• Start
  • Zapowiedzi
  • Nie było Niepodległej, a Poznań i Wielkopolska świętowały już 11 listopada
  • Szczun z Kareji/materiał sponsorowany z projektu "bo nasze"

Nie było Niepodległej, a Poznań i Wielkopolska świętowały już 11 listopada

11 listopada, jedno z najważniejszych świąt w Poznaniu. Co za tym idzie w całej zachodniej Wielkopolsce. Rogal z nadzieniem z białego maku tradycyjnie przygotowywany w Poznaniu i akuratnej Wielkopolsce z okazji Dnia Świętego Marcina. Rzecz jasna źródeł trzeba by szukać w wierzeniach słowiańskich. Kiedy to w jesienne święta składano bogom ofiary z bydła. Z czasem raczej z ciasta zwijanego symbolicznie w kształt rogów.

W symbolice chrzescijańskiej kształt tego specyficznego ciasta zaczęto łączyć z podkową. To nawiązanie do podkowy, którą rzekomo zgubił koń św. Marcina. Opodal kościoła pw. św. Marcina w Poznaniu w XII w. wykształciła się podmiejska osada rzemieślników zwana Święty Marcin. (Poznaniak mówi, że idzie na Święty Marcin, a nie na Świętego Marcina). Wtedy też, na miejscu starego traktu utworzono ulicę, która jest obecnie jedną z głównych w Poznaniu. Ulica Święty Marcin nabrała wielkomiejskiego charakteru na przełomie XIX i XX wieku, kiedy w miejscu dawnych fortyfikacji miejskich, wzniesiono zamek cesarski i inne reprezentacyjne budowle, czyli Dzielnicę Zamkową. Legenda głosi, że to na odpuście w parafii św. Marcina, pojawiły się ponoć pierwsze świętomarcińskie rogale. Jeden z poznańskich cukierników, który na prośbę proboszcza parafii ks. Jana Lewickiego o dary dla biednych, upiekł ich ponoć 3 blachy i przyniósł pod kościół (ów cukiernik to Józef Melzer). Przed wojną poznańscy rzemieślnicy przynosili też mięsa i chleby, aby każdy mógł w ten dzień najeść się do syta. Do dziś przetrwała tylko tradycja wypiekania z drożdżowego ciasta wypełnionego masą makowo-migdałową świetomarcińskich rogali, którymi każdy poznaniak objada się raz do roku - 11 listopada. Tradycja ta kultywowana jest w każdej konserwatywnej wielkopolskiej rodzinie na zachód od Strzałkowa czy Borzykowa. Nie jest to jedyna wielkopolska tradycja cukiernicza, wspomnijmy choćby kłeckie i gnieźnieńskie Jolentki, które niesatety nie przetrwały do dziś. Pewną częścia tożsamosci wielkopolskiej nie tylko kulinarnej są właśnie Rogale Marcińskie jedzone dokładnie 11 listopada. Jak podaje pierwsza reklama rogali marcińskich jedzono je 11 listopada co najmniej od 1860 roku wtedy ową reklamę opublikowano w Dzienniku Poznańskim. Niezależnie od tego, którą datę przyjmiemy za początek tradycji świętowania 11 listopada, ten dzień był świętem w Wielkopolsce, kiedy się jeszcze nie śnił nikomu rozejm w Compiegne. 

artykuł sponsorowany

Szczun z Kareji 

Tagi: Poznań Rogale Marcińskie 11 listopada