• Ewa Jenek

Dżem… jak Harley...

W minioną sobotę we Wrzesińskim Ośrodku Kultury Odbył się koncert legendy blusrockowego grania grupy Dżem. Zespół zagrał w niepełnym składzie, na scenie zabrakło Adama Otręby. Fakt ten był zapowiadany przez zespół sporo wcześniej, gdyż muzyk musiał zrobić sobie przerwę w występach z powodów zdrowotnych…

 

Dżem jest jednym z nielicznych polskich zespołów, które mogłyby być chyba nieustającej terasie koncertowej, bo zawsze znajdą się miejsca gdzie, muzycy zostaną przyjęci z otwartymi ramionami, a na ich występ z pewnością przybędą tłumy A to, że koncerty grupy są nadal potrzebne pokazuje nieustannie publiczność, chociażby poprzez frekwencję, tak było i tym razem we Wrześni.

Nigdy nie zmieni się dla mnie fakt, że trudno mi o Dżemie pisać, z różnych powodów, głównie tych emocjonalnych, wyraz tego daję chociażby w recenzji spektaklu „Skazany na bluesa”. Jednocześnie zawsze jest dużo rzeczy, które chciałabym powiedzieć, ale jakoś nie czuję wewnętrznie odpowiedniej kompetencji ku temu, być może nawet mnie w jakiś sposób fenomen legendy, po prostu przerasta .

Jako osoba, która stara się uczestniczyć w koncertach zespołu przynajmniej kilka razy do roku, odczuwam pewne różnice, w energii czy sposobie grania zespołu związanej chociażby z nieobecnością jednego z braci Otrębów. To co przyciąga mnie niezmiennie, to atmosfera, której echa nie zabrakło i tym razem, choć wszystko było bardziej stonowane i spokojne niż zazwyczaj

Skład bez Ryszarda Riedla zawsze będzie budził kontrowersje, bunt, i jednocześnie tęsknotę za tym, co skończyło się bezpowrotnie… Np. mój znajomy powiedzia,ł że obecnie Dżem to: zespół wykonujący utwory zespołu Dżem, w pewnym sensie nie da się z tym nie zgodzić, ale nie dogodzi się wszystkim, a to co było, już nie powróci. Mimo, że o czym niejednokrotnie już wspominam w rozmowach czy pisemnych wypowiedziach, moja głęboka fascynacja zespołem sięga właściwie tylko okresu z Ryszardem Riedlem, jestem zdania, że jest w Polsce tylko kilku wokalistów godnych wykonywać repertuar idola, : takich jak Tomek Kowalski, a przede wszystkim Sebastian Riedel syn R.R i lider zespołu Cree, który świadomie nie chce podpinać się pod twórczość Ojca, choć zawsze ze swoim zespołem wykonuje na koncertach kilka piosenek Taty… Mimo to ja chętnie powracam na żywe koncerty z Maciejem Balcarem. Myślę, że dobrze wykonywane utwory i wyczucie klimatu obronią się same, chociaż można odnieść wrażenie, że Maciek stara się mocno naśladować Ryśka, szczególnie widoczne i słyszalne było to, w początkowym okresie jego kariery w zespole… Teraz jednak stał się bardziej artystą osobnym.

Czasem stonowanie dźwięku w wirtuozerii gitarowej Jerzego Styczyńskiego, której byliśmy świadkami również jest potrzebne, sprawia, że stanie nawet pod głośnikiem staje się przyjemne, to wszystko pozwala zwrócić uwagę na inne treści niż te najbardziej znane piosenki. Tak jak np. liryczna piosenka „Tylko Ty i ja”, czy „Ćma barowa” z płyty Muza. Ten koncert różnił się od wielu poprzednich, bo nie było takiej przebojowości, do jakiej zespół przyzwyczaja, koncentrując się bardziej na nowym repertuarze, może też dlatego, żeby nie wysypać się przebojach, przez braki kadrowe….. Mimo wszystko wybrzmiali: „Lunatycy”,
„Wehikuł czasu” czy „Harley mój”. Publiczność nawiązywała swobodny dialog z muzykami, którzy reagowali humorem. Tacy „Starzy wyjadacze” doskonale wiedzą czego widz i słuchacz od nich oczekuje, a słuchacze nie chcieli dać zejść muzykom ze sceny, dowodem na to są, aż dwie dość długie tury bisów…. Po raz pierwszy zabrakło jednak „Cegły”, a ja bardzo chętnie usłyszałabym chociażby utwór „Modlitwa III”, skoro w planach jest trzymanie się spokojniejszej konwencji.

A sam Dżem jest trochę jak Harley.... Mimo wszystko.

zdj. Tomek Wiatr

tekst: Ewa Jenek

Ps. Teraz wielka PRYWATNA uwaga dla wszystkich ludzi, którzy mają do załatwienia coś szlachetnego chociażby dla zwierząt przy okazji koncertu. Bardzo proszę załatwiać, takie rzeczy z organizatorem wcześniej a nie forsować ochronę i trajkotać przez kilkanaście minut nad uchem, żeby ochronę przekonać do różnych rzeczy, to że stoję przed barierkami nie znaczy, że z ochrony jestem… To potrafi przeszkadzać w recepcji koncertu

Tagi: Agencja Brussa WOK Zespół Dżem