• Kamila Arya Kasprzak - Bartkowiak

Kwasożłopy jak wino

O ile nie do końca udany koncert Dezertera pozostawił mały niedosyt, o tyle Acid Drinkers zaskoczyli jak zawsze energią, kontaktem z fanami i aktualnym materiałem. Oczywiście nie chciałbym tu wartościować ani tym bardziej tworzyć "relacji przez negację", bo powyższe kapele to w końcu dwa różne myślenia o muzyce, sposoby i filozofia działania. Niemniej jednak w tym przypadku jakoś bliżej mi do Titusa i spółki, bo mimo wszystko "aktualizują" swoją twórczość i wydają dość regularnie płyty. Nawet jeśli z kolei ich teksty bywają czasem obsceniczne i seksistowskie wobec kobiet jak np. "Become a bitch", które można było również usłyszeć podczas gnieźnieńskiego występu. Ale nie obrażam się, a nawet bronię takiej sztuki, bo jeśli ktoś tylko wsłucha się się w przekaz, ten zrozumie, że opiera się on często na konkretnym konspekcie wokół wszelkich "złych mocy".

Tymczasem koncert w Młynie rozpoczęli młodziutcy wykonawcy z grupy Drope, którzy początkowo dość nieśmiało wydawali swoje metalowe pomruki, lecz z kawałka na kawałek zaczęli się coraz bardziej rozkręcać. Co ciekawe, pomógł w tym wszystkim wspomniany kontakt z publiką, który można by rzec, że polegał na wzajemnym "oswajaniu się" muzyków ze słuchaczami i zakończył się na pewno częściowym sukcesem, skoro w finale swego seta byli już spontanicznie wywoływani do bisów. Sami panowie zaś zaprezentowali dość "tradycyjną wersję metalu" i widać było, że wspólne granie sprawia im dużą radość. W dodatku już dziś można powiedzieć, że spośród tej pięciosobowej grupy na duży plus wyróżnia się perkusista Misiek, który doskonale czuł intensywny rytm, a chwilami wręcz sam podkręcał tempo i co ciekawe, potrafił bardzo oryginalnie poruszyć same talerze.

Natomiast Acidzi tradycyjnie wkroczyli na scenę przy dźwiękach swych podniosłych fanfar, które zawsze wprawiają słuchaczy w zadowolenie. Ich występ w Gnieźnie, który znalazł się również na trasie "In thrash we trust 2018", okazał się więc faktycznie wysooktanową porcją metalowego łomotu, który zresztą dość subtelnie zapowiedział sam Titus słowami "Siemano Gniezno. Nie będziemy was dzisiaj delikatnie drapać po jajach". Drapania więc nie było, za to podróż z szybkimi i ciężkimi kawałkami z kultowego już krążka "Verses of Steel" (2008), piekielnymi wpływami z "Infernal Connection" (1994) czy dla niektórych nieco oldschoolowymi brzmieniami z "Vile Vicious Visions" (1993), skoro nawet frontman Kwasożłopów wyłapał wzrokiem słuchaczki młodsze niż ta płyta. Jednak nie zabrakło także utworów z "The State of Mind Report" (1996), w tym "24 radical questions", które pewnie dlatego, że zagrane na bis wzbudziły spore poruszenie wśród widowni i które bardzo ciekawie sięgają do tzw. społecznego zła czyli wynikającego w dużej mierze z otoczenia w którym żyjemy. I wreszcie też były rzeczy nowsze czyli piosenki z jednej z moich ulubionych płyt czyli "La part du diable" (2012) oraz najnowszej "Peep Show"(2016). Jednym słowem, ładny, przekrojowy koncert podczas którego Tomasz Titus Pukacki czarował swym mocnym głosem, na jednej z gitar jak zawsze wspierał go Darek Popcorn Popowicz, odpowiednio wysoką temperaturę przy bębnach utrzymywał Maciej Ślimak Starosta, a na drugiej gitarze uzupełniał skład Łukasz "Dzwon" Cyndzer.

Co ciekawe, ten ostatni instrumentalista to najnowszy "nabytek" Acid Drinkers, który dołączył do kapeli dopiero w zeszłym roku. Zresztą poprzedni występ w Gnieźnie miał miejsce jeszcze z Wojciechem Jankielem Moryto i szczerze mówiąc myślałam, że Jankiel na dużej zadomowi się w grupie. Niemniej jednak Dzwon został przez Titusa odpowiednio przedstawiony widowni, a i pokazał, że nieobce mu ciężkie, metalowe riffy.

Kamila Kasprzak-Bartkowiak

Fot. K. Kasprzak-Bartkowiak

Tagi: Koncert Klub Muzyczny Młyn Acid Drinkers

Skorzystaj z okazji, by zobaczyć nagradzane i doceniane przez krytyków polskie filmy. Dzięki projektowi „Kultura Dostępna w kinach” w każdy czwartek o godzinie 18:00 bilety kosztują jedyne 10 zł dla każdego.

Happy Olo

Kino Helios
Czwartek 26 kwietnia 2018
godz. 18:00

Narzeczony na niby

Kino Helios
Czwartek 3 maja 2018
godz. 18:00

Atak Paniki

Kino Helios
Czwartek 17 maja 2018
godz. 18:00