• Mikołaj Stopczyński

NOWE OBLICZE FARBEN LEHRE

Premiera jubileuszowego albumu „Trzy dekady” skłoniła Farben Lehre do zaplanowania szeregu akustycznych koncertów. Ostatnim tegorocznym przystankiem stało się Gniezno, które grupa odwiedziła po czternastomiesięcznej absencji. Występy „unplugged” zazwyczaj stanowią niemałe wyzwanie dla artystów, często zmuszając ich do licznych zmian aranżacji w swoich utworach. Muzycy FL zdawali sobie z tego sprawę, mimo to sobotnim występem udowodnili, że punk rock sprawdza się dobrze również bez przesterowanych gitar.

Choć Młyn nie wypełnił się po brzegi, na występ przybyło grono lokalnych fanów. Dało się zauważyć, że młodzież tym razem stanowiła mniejszość, ustępując koncertowym weteranom. Początkowo nowe aranżacje nieco zaskoczyły słuchaczy, ci jednak przyzwyczaili się szybko i już po kilku pierwszych numerach odśpiewywali razem z zespołem chociażby „Maturę”. Dotychczasowy skład Farben Lehre poszerzył się o dodatkowe osoby – na drugiej gitarze zagrał Michał Kumala, a wokalistę wspomagała żona, Agata Wojda. Zespołowi nie można odmówić dobrego kontaktu z publiką – gitarzysta chętnie przybijał piątki z kilkuletnim fanem, perkusista tańczył za bębnami w rytm ludowej pieśni. Wojciech Wojda zagadywał publikę opowiadając historie sprzed lat, często sypał żartami ze sceny, a każdy utwór okraszony został krótką anegdotą.

W tej przyjemnej atmosferze rozbrzmiały zróżnicowane utwory. W trakcie dwugodzinnego występu przeplatały się kompozycje z płyt starszych i nowszych, zarówno te popularne, jak i rzadko grywane na koncertach. Tak oto obok „Helikopterów” czy „Spodni z GS-u” pojawiły się „Idziemy przez czas” i „Jest taka kwestia”. Muzycy zaprezentowali także „Przebudzenie”, będące zwiastunem nowej płyty (ta ukaże się we wrześniu 2018). Po właściwej części koncertu nastąpiły bisy zakończone „Jumpin' Jack Flash” z repertuaru Rolling Stones.

P1260427 HDR

Co do nowych aranżacji można śmiało powiedzieć, że piosenki otrzymały drugie życie. Znane od lat kawałki wyzwoliły nowe emocje, jednocześnie łącząc wręcz folkową łagodność i odpowiednio dozowaną energię pierwotnych wersji. Sprawdziło się to w przypadku większości kawałków. Wyjątkiem okazał się być cover „A my nie chcemy uciekać stąd”. Ten, pomimo włożonej pracy, mógł budzić mieszane uczucia wśród miłośników oryginału P. Gintrowskiego.

Pomimo przekroczonej trzydziestki Farben Lehre dalej potrafi zaskakiwać, trzymając przy tym wysoki poziom. Gnieźnieński koncert zdecydowanie zalicza się do udanych. Osoby nieobecne mogą żałować. Na szczęście, jak przyznał Wojciech Wojda, zespół pojawi się jeszcze w Młynie. Być może stanie się to już jesienią - wszak premiera nowego albumu jest dobrym pretekstem do powrotu.

Mikołaj Stopczyński

Tagi: Klub Muzyczny Młyn Faren Lehre

Skorzystaj z okazji, by zobaczyć nagradzane i doceniane przez krytyków polskie filmy. Dzięki projektowi „Kultura Dostępna w kinach” w każdy czwartek o godzinie 18:00 bilety kosztują jedyne 10 zł dla każdego.

Happy Olo

Kino Helios
Czwartek 26 kwietnia 2018
godz. 18:00

Narzeczony na niby

Kino Helios
Czwartek 3 maja 2018
godz. 18:00

Atak Paniki

Kino Helios
Czwartek 17 maja 2018
godz. 18:00