• Start
  • Relacje
  • Borówka Showcase (Weekend Grajków Ulicznych)
  • tekst: Mikołaj Stopczyński/zdj. Dominik Wilczyński

Borówka Showcase (Weekend Grajków Ulicznych)

Pogoda nie rozpieszczała, z chmur co jakiś czas sączyły się krople deszczu, a temperatura nieubłaganie spadała wraz z upływem czasu – takie już uroki lata, ochłodzenie zawsze przychodzi nie w porę. Na szczęście nie przeszkodziło to artystom, którzy efektownie zakończyli pierwszy dzień tegorocznej edycji Weekendu Grajków Ulicznych koncertem Borówka Showcase (przygotowanym dzięki agencji Borówka Music). Przy tym od razu należy przyznać, że nie można mówić tu o słabych punktach, a jedynie o pozytywnych zaskoczeniach.

Jako pierwszy zaprezentował się Chris Ellys. Pochodzący ze Słowacji muzyk dysponuje mocnym, aczkolwiek przyjaznym głosem o ciepłej barwie, zbliżonym do Passengera, zaś akustyczne kompozycje przywodzą na myśl Glena Hansarda. Przyjemne, emocjonalne kompozycje niosły ze sobą historie inspirowane zarówno własnymi przeżyciami (historia z koncertu w Holandii) jak i kultury (filmografia Milosa Formana). Sam Chris zdecydowanie wyróżnia się na tle innych, jakże licznych bardów, świetnie odnajdując się w skromnej alternatywno-folkowej niszy. Ponadto zgrabnie operował językiem polskim, co pozwoliło mu zbliżyć się nieco do naszej lokalnej, stonowanej widowni.

Kilka chwil po Chrisie na scenie pojawiła się Zagi, niepozorna dziewczyna z Włodawy. Przed laty laureatka Konkursu Piosenki Poetyckiej w Gnieźnie, dziś nieustępująca innym cenionym alternatywnym wokalistkom. Tekstowo w sferze spraw damsko-męskich, muzycznie od kameralnego ukulele, przez molowe ballady po bardziej gitarowe, wręcz „Organkowe” granie (chociażby w „Kocich ruchach”). Zagi posiada melodyjny, mocny głos, z łatwością przechodzi między niskimi i wysokimi tonami. Jak pokazała ze sceny, jest także niezwykle pozytywną osobą. Przyczepić można się za to do części publiki, która, zapewne pod wpływem zrozumiałej tremy, nie tworzyła tak chętnie chórków…

Pozytywnym zaskoczeniem okazało się być także Sun+Dead. Nieczęsto bowiem mamy do czynienia z występem ojca gitarzysty ze swoim dziesięcioletnim synem, który to za perkusją przebija wielu starszych kolegów po fachu (w tym oczywiście Larsa Urlicha). Vaclav Havelka i młody Simon zaprezentowali rockowy set złożony z własnych kompozycji nastawionych na energetyczne riffy i liczne perkusyjne wariacje. Występ dopełniło kilka coverów m.in. „I wanna be your dog” The Stooges i wieńczący całość „Better Man” Pearl Jam. W centrum uwagi był oczywiście Simon, który efektownie pracował za bębnami, wykonując coraz to bardziej skomplikowane rytmy i przejścia. Nie da się ukryć, że zdarzało mu się nierówne granie czy miejscami przesyt treści, jednak można mu to wybaczyć. Jeśli dalej będzie tak zaangażowany w swoją pasję, z pewnością usłyszymy o nim za parę lat jako o nowym Nielu Paarcie.

W końcu nadszedł czas na ostatniego wykonawcę. I to nie byle jakiego... czy raczej nie byle jakich. Trzech muzyków, bogate instrumentarium, tysiące przeszywających duszę dźwięków – tak należałoby określić Henry David’s Gun. Grupa zaprezentowała piosenki z obu swoich albumów, wypadając przy tym znacznie energiczniej (i przy tym jeszcze lepiej) niż studyjnie. Mamy tu do czynienia z niezwykle emocjonalnym graniem łączącym indie i folk-rock, choć nie należy ich szufladkować. Każdy utwór to osobna opowieść, raz o chłopcu malującym wilki, innym razem o królestwie dotkniętym chorobą. HDG są delikatni, jednak uderzają w słuchacza z niezwykłą stanowczością, przenosząc go tam, gdzie toczy się przedstawiana przez nich historia. Urozmaicone brzmienie uzyskano dzięki różnym konfiguracjom kontrabasu, gitary, pianina, ukulele, bębnów i różnych perkusjonaliów.

Borówka Showcase dobiegł końca, zarówno artyści jak i słuchacze powrócili do siebie z uśmiechami na ustach, ci pierwsi bogatsi o nowe doświadczenia, ci drudzy o nowe nietuzinkowe dzieła. Pogoda pogodą, jednak trzeba mieć nadzieję, że na kolejnej edycji wzrośnie frekwencja i pozostali mieszkańcy Gniezna przekonają się, co do tej pory tracili. Tacy wykonawcy i takie wydarzenia po prostu zasługują na większą uwagę.

zdj. Dominik Wilczyński

tekst: Mikołaj Stopczyński

Tagi: Borówka Music KFA 2018 IV Weekend Grajków Ulicznych Po Drodze

Skorzystaj z okazji, by zobaczyć nagradzane i doceniane przez krytyków polskie filmy. Dzięki projektowi „Kultura Dostępna w kinach” w każdy czwartek o godzinie 18:00 bilety kosztują jedyne 10 zł dla każdego.

Happy Olo

Kino Helios
Czwartek 26 kwietnia 2018
godz. 18:00

Narzeczony na niby

Kino Helios
Czwartek 3 maja 2018
godz. 18:00

Atak Paniki

Kino Helios
Czwartek 17 maja 2018
godz. 18:00