• Jarek Mixer Mikołajczyk

Gniezno atrakcyjne dla malarzy – przejezdnych

Muzeum Początków Państwa Polskiego dzięki nowym przestrzeniom i ostatnim reorganizacjom sal wystawienniczych staje się bliższe Gnieznu i gnieźnianom. Na nieco niefortunne usytuowanie przez budowniczych „poza miastem” obecna dyrekcja może właśnie jedynie odpowiadać konsekwentnym zmniejszaniem dystansu mentalnego pomiędzy i tej jakże odległej przestrzeni czasowej pomiędzy Początkami Państwa Polskiego a obecnym Gnieznem.

Wystawą, która podobnie jak choćby sala w MPPP, w której możemy zobaczyć historię sportu gnieźnieńskiego, pokazuje Gniezno bliższe mieszkańcom tu i teraz jest Gniezno w malarstwie rysunku i grafice. Otwarta wczoraj wystawa, nie rozgrywa się w ogromnej przestrzeni. W pewien sposób można ją postrzegać jako kameralną, niewielką. Jest jednak to ekspozycja symptomatyczna, w pewien sposób będąca też świadectwem nie tylko rozwoju miasta, co wynika z rozpiętości czasowej pokazanych obrazów, ale i świadectwem tego, że miasto samo w sobie jest atrakcyjne w większości dla artystów przejezdnych.


Wśród autorów mamy rzecz jasna ważne i wielkie nazwiska. Jest więc i sam Leon Wyczółkowski, a raczej jego praca. Pośpieszny, ale dynamiczny rysunek tuszem Henryka Musiałowicza czy prace gnieźnianina z urodzenia Wojciecha Podlaszewskiego. Niezwykle mocnymi punktami tej wystawy są choćby obrazy Jana Łukasika z Pocztówką z Gniezna – pokazująca Rynek widziany z ulicy Kaszarskiej.

 

Co zrozumiałe, choć niekoniecznie dobre dla samej ekspozycji większość autorów tych zebranych przez MPPP obrazów skupia się na katedrze. - Dominacja katedry, nie dziwi, bo katedra jest najbardziej charakterystycznym punktem Gniezna i większość tych dzieł sztuki, jakie znajdują się tutaj, w zbiorach Muzeum Początków Państwa Polskiego to są prace, które tworzyli artyści przyjezdni. Katedrę malowali lub rysowali z różnych jej ujęć, od jeziora Jelonek, od Doliny Pojednania. Ta wystawa celowo pokazuje te zestawione ze sobą pejzaże miejskie pokazujące tę katedrę, żeby ukazać jednocześnie, jak najrozmaitsi artyści podchodzili do tego tematu i jak różne realizacje plastyczne w efekcie ich pracy powstały – mówi Dariusz Stryniak kurator wystawy. Wystawa w przeważającej części to przełom XIX i XX wieku, choć zakres czasowy to blisko 160 lat. - Na tej wystawie najstarsza praca pochodzi z lat dwudziestych XIX wieku i ogólnie możemy powiedzieć, że jeśli chodzi o ten XIX wiek, to głównie pokazujemy tu ryciny, grafiki i rysunki. W XX wieku zaczyna już dominować tutaj malarstwo i wreszcie mamy część poświęconą temu malarstwu, które obywało się podczas organizowanych w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku w Gnieźnie plenerów malarskich i to już są trochę inne obrazy – dodaje Stryniak.

Cieszy fakt, że już w dniu otwarcia wystawy pojawiła się młodzież pod opieką Krzysztofa Burgharda, oby inni nauczyciele skorzystali z okazji, jaką daje ta ekspozycja. Chciałoby się na tej wystawie zobaczyć choćby obrazy Eli Binkowskiej, czy Marcelego Derengowskiego. Tym razem jednak muzeum pokazuje to, co jest w jego posiadaniu.


Wystawę, mimo niewielkich rozmiarów ważną możemy oglądać do 3 lutego.

 

Jarek Mixer Mikołajczyk

 

Tagi: Wystawa MPPP Malarstwo Gniezno