• Start
  • Wywiady
  • Kobieta może poruszyć każdy temat/rozmowa z zespołem Pochwalone
  • Kamila Arya Kasprzak - Bartkowiak

Kobieta może poruszyć każdy temat/rozmowa z zespołem Pochwalone

Rozmowa z Dominiką Korzeniecką, Małgorzatą Teklą Tekiel i Marią Magdaleną, członkiniami zespołu Pochwalone, który zagrał koncert w ramach 12 Festiwalu Offeliada.

- W opisie swojej muzyki stwierdzacie, że teraz zamiast folku więcej u Was punka i transowego bitu. Skąd ta zmiana? Chęci rozwoju czy transgresji w wyrażaniu feministycznych treści?

- Transgresji mówimy „tak”, ale przyczyna jest bardziej prozaiczna: zmienił się skład osobowy, od dwóch lat gramy jako tercet. Nie mamy już folkowego instrumentarium, używamy gitary basowej i zestawu perkusyjnego i to również częściowo determinuje formę muzyczną. Zmiana ta nie była zamierzona, wyniknęła naturalnie wraz z odejściem z zespołu części osób. Zostałyśmy we trzy i w tym składzie postanowiłyśmy kontynuować: przearanżować utwory zespołu i tworzyć nowe piosenki. Nie jest to muzyka stricte punkowa, choć oczywiście są elementy tego gatunku. Granie w składzie na sekcję i głos było i jest bardzo rozwijającym wyzwaniem, które wymaga zmiany myślenia. Zależy nam na tworzeniu bogatej, ciekawej i spójnej muzyki mając do dyspozycji tak ograniczoną ilość instrumentów. I jak w każdym zespole, muzyka, którą tworzymy jest wypadkową naszych umiejętności i zainteresowań.

 

- Czy kobieta musi dziś w Polsce krzyczeć żeby być usłyszaną i czy może poruszyć każdy temat?

- Kobieta, jak każdy człowiek, może poruszyć każdy temat, niekoniecznie krzykiem, ten jest tylko jedną z form wyrażania swoich myśli, potrzeb, swojego światopoglądu. Kobieta nie musi krzyczeć, ale może też szeptać, może malować, pisać, tańczyć, działać i wspierać różne inicjatywy, byleby były w tym emocje i sens. Bez ograniczeń tematycznych. Polska polityka wciąż nie jest kobietom przychylna, więc tematów do pisania, dyskusji czy śpiewania jest mnóstwo. I jest o co walczyć.

- Kolejna rzecz to skład, bo gracie obecnie w tercecie, a bywało w Pochwalonych więcej osób. W mniejszym gronie łatwiej o kompromis i kierunek w twórczości?

- Najważniejsze jest to, że w zespole zostały osoby, które chcą tworzyć razem, rozumieją się muzycznie i poza artystycznie, mają wspólny cel i dzięki temu jest dużo łatwiej o kompromis. Z przyziemnych zalet takiego składu istnieje jeszcze taka, że jesteśmy bardzo kompaktowe, więc logistyka jest dużo łatwiejsza. I wystarczy nam miska szpinaku.

- Jako, że jesteśmy na festiwalu filmowym i dajecie koncert w ramach tej imprezy, powiedzcie czy macie jakieś związki z X Muzą?

- Dominika razem z Orkiestrą Klezmerską Teatru Sejneńskiego została zaproszona do współpracy z Mikołajem Trzaską nad muzyką do filmów „Wołyń” i „Kler” Wojciecha Smarzowskiego i mówiła, że to było bardzo ciekawe doświadczenie. Natomiast Tekla robiła muzykę do dokumentu pt. „Sposób na kryzys” i wspólnie z zespołem Yoda oraz Marcinem Świetlickim współtworzyła muzykę i piosenki do filmu pt. „Księżyc to Żyd”.

- A jakie kino czy konkretne filmy lubią Pochwalone?

- Ulubionym filmem zespołu Pochwalone są oczywiście „Dziewczyny do wzięcia” Janusza Kondratiuka.

Kamila Kasprzak-Bartkowiak

zdj. Dominik Wilczyński

więcej zdjęć 

Tagi: Offeliada Pochwalone