• Jarek Mikołajczyk

Królowa Śniegu u Fredry będzie teatr

Premiera Królowej Śniegu według Hansa Christiana Andersena w reżyserii Beniamina Bukowskiego zapowiada się jako kolejny spektakl rodzinny w Teatrze im. Aleksandra Fredry. Dziś dziennikarze zobaczyli tzw. próbę kamerową, jak pokazuje życie, krótka próba "pod kamery" jest daleka od finalnego efektu.

Można jednak już dzięki niej sądzić jaka konwencja posłuży się reżyser, w którym kierunku zmierza scenografia i jakie mogą być sensy i tropy, które wyakcentują twórcy spektaklu. To, co zobaczyli dziennikarze, pokazuje przede wszystkim, że to będzie dobry teatr niezwykle plastyczny w swojej poetyce. Prosta symboliczna scenografia – niepozbawiona jednak baśniowej tajemniczości i uroku, tworzy bardzo teatralną przestrzeń gry dla aktorów.

Sam Hans Christian Andersen zdaniem Bruno Bettelheima jest raczej autorem baśni dla dorosłych, w swojej delikatniejszej i wyrafinowanej formie niż brutalni bracia Grimm, rysuje wiele płaszczyzn i relacji w swojej opowieści. Jest tu sporo przyjaźni, dorastania, relacje Gerdy i Kaja potem trudna relacja Kaja i Królowej Śniegu. - Nie wiem tak naprawdę jaka jest moja Królowa Śniegu. Pewnie każdy ma jakieś swoje wyobrażenie na jej temat. Właściwie cały czas poszukujemy z reżyserem, mimo że już tak blisko premiery. Prawdę mówiąc, jednak nie zastanawiam się nad tym, jaka Ona jest. Poszukuje raczej relacji, właśnie tego, co niosą i jak zmieniają się relacje Królowej i Kaja. Oczywiście nasuwają się jakieś skojarzenia z dojrzewaniem, dorastaniem. Raczej widzimy ja jako złą postać, poszukując jednak, rysuje się nie aż tak jednoznacznie – powiedziała nam Martyna Rozwadowska, która gra Królową Śniegu.

O czytaniu Andersena dziś, mówił reżyser spektaklu. - Myślę, że każda opowieść teatralna, nawet gdyby co do litery słowa trzymała się oryginału, jest w pewnym sensie opowiedzeniem na nowo, ponieważ jest przefiltrowana przez wrażliwość twórców, przede wszystkim wrażliwość aktorów, przez wybory scenograficzne, które starają się lepiej lub gorzej odczytać jakiś sens zawarty w oryginale. Może nawet tych zmian zawartych stricte w oryginale tekstowych, nie ma tak wiele. To znaczy tekst oczywiście został napisany na nowo siłą rzeczy, ponieważ musieliśmy dokonać adaptacji scenicznej. Przenieść język opowieści głównie narratorskiej głównie na postaci z krwi i kości. Natomiast wydaje mi się, że jeżeli chodzi o te wszystkie watki, które pojawiają się u Andersena, potraktowaliśmy reinterpretując je i może je trochę uwspółcześniając, ale staramy się być im wierni – zapewnia Beniamin Bukowski.

W Adaptacji zobaczymy między innymi oprócz Martyny Rozwadowskiej w roli Królowej, Kamilę Banasik jako Gerdę i Pawła Dobka w roli Kaja. Ważną rolę odgrywa tu scenografia Katarzyny Stochalskiej. Zapowiada się ważna propozycja nie tylko dla dzieci. - Ta propozycja faktycznie jest adresowana do dzieci, powiedziałabym, że do wszystkich dzieci niezależnie od wieku powiedzmy od lat 7 do 100 – pointowała Joanna Nowak dyrektorka Teatru. Premiera w Teatrze im. A. Fredry już 1 grudnia o godzinie 19.00. Premierze towarzyszył projekt Zbitego lustra nie trzeba się bać z zaangażowaniem dzieci w powstanie spektaklu.

 

Jarek Mixer Mikołajczyk

 

 

Tagi: Teatr im. A. Fredry Królowa Śniegu