• Aleksandra Kondela

Jesteśmy na wczasach

Rozpoczęły się wakacje, a wraz z nimi, gdziekolwiek byśmy się nie pojawili – czy to w górach, czy to nad morzem – nadciągają tłumy Januszy z Grażynami. Mimo tych egzotycznych, nawet jak na polskie realia warunków, część redakcji udała się – jak zwykle na początku lipca – na festiwal filmowy w Kołobrzegu.

Suspense Film Festival, bo o nim mowa, nieodmiennie przyjął Popcentralę pod swoje sensacyjne skrzydła. Bardzo nam było miło móc gościć w RCK już drugi raz z rzędu. Mamy nadzieję, że nie ostatni, bowiem pierwszy miesiąc wakacji nie kojarzy się inaczej, jak tylko z filmem sensacyjnym.

W zasadzie już na dzień dobry powitali nas wolontariusze, jak zawsze pomocni dla wszystkich uczestników festiwalowych zmagań. Tegoroczna edycja wyszła w miasto – co rusz można było natknąć się na jakieś niespodzianki, czy to był malunek na chodniku czy stoisko informacyjne.
Suspense Film Festival jawi się nam jako bardzo przyjazne, kameralne miejsce i niemożliwym byłoby nie odczuć atmosfery tak typowej dla święta kina – niecierpliwe oczekiwanie na każdy kolejny seans, spotkanie z twórcami czy po-filmowe dyskusje; energię wszystkich ludzi dookoła, równie zafiksowanych na punkcie kina jak Ty sam i w końcu wypieki na twarzy, nieodmiennie towarzyszące obcowaniu z X Muzą – albo szmer okołoprodukcyjnych dysput między sąsiadami z rzędu. To wszystko w otoczeniu morskich fal, słońca, deszczu i szybkich przerw obiadowych na ławkach w strefie letniej.
O, tak to zapamiętałam.

 

Niewątpliwie najmocniejszymi filmami festiwalu były te produkcje, które były mniej znane szerszej publiczności – nieśmiało wyłaniające się zza cichych premierowych kulis bądź zupełnie innych kręgów kulturowych. Do nich zaliczyć można choćby „Thelmę”, „Blue my mind”, „Hawaje” czy „Ostatnie prosecco Hrabiego Ancillotto”. Warto też zwrócić uwagę na polskiego pretendenta do nagrody, czyli „Ach śpij kochanie” w reż. Krzysztofa Langa.
Poza pokazami konkursowymi można było również zapoznać się z pełnometrażówkami, które już od jakiegoś czasu zdobią filmowy piedestał – w dzień otwarcia takim filmem było „W ułamku sekundy”, później kultowe już „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri” oraz „Człowiek z magicznym pudełkiem”, najnowsza produkcja Bodo Koxa. Nie można zapomnieć także o „Happy end” Hanekego, który na ekranie ukazał się w sobotni poranek.

To, co najbardziej sprzyjało atmosferze to niezwykłe dyskusje prowadzone przez Tomasza Raczka w duetach z Moniką Kowalską oraz Armenem Mekhakyani. Nasycone treścią, namaszczone różnymi perspektywami widzenia potrafiły połączyć salę kinową bądź ją podzielić, pozwoliły na wymianę cennych doświadczeń i wielu interesujących spostrzeżeń – nie tylko dotyczących filmu, ale przede wszystkim dotykających życia i emocji człowieka. Kolejny dowód na to, że kino istnieje nieprzypadkowo. Jest wspaniałym wynalazkiem, pretekstem, który zachęca ludzi do tego, by ze sobą rozmawiać. Parafrazując słowa Tomasza Raczka: „Film na początku obejrzany jest w 50%, drugie 50% to dyskusja o nim”.

Jedyną kroplą dziegciu w tym miłym dla ducha czasie była kwestia miejsc. To, co momentami było kością niezgody to sprzedaż miejsc odgórnie zarezerwowanych dla Gości i mediów. Wiemy jednak, że Organizatorzy dali z siebie wszystko, co zresztą było doskonale widać.

Suspense z pewnością jest festiwalem, na który chce się wracać, a jak już się skończy – nie sposób nie wspominać go jeszcze długo po jego zakończeniu. By przekonać się o jego wyjątkowości, nie trzeba szukać daleko – wystarczy uważnie przyjrzeć się odwiedzającym – oprócz coraz to nowych miłośników kina dostrzec można te same, znajome twarze. Drogi Kołobrzegu, dziękujemy! Do zobaczenia za rok.

Tekst: Aleksandra Kondela

 zdj. Aleksandra Kondela i Julia Muniak 

Tagi: Suspense Film Festival

Skorzystaj z okazji, by zobaczyć nagradzane i doceniane przez krytyków polskie filmy. Dzięki projektowi „Kultura Dostępna w kinach” w każdy czwartek o godzinie 18:00 bilety kosztują jedyne 10 zł dla każdego.

Happy Olo

Kino Helios
Czwartek 26 kwietnia 2018
godz. 18:00

Narzeczony na niby

Kino Helios
Czwartek 3 maja 2018
godz. 18:00

Atak Paniki

Kino Helios
Czwartek 17 maja 2018
godz. 18:00