• Kamila Arya Kasprzak - Bartkowiak

Abstrakcyjna wieloznaczność ikony

Tajemnicze i mistyczne portrety z zamyślonymi obliczami świętych czy samego Chrystusa i Maryi w ociekających złotem aureolach – zdają się fascynować od wieków. I to nie tylko wierzących, lecz każdego kto dostrzega w nich piękno lub twórcy potencjał.

Trudno też jednoznacznie stwierdzić czy fascynacja ta wynika z jakieś egzotyki cerkiewnej sztuki czy może prędzej ogólnego zachwytu Wschodem. Jednak pewne jest, że współczesna kultura cały czas chętnie sięga po ikony oraz związane z nimi obrządki i robi to niezwykle udanie. Nie dość wspomnieć „Ewangelie dzieciństwa” Teatru Zar, które ponad 10 lat temu pokazane zostały na poznańskim Festiwalu Malta, gdzie apokaliptyczna opowieść o człowieku i jego odwiecznym konflikcie ciała i duszy zanurzona została we wschodniochrześcijańskiej liturgii. Albo obrosłą nimbem zasłużonej legendy „Królewską Drogę Krzyża” Sławka Kuczkowskiego w Gnieźnie, gdzie pretekstem do duchowej kontemplacji stawały się ikony z Jezusem, które wyszły spod pędzla Elżbiety Binkowskiej. Czy wreszcie moje ostatnie odkrycie czyli blackmetalowy zespół Batushka, którego twórczość czerpie jednocześnie z prawosławia i mrocznych brzmień balansując tym samym na granicy sacrum i profanum.

Wystawa Pawła Wyborskiego pt. „Ikonopasaże. Obrazy o ikonach”, którą od 15 marca można oglądać w Dużej Galerii Miejskiego Ośrodka Kultury, również należy do udanych inspiracji. Jego dzieła bowiem to przetworzone elementy cerkiewnej sztuki (ikony, pejzaże z zarysem cerkwi i materia, która jest częścią ikon), które dzięki ingerencji malarza tracą swój figuratywny wymiar i stają się bardziej abstrakcyjne. Zresztą sam artysta tak mówił o swoich pracach: - To są obrazy o ikonach, bo tak odniósłbym się do dylematu czy ikony się pisze czy maluje. Odkąd interesuję się tym tematem, tak to właśnie nazywam – obrazami o ikonach, by nikt mi nie zarzucił, że maluję ikony, bo to mogą robić tylko wybitni twórcy. Natomiast dziś określam je bardziej ikonopasażami, co jest pewnym odwołaniem do idei Waltera Beniamina czyli przejść, podglądów czy mikrograficznego zapisu, który może odsłaniać szerszy obraz.

I właśnie to szersze spojrzenie uzyskane przez abstrakcyjną formę sprawia, że ikonopasaże Wyborskiego podobnie jak koncerty Batushki wymykają się jedynie sakralnym skojarzeniom. Tworząc większe pole do interpretacji zaczynają więc stawiać na nowo pytania o przekaz, ale też formę, gdzie kluczowa zdaje się estetyka. Co ciekawe, twórca podzielił również swoje prace na trzy kategorie: ikonopasaże, gdzie podstawą do abstrakcyjnych rozważań są postacie z ikon, ikonopejzaże, gdzie punktem wyjścia staje się krajobraz z majaczącą często za drzewami cerkwią oraz ikonomaterie skupiające się już na barwie i fakturze czyli jednym słowem strukturze ikony. W towarzyszącym ekspozycji folderze, który można zabrać ze sobą wychodząc z Dużej Galerii, artysta bardzo klarownie wyjaśnia swoje inspiracje. Jednak warto przeczytać tę wystawę przez siebie, swoje rozumienie duchowości i estetyki, tradycji i prawa do postmodernistycznych przekształceń czy emocji i potrzeb. Bo to bardzo dobra wystawa!

Kamila Kasprzak-Bartkowiak

Fot. K. Kasprzak-Bartkowiak

Tagi: MOK Gniezno Paweł Wyborski Ikonopasaże

Skorzystaj z okazji, by zobaczyć nagradzane i doceniane przez krytyków polskie filmy. Dzięki projektowi „Kultura Dostępna w kinach” w każdy czwartek o godzinie 18:00 bilety kosztują jedyne 10 zł dla każdego.

Happy Olo

Kino Helios
Czwartek 26 kwietnia 2018
godz. 18:00

Narzeczony na niby

Kino Helios
Czwartek 3 maja 2018
godz. 18:00

Atak Paniki

Kino Helios
Czwartek 17 maja 2018
godz. 18:00