• Start
  • Relacje
  • Pierwszy kontakt – full contact i tak być powinno Gniewomir Tomczyk w Meskalinie
  • Jarek Mixer Mikołajczyk

Pierwszy kontakt – full contact i tak być powinno Gniewomir Tomczyk w Meskalinie

Gniewomir Tomczyk Project, to niezwykle ciekawe i otwarte przedsięwzięcie. Niebawem kolejna płyta, z której kilku kawałków mogli posłuchać na żywo uczestnicy koncertu w Meskalinie. Niedzielny koncert wypełniły także utwory z pierwszej płyty Event Horizon. Gniewomir Tomczyk – perkusista, współpracujący na stałe m.in. z zespołem XXANAXX, producentką oraz wokalistą MIN t czy Kubą Więckem realizuje także swoje kompozytorskie pasje we wspomnianym Projekcie. Muzyka z pogranicza jazzu i elektroniki, flirtuje jak sam Tomczak przyznaje z wieloma gatunkami. Niezwykle czytelne są echa electro czy ambientu, nie unika jednak projekt impresji na temat klasyki.

W Meskalinie podobnie jak na płycie Event Horizon rozpoczęło się wszystko od First Contakt. Kosmiczny początek, kosmicznego” momentami koncertu. Na szczęście kosmos jest tu raczej uniwersum brzmień niż takim, które Herman Poole Blount realizował pod szyldem Sun Ra. Gęsty przede wszystkim od rytmów, częsty polirytmicznymi fragmentami set w wykonaniu tria: Gniewomir Tomczyk, MIN t, Zdzisław Kalinowski.

O oporze przyzwyczajenia, z zasady się nie mówi. Na początku grania, brakowało przynajmniej saksofonu. Nie było w tym braków dźwięków, a jednak...Wcześniejsze słuchanie większego zestawu Tomczyka odbijało się pewnym niespełnieniem jeszcze przy drugim utworze. Wszystko jednak potoczyście się rozkręciło. Grane bardzo nowocześnie bębny, wolne od bieganiny po kociołkach, półkociołkach, bongosach i wszystkim co się da...Rzeczowe, konkretne - miejscami finezyjnie uderzenia, filcowe pałki, i drewniane akustyczne szczotki wsparte pracującą jak tłok silnika stopą tworzyły nie zwykle efektywną bazę kompozycji. Tomczyk w bardzo nowoczesny sposób powraca do funkcji perkusji w zespole. Spójna pulsująca motoryka , od której mogą odbić się przede wszystkim klawisze tym razem prowadzona przez Kalinowskiego.

Potężne brzmienia, gęsta gra zależnie od flirtu jazzu z inną formą muzyczną bywała ambientowa ale i niezwykle fusionowe jak u Zawinula.. Cała jednak gra Kalinowskiego nie brzmi ani przez moment archaicznie. Świeżość Projektu Tomczaka to także MIN t, która nie tylko syntezatoruje ale także pięknie punktowała basem syntetycznym, dodając pewnego nerwu swoim wokalem, tak śpiewem jak i rapem. Zagrane na koncercie wersje utworów znanych z płyty Event Horizon zabrzmiały co zrozumiałe nieco inaczej. Inny personel, brak gości...to jednak wcale nie pozbawiło mocy tego materiału. Mocno zagrane fragmenty płynnie przechodziły w liryczne, w których głównie czarował wokal MIN t, kulminacyjnym momentem mógł być utwór Chopi'n'bas (6 na płycie), tu również świetnie wbiła się w kompozycję MIN t, Kalinowski natomiast w kompozycje wpisał się już na płycie. Tutaj jednak w Meskalinie rozbił rytmiczne interpretacje Tomczyka doskonale. Mocnym punktem koncertu były też kompozycje z nowej nie wydanej jeszcze płyty, MIN t jako raperka fantastycznie popłynęła między innymi w Twinkle. Zabrzmiało to bardzo z nowojorska, bardzo wyrazista. Długo grane Golden i na koniec bisy. To był bardzo dobry wieczór, z dobrym prowadzeniem przez lidera projektu. Świetnie też zabrzmiał, jeśli wspominać nagłośnienie, tu przede wszystkim akustyk pięknie selektywnie ogarnął perkusję.

Ten dla kogo był to koncert pierwszego kontaktu z Gniewomirem Tomczykiem i jego projektem, oberwał porządnie, tu nie było umizgów do publiczności i dreptania w miejscu - to był Full Contact. 

 

Kameralna atmosfera spotkania przyjaciół Tomczyka, który przecież kształcił się na perkusji jazzowej w Poznaniu – była dodatkowym walorem tego koncertu w Klubokawiarni Meskalina. 

Jarek Mixer Mikołajczyk

 

Tagi: Klubokawiarnia Meskalina Gniewmir Tomczyk MIN t