• Mikołaj Stopczyński

KRZYSZTOF DAUKSZEWICZ W GNIEŹNIE

Z wielką przyjemnością ogląda się artystów, którzy pomimo upływu lat dalej zachwycają, emanując pozytywną energią i zaskakując nowymi pomysłami. Do tego grona zalicza się Krzysztof Daukszewicz, który w miniony piątek odwiedził Gniezno. Muzyk i satyryk, wspomagany przez pianistę Mieczysława Grochowskiego, zaprezentował swój nowy program zatytułowany „Nareszcie w Dudapeszcie”.

Koncert rozpoczął się punktualnie o godzinie 19:00. Nie zaskoczył mnie fakt, iż byłem najmłodszą osobą na widowni – wśród fanów pana Daukszewicza zdecydowanie dominują osoby ze starszych pokoleń, choć jak powiedział mi po koncercie sam artysta, na jego występy przychodzi coraz więcej młodych ludzi. Już po pierwszych kilku minutach salę wypełniły salwy gromkiego śmiechu, które następnie pojawiały się regularnie przez resztę ponad dwugodzinnego występu. W jego trakcie mogliśmy usłyszeć kilka znanych kompozycji barda, jak i nowe, powstałe pod wpływem niedawnych wydarzeń w Polsce. Pojawiły się m.in. „McDrive”, „Hańba, zdrada” i „Ballada o wyklętych kredkach”. Nie zabrakło również kultowych „listów Ignacego do Hrabiego” (w nowej odsłonie).

Pomiędzy piosenkami artysta opowiadał liczne historie ze swojego życia. Nie zabrakło zwyczajowych anegdot o „subkulturze meneli”, dosadnych komentarzy politycznych oraz poruszania problemów, z którymi boryka się nasze społeczeństwo. Wszystko okraszone było inteligentnym humorem oraz bardzo celnymi uwagami. Pan Daukszewicz, z jednej strony człowiek elokwentny, z drugiej jednak chętnie używający mocnych słów, czym niejednokrotnie zaskoczył publikę. Ta za to bawiła się rewelacyjnie, o czym świadczyły głośne śpiewy i aż trzykrotne bisy.

Pointę wieczoru stanowiła kompozycja „Jeszcze jedna noc, jeszcze jeden dzień”, którą dość nieoczekiwanie poprzedziło zdanie z animowanego filmu „Kung Fu Panda”: „Wczoraj to historia. Jutro to tajemnica. Ale dziś to dar losu. A dary są po to, żeby się nimi cieszyć”. Z taką refleksją zakończył koncert artysta, obok którego nie powinno się przechodzić obojętnie. Artysta, którego dwugodzinny występ zachwycił wszystkich obecnych na sali tamtego wieczoru.  

Tagi: Krzysztof Daukszewicz

Skorzystaj z okazji, by zobaczyć nagradzane i doceniane przez krytyków polskie filmy. Dzięki projektowi „Kultura Dostępna w kinach” w każdy czwartek o godzinie 18:00 bilety kosztują jedyne 10 zł dla każdego.

Happy Olo

Kino Helios
Czwartek 26 kwietnia 2018
godz. 18:00

Narzeczony na niby

Kino Helios
Czwartek 3 maja 2018
godz. 18:00

Atak Paniki

Kino Helios
Czwartek 17 maja 2018
godz. 18:00