• AGM

Malarze jeszcze bardziej Ulotni

Malarze Ulotni, którzy są po części ekipą Popcentrali, to grupa artystyczna pod kuratelą Stowarzyszenia Konfraternia Teatralna, której liderem jest nasz naczelny Jarek Mixer Mikołajczyk. To właśnie Mikołajczyk senior zapoczątkował plenerowe sypanie olbrzymich mandali z kolorowego piasku. Pierwszą większą akcją sypaczy z Malarzy Ulotnych był motyw Niemen podczas Festiwalu w Jarocinie 2017. Zapewne właśnie dlatego jako swoje miejsce podają równolegle Gniezno i Spichlerz Polskiego Rocka w Jarocinie. W minione ferie młodzież z grupy Malarzy Ulotnych prowadziła warsztaty z dziećmi i młodzieżą w gminie Pobiedziska na zaproszenie Pobiedziskiego Ośrodka Kultury.

Jarocin 2017 - ulotność skonsumowana

Zaproszenie było po części pokłosiem usypanego przez Malarzy Ulotnych zegara słonecznego inspirowanego legendą O kiszkowskim Zegarze – podczas Festiwalu Legend w Skansenie Miniatur. Wówczas zaskarbili sobie zaangażowanie dzieci, ale też uwagę organizatorów.

- Warsztaty z Malarzami Ulotnymi to zaskakujące wydarzenie. Zarówno dzieci jak i dorośli szybko zatracają się we wspólnym sypaniu piaskiem kolorowej mandali. Ciekawy jest fakt, że każdy może stworzyć swoją własną część, która jest składową większej, barwnej całości. Po pełnej skupienia pracy następuje - zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią - żywiołowe wytarzanie się w piasku i bezpowrotne zniszczenie - wszak to sztuka ulotna - na szczęście utrwalona na zdjęciach, czym chętnie się chwalimy – powiedziała nam Justyna Gackowska – Milecka z POK-u.

Wszystko wskazuje na to, że sypacze nawiążą dłuższa współpracą z ośrodkiem w Pobiedziskach. Podczas warsztatów w ferie lider grupy Jarek Mikołajczyk, nie mogąc sam być obecny zaufał młodym ludziom i zrobili dobrą robotę.

- Rzecz jasna, jeśli firmujesz jakiś projekt, chcesz w nim zawsze być na miejscu, bywa jednak, że jest wybór, odwołać lub zaufać swoim ludziom. Odwołać? Kiedy organizatorzy mają już wszystko dopięte, to nie wchodzi za bardzo w grę. Z zaufaniem do młodych, z którymi pracuje nie mam większego problemu, z większością współpracuje dłużej, znam ich kreatywność ale i to, że robotę traktują poważnie. Gdybym bał się im zaufać, moglibyśmy się rozwiązać. W tym roku w Jarocinie sypiemy motyw Johnny Rotten, a Rotten będzie na festiwalu, prawdopodobnie choć na chwile będzie przy Malarzach Ulotnych...Nie jestem samobójcą by mieć wtedy wokół siebie ludzi, którym nie mogę zaufać. Moje punkowe serce, choć odporne na potęgę autorytetów będzie wtedy biło mocniej niż zwykle. Jestem już w wieku sentymentalnym  – powiedział nam Jarek Mikołajczyk.

Dobrą opinie o młodych sypaczach z Gniezna podzielają organizatorzy. - Grupę Malarzy Ulotnych tworzą młodzi, energiczni i pomysłowi ludzie, którzy nawiązują z uczestnikami przyjazny kontakt, z kulturą i humorem prowadząc warsztaty – tak pointuje Justyna Gackowska – Milecka.

- Każdy warsztat trwał ok. 1.5h. Na początku zawsze kilka barwnych słów o Malarzach Ulotnych, malarzach i filozofii godnej między innymi Czesława Niemena (many nadzieję). Każde dziecko na początek po instrukcji obsługi dostało swój lejek i miało za zadanie narysować pierwszą literę swojego imienia i prosty wybrany przez siebie wzór. Po treningu tworzyliśmy z uczestnikami wspólną mandale, każdy dostał swój fragment i wolną rękę. Młodzi artyści pracowali z zapałem w ciszy, poświęceni w całości sztuce. Na koniec wszyscy „niszczyli” wspólne dzieło. Najpiękniejsze w pracy przy warsztatach było obserwowanie grzecznych, skoncentrowanych i wciągniętych, w działanie dzieciaków oraz pozytywne słowa od nowej generacji malarzy ulotnych – dodał Tymoteusz Mikołajczyk, który tym razem przejął w warsztatach sprawy organizacyjne.

Coraz większe zainteresowanie Malarzami Ulotnymi, a przede wszystką zainteresowanie środowisk terapeutycznych nowoczesnym rozumieniem walorów terapeutycznych sprawia, że powoli mandale jarocińskie z Gniezna, bo i tak swoje dzieła nazywają twórcy, będą sypane przez Gnieźnian w wielu miejscach na ciekawych festiwalach.

- Czekam na propozycję – odpowiedział krótko, Jarek Mixer Mikołajczyk pytany o to czy zobaczymy Malarzy Ulotnych w Gnieźnie? - Nie chcę rozwijać tego tematu, bo dotyczy przede wszystkim mnie, a nie młodzieży. Po prostu nie mam ochoty zgłaszać własnych propozycji, nie będę się narzucał. To proste; Spichlerz Polskiego Rocka, zapytał co nowego ciekawego możemy stworzyć – to stworzyliśmy. Wiemy, że to nie ostatni nasz wykręcony pomysł, już mamy kolejne. A połączenie mojego doświadczenia z kreatywnością: Wiki, Emi, Mateusza, Tymka, Jakuba, Mikołaja, Huberta i tych, którzy dołączają do nas z magią kolorowego piasku - daje nieskończonośc kombinacji... To trochę jest kwestia świadomości o posiadanym kapitale ludzkim osób kierujących kulturą w mieście czy powiecie. To proste. No wystarczy odpowiedzieć sobie np. dlaczego Ryba & The Witches Bartosza Muszyńskiego częściej występuje u Marcina Prokopa w TVN niż w Gnieźnie? – mówi pociągnięty za język. - Wszystko wskazuje na to, że jednak niebawem będziemy sypać we współpracy z Teatrem im. A. Fredry – dodaje na koniec.

Malarze Ulotni przygotowują, także bardziej rozbudowane warsztaty i kolejne projekty związane nie tylko z mandalami, ale i nie tylko z piaskiem. 

AGM

zdj. Noemi Gadzińska, Justyna Gackowska – Milecka, Mikołaj Zaradzki i Castello Mirosław Ołtarzewski

Tagi: Pobiedziska POK Gniezno Malarze Ulotni Jarocin Mandale

Skorzystaj z okazji, by zobaczyć nagradzane i doceniane przez krytyków polskie filmy. Dzięki projektowi „Kultura Dostępna w kinach” w każdy czwartek o godzinie 18:00 bilety kosztują jedyne 10 zł dla każdego.

Happy Olo

Kino Helios
Czwartek 26 kwietnia 2018
godz. 18:00

Narzeczony na niby

Kino Helios
Czwartek 3 maja 2018
godz. 18:00

Atak Paniki

Kino Helios
Czwartek 17 maja 2018
godz. 18:00