• Start
  • Relacje
  • Mogileński mikroklimat? Forget About Julia/sobotni chillout na Latarni
  • Jarek Mikołajczyk

Mogileński mikroklimat? Forget About Julia/sobotni chillout na Latarni

Latarnia na Wenei dopiero co wystartowała, a miejsce zaczyna czarować i magnetyzować jak w bogatej historii Weneji. Sobotni wieczór wypełnił tu koncert grupy Forget About Julia, która jak podkreślił wokalista powstała tuż nad Wenecją bo na Cierpięgach.

Trzeba od razu przyznać, Latarnia to wymarzone miejsce dla muzyki z pogranicza: alternatywy, indie folka i americany czy raczej new coutry z brytyjskim brzmieniem. Rzecz jasna Forget About Julia, jak pewnie każda grupa ucieka od definicji i pewnie to dobrze, bo przecież muzyka albo się broni, albo nie, a gatunki potrzebne są raczej dziennikarzom i publice niż artystom. Nieprzypadkowe skojarzenia z The National mówią raczej o podobnej potoczystości kawałków, podobnie jak miejscami echa klimatu Lilly Hates Roses czy nawet tego jak czarują Angus & Julia Stone.

Te echa, mimowolne skojarzenia i wrażenie tego, że jakoś to co podawało z latarniowej sceny Forget About Julia znamy, że chyba gdzieś słyszeliśmy, dowodzą jedynie pewnej przystawalności muzyki zespołu do naszych uszu i naszej wrażliwości muzycznej. Forget About Julia ani przez moment nie przenosi kalki żadnego z wymienionych wykonawców. To co słyszymy to wypadkowa wrażliwości i erudycji muzycznej ekipy występującej pod szyldem Forget About Julia, w tym dość podobnym nurcie zespół tworzy jednak swoją wartość, swoją drogę, dość prostą i naturalną, bez wybojów i fajerwerków za to niezwykle przyjazną słuchaczowi, który nie szuka rebelii, ale też nie ma ochoty na słuchanie kolejnych popowych maskotek.

Muzyka Forget About Julia jest po prostu "światowa", profesjonalizm nie zabija ciepłej emocjonalności, jeśli nawet dla lokalnego odbiorcy ten mikroklimat mogileński jest dalekim echem Barki czy Magazynu Zbożowego GS, to jest on wspaniale uniwersalny: mogileński, gnieźnieński, poznański, londyński, czy sydney'owski mikroklimat. Wszyscy potrzebujemy odpocząć przy toczącej się opowieści, wyczilować w dobrej przestrzeni miejsca i muzyki. Tak właśnie było podczas pierwszego koncertu na Latarni.

Bardzo dobry, niewydumany koncert Forget About Julia świetnie siadł w niemal sielankową atmosferę podwórka nad brzegiem Weneji/Wenei.

Jarek Mixer Mikołajczyk

zdj. Sam Sung

Tagi: Latarnia na Wenei Forget About Julia

Skorzystaj z okazji, by zobaczyć nagradzane i doceniane przez krytyków polskie filmy. Dzięki projektowi „Kultura Dostępna w kinach” w każdy czwartek o godzinie 18:00 bilety kosztują jedyne 10 zł dla każdego.

Happy Olo

Kino Helios
Czwartek 26 kwietnia 2018
godz. 18:00

Narzeczony na niby

Kino Helios
Czwartek 3 maja 2018
godz. 18:00

Atak Paniki

Kino Helios
Czwartek 17 maja 2018
godz. 18:00