• Kamila Kasprzak - Bartkowiak

Wolność, równość, prawa człowieka

Wojenna propaganda dla której ludzie są tylko mięsem armatnim, prawo niesprawiedliwe wobec mniejszości albo walka zwykłego człowieka z kapitałem czyhającym na jego dom i kawałek ziemi. To tylko trzy wybrane historie, które napisało życie, a pokazały filmowe kadry także w Gnieźnie.

Watch Docs jest jednym z największych festiwali filmowych organizowanych m.in. przez Helsińską Fundację Praw Człowieka, którego głównym tematem są owe prawa. Odbywający się każdego roku w Warszawie jako międzynarodowa impreza podczas której zobaczyć można około 70 różnych dokumentów – od wielu lat „zstępuje” również do kilkudziesięciu miast i miasteczek w Polsce by dzielić się swą ideą. Gniezno na mapie festiwalu zaś znalazło się dzięki pasjonatowi X Muzy i urzędnikowi wychodzącymi poza swe służbowe zadania, czyli Piotrowi Wiśniewskiemu. Tymczasem w tym roku po raz pierwszy przy zachęcie Piotra, objazdową odsłonę Watch Docs zorganizował gnieźnieński Klub Krytyki Politycznej, który postawił na trzy różne miejsca i tematy swych projekcji.

Na pierwszy ogień poszedł więc niespieszny i poruszający antywojenny dokument Maryam Ebrahimi pt. "Mocniejsze od kul", którego projekcja odbyła się dzięki uprzejmości Klubu Muzycznego Młyn. Film zgromadził kameralną, lecz zainteresowaną grupę widzów śledzących na ekranie opowieść Saeeda Sadeghi, który był fotografem i za pomocą swych zdjęć wzmacniał prowojenną propagandę ówczesnego reżimu w Iranie walczącego z Irakiem. Wszystko to jednak trwało do czasu, gdy główny bohater chwalący ginących na wojnie żołnierzy, dostrzegł, że cały konflikt zdaje się nie mieć końca, a na front trafiają już nastoletnie dzieci... Co ważne, po projekcji odbyła się dyskusja z zaproszonymi gośćmi - dziennikarzami, którymi byli Jarek Mikołajczyk i Tomasz Sosnowski. Ten pierwszy więc przyznał się m.in. do swego pacyfizmu, lecz zauważył, że nie oznacza to, iż przez to trudniej dać się zmanipulować militarnej indoktrynacji. Natomiast drugi z rozmówców sam przez jakiś czas był korespondentem wojennym w Iraku czyli blisko miejsca filmowej akcji i zwrócił uwagę choćby na fakt, że obie strony używały propagandowych chwytów by pokazać swą wyższość nad przeciwnikiem. Warto dodać, że spotkanie z gośćmi prowadził koordynator Klubu KP Paweł Bartkowiak.

Kolejnym obrazem, który akurat zebrał największą liczbę odbiorców, okazał się „Artykuł 18” Bartosza Staszewskiego. Dzieło tego twórcy to bowiem znów zapis walki, tym razem zupełnie bezkrwawej i pozytywnej, bo osób LGBT o prawne uznanie ich związków, a dokładnie małżeństw, które tytułowy artykuł Konstytucji gwarantuje jedynie mężczyźnie i kobiecie. Sam film zaś poza batalią mniejszości seksualnych i ich sojuszników o równość, przepleciony został osobistymi historiami bohaterów czyniącymi całą sprawę jeszcze bliższą widzowi. Co istotne, w tym przypadku również całość podsumowała dyskusja, tym razem z udziałem lokalnego animatora kultury i człowieka wrażliwego społecznie czyli Pawła Bąkowskiego ze Stowarzyszenia Ośla Ławka oraz walczącego na wiele sposobów o równość Piotra Moszczeńskiego ze organizacji Grupa Stonewall. Pierwszy z rozmówców, który był właściwie prowadzącym, pytał m.in. gościa nie tylko o to dlaczego ważniejsza jest dla nich równość małżeńska, a nie spopularyzowane mimo wszystko bardziej związki partnerskie, ale też o codzienne działania Grupy Stonewall. Do żywej i wciągającej debaty w gościnnych progach restauracji Żuraw i Czapla, chętnie też włączały się osoby z sali.

I wreszcie wszystko podsumowała bodaj najdłuższa z wybranych projekcji czyli „Kambodżańska wiosna” Chrisa Kelly’ego. Tym razem bez specjalnie zaproszonych panelistów i w Miejskim Ośrodku Kultury, ale znów z grupą zainteresowanych widzów. „Kambodżańska wiosna” to zaś opowieść o biednych mieszkańcach jednego z miast, którzy sprzeciwiają się planowanym przez władzę i deweloperów wysiedleniom oraz portret trójki aktywistów. Przy czym w przypadku wysiedleń wszystko odbywa się tam brutalnie i bez jakiejkolwiek gwarancji ze strony państwa czy samorządu w znalezieniu nowego domu. Natomiast przedstawionymi aktywistami stały się trzy osoby: matka trojga dzieci Srey Pov, jej przyjaciółka Tep Vanny oraz mnich buddyjski Luon Sovath, który staje się także wideoaktywistą i obrońcą praw człowieka. Co ciekawe, cały temat walki niezamożnej większości z władzą i wpływami grupki możnych, został świetnie osadzony w szerszym kontekście pokazującym też kondycję demokracji i inne przemiany społeczne w Kambodży. Z kolei dyskusja wśród widzów, która spontanicznie i ochoczo rozgorzała wśród widzów po projekcji, stała się w dużej mierze analizą różnych racji pojawiających się w filmie.

Kamila Kasprzak-Bartkowiak

Fot. K. Kasprzak-Bartkowiak

Tagi: watch docs

Skorzystaj z okazji, by zobaczyć nagradzane i doceniane przez krytyków polskie filmy. Dzięki projektowi „Kultura Dostępna w kinach” w każdy czwartek o godzinie 18:00 bilety kosztują jedyne 10 zł dla każdego.

Happy Olo

Kino Helios
Czwartek 26 kwietnia 2018
godz. 18:00

Narzeczony na niby

Kino Helios
Czwartek 3 maja 2018
godz. 18:00

Atak Paniki

Kino Helios
Czwartek 17 maja 2018
godz. 18:00