, który na swoim koncie kilkanaście płyt, kilka Fryderyków i setki koncertów.

Gverilla razem ze swoim Dj’em i gitarzystą* pojawili się na scenie chwilę po 19.00. Artysta grał materiał ze swojej najnowszej epki “1” wydanej na kanale “NigdystopTV” oraz singlowe numery nie zamieszczone na ww. projekcie. Mimo okrojonego składu koncert brzmiał bardzo dobrze. Warto powiedzieć Gve to nie jest rap sensu stricto i nie będę się nawet silił na określenie tego podgatunku. Dużo śpiewanych partii, porządny warsztat i trafny opis rzeczywistości. Szczególnie mocno wybrzmiał bis dla zapełnionego już w dużej części rynku. Młody muzyk aspiruje na stałe miejsce na scenie, pokazując charakterystyczny i oryginalny styl. który wnosi trochę świeżości do budzącej się ostatnio sceny około rapowej. Pozostaje nam tylko czekać na nowy materiał od Gverilli, który jest już w przygotowaniu.

Na koncercie Adama Ostrowskiego rynek był prawie pełny, nic dziwnego Ostry jest teraz na szczycie, jego ostatni album pokrył się złotem jeszcze przed premierą, a album “życie po śmierci” (2016) zdobył 3x Platynową płytę. Trafia On zarówno do fanów klasycznego rapu, młodych słuchaczy oraz osób kompletnie spoza środowiska. Muzycznie to pełen profesjonalizm, czyli to czego można oczekiwać i czego można było się spodziewać. Muzyk jak zwykle grał przekrojówkę pod “Brzydki, zły i szczery” przez “Mówiłaś mi” do materiału z najnowszej płyty. Osobiście nie podobały mi się nie śmieszne żarciki artysty i momentami miałem wrażenie, że na scenie stoi przysłowiowy “Wuja Janusz”, a nie profesjonalny artysta. Mimo to wypełniony rynek wydawał bawić się świetnie, a dobór gwiazdy zespołu okazał się w pełni trafiony.

To był dobry rok, dla KFA: Koronacja Królów, Weekend Grajków Ulicznych “Po drodze”, Gamma Festival i wiele innych wydarzeń, które zapełniły przestrzeń miejską Gniezna. Trzeba jednak pamiętać, że to nie koniec dużych wydarzeń kulturalnych w Gnieźnie przed nami między innymi: Offeliada Festiwal. Preteksty, a Latarnia na Wenei działa jeszcze do końca września. Sprawdzajcie facebook Popcentrali, żeby nie przegapić żadnego z wydarzeń.

*Dj i Gitarzysta to jedna osoba, pozdrawiam Maćka.

 

zdj. Dominik Wilczyński

tekst: Tymoteusz Mikołajczyk

Tagi: KFA 2018 O.S.T.R Gverilla